Idris Ackamoor & The Pyramids – An Angel Fell
Łukasz Komła:

Idris Ackamoor na szczycie kolejnej piramidy!

Betonkust & Palmbomen II – Center Parcs
Paweł Gzyl:

Soundtrack do wspomnień z taśmy VHS.

Eltron – Le Volte EP
Ania Pietrzak:

Panie i Panowie, zapraszamy do podwodnego tańca! Wężykiem, wężykiem…

Lolasister – Infinite Jest EP
Łukasz Komła:

Debiutancka EP-ka szwajcarskiego zespołu Lolasister to poetycki mariaż folku i jazzu.  

LUMP – Lump
Jarek Szczęsny:

Produkt wysokiej jakości.

AMMAR 808 – Maghreb United
Łukasz Komła:

Syntezator zjednoczył Maghreb!

Watergate 24 – Mixed By Jimi Jules
Paweł Gzyl:

Ucieczka w tropiki.

Patrick Higgins – Dossier
Jarek Szczęsny:

Pół na pół.

Eartheater – IRISIRI
Paweł Gzyl:

Pociągająca niejednoznaczność.

Âme – Dream House
Paweł Gzyl:

Wymarzony album, wymarzony dom.

Jon Hassell – Listening To Pictures (Pentimento Volume One)
Łukasz Komła:

81-letni twórca terminu „Czwarty Świat” wraca z nowym albumem. To nie jest fake!

Oneohtrix Point Never – Age Of
Jarek Szczęsny:

Piosenki – tak. Koncept – nie.

Mgun – Axiom
Paweł Gzyl:

Z szacunkiem dla poprzedników.

Mary Lattimore – Hundreds of Days
Jarek Szczęsny:

Odrębny mikrokosmos.



Ricardo Villalobos – Empirical House

“It Don’t Mean a Thing If It Ain’t Got That Swing”

Chilijski DJ i producent wychowany w Niemczech, Ricardo Villalobos, wypuścił kilka tygodni temu nowy krążek pt. „Empirical House”, który ukazał się nakładem wytwórni [a:rpia:r]. Jako że artysta jest jednym z najbardziej znanych twórców minimalu to naturalnie „Empirical House” mieści się w tym nurcie ale, co może być dość ciekawe szczególnie w kontekście poprzedniej płyty „Dependent And Happy”, Ricardo Villalobos prezentuje na nim znacznie bardziej nieprzewidywalną formę tego gatunku, bliższą jego początkowym nagraniom, a momentami nawet „swingującą”.

Porównanie minimalu i swingu oczywiście brzmi dość zaskakująco, żeby nie napisać kuriozalnie, ale album Villalobosa jest nieoczywisty, wykracza poza ramy minimal techno, zmieniając się właściwie w każdym z czterech ponad dziesięciominutowych utworów: „Widodo”, „Bakasecc”, „Sub Pad” i „Empirical House” (tu podane są w kolejności, poniżej opisuję je w sekwencji, która bardziej mi odpowiada). Skojarzenia ze swingiem, Henrym Mancinim i Różową Panterą wywołał we mnie otwierający „Widodo”. Gdy zamknęłam oczy obraz sali balowej i wszechobecnych kryształów, w tym tego najistotniejszego, najbliższego ciału, w którym pulsują bąbelki schłodzonego szampana, sam wypalił w mojej głowie, mimo że to dla mnie jakiś kosmos, sceneria, w której czułabym się jak doklejona. Ale co począć, w końcu fakt, że nie mamy kontroli nad własną wyobraźnią jest bodaj największym szczęściem naszego życia.

Utwór tytułowy to już galaktyka rytmicznego house’u. Nierówne syntezatory mieszają się z dźwiękami oddechu i powolnym formowaniem się niezidentyfikowanej półpłynnej masy. Im dalej, tym robi się szybciej i ciekawiej, a wręcz jakby przychodziła taka myśl: a niech mnie ta masa pochłonie.

„Sub Pad” utrzymuje kosmiczny klimat, ale nieco bardziej „daftpunkowy”. Więcej w nim perkusji i beatów. I wreszcie „Bakasecc” – taki flipper, w którym przez dwanaście minut nie można zapanować nad „dźwiękową” kulką. Ale jak mówią prawdziwi mędrcy (z siwą brodą, odziani płótnem i „żywiący” się jedynie naparami z ziół wysokogórskich): „Kiedy Twoja dusza będzie gotowa, nadejdzie ten dzień, w którym złapiesz rytm”. A mędrców trzeba słuchać.

„Empirical House” ma w sobie to coś. Nie jest to może płyta, która będzie kamieniem milowym w minimalu (bo i też trudno sobie coś takiego wyobrazić), ale z drugiej strony – chwała Ricardo Villalobosowi za to. Sami pomyślcie, gdyby wszystko na świecie była przełomowe, a ten składałby się z samych geniuszów stracilibyśmy coś, co jest największym skarbem człowieka (wierzę głęboko we wrażliwość czytelników Nowamuzyka.pl) – umiejętność czerpania przyjemności z prostych rzeczy. Taka jest właśnie „Empirical House”. To czysta, prosta przyjemność. Ludzka i łatwo przyswajalna. A jednak z jakimś trudno wyrażalnym słowami „swingiem”. Tym czymś, co sprawia, że to nie jest zwykły minimal, tylko „Ricardo Villalobos minimal style”. I dlatego nie sposób przejść obok niej obojętnie.

2017 | [a:rpia:r]

Płyta Empirical House w Discogs »Profil na Facebooku »Słuchaj na Soundcloud »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze