Amandra – Dame De Bahia
Paweł Gzyl:

Francuz w Warszawie.

MIN t „Assemblage” LP
Kasia Zmora:

Urzekający muzyczny paczwork w wykonaniu MIN t.

Elsa Hewitt – Peng Variations (+„Cameras From Mars” i „DUM SPIRO SPERO”).
Ania Pietrzak:

„Przekręt” doskonały.

Damon Wild – Cosmic Path
Paweł Gzyl:

Function spłaca dług wobec swego mentora.

Arno E. Mathieu – Circumstances Of Chaos
Paweł Gzyl:

Deep house z dużym rozmachem.

The Gentleman Losers – Permanently Midnight
Jarek Szczęsny:

Dżentelmeni z Helsinek.

Sampa the Great – Birds and the BEE9
Jarek Szczęsny:

Kandydatka do tronu.

Franck Vigroux – „Barricades”
Mateusz Piżyński:

Industrialny soundtrack końca monumentalnej cywilizacji.

Various Artists – Spheres
Paweł Gzyl:

Sex! Horror! Vampire!

Various Artists – Momentum (Ten Years of Token)
Paweł Gzyl:

Pełna identyfikacja.

Hati & Mazzoll – Teruah
Łukasz Komła:

Pigułka na transcendencję.

J.G. Biberkopf – Fountain of Meaning EP
Krystian Zakrzewski:

Wehikuł czasu w lustrze wody.

Anthony Linell – Layers Of Reality EP
Krystian Zakrzewski:

Szorstkie.

Ceramic TL & Ipek Gorgun – Perfect Lung
Paweł Gzyl:

Newage’owe medytacje w nowoczesnej wersji.

Juan Atkins & Moritz von Oswald present Borderland – Angles

Pokątne rozmowy mistrzów.

Tresor w swojej 296. odsłonie zaprezentował muzyczną konwersację pomiędzy tuzami muzyki elektronicznej. Z jednej strony reprezentant Detroit w postaci Juana Atkina. Z drugiej zaś nieoceniony przedstawiciel niemieckiej sceny, czyli sam Mortiz von Oswald. Dwie interpretacje pewnej wizji. Jak to wyszło?

„Concave 1” uwodzi mglistym i zawieszonym na filtrze delay syntezatorem. Jego swobodny lot zabiera ze sobą pulsujący i uwodzący bas, który w doskonały sposób balansuje tempo utworu. Echo licznych perkusyjnych przeszkadzajek przypomina dochodzące z oddali głosy ptactwa. Nagłe pojawienie się laserowych efektów, przenosi nas trochę wyżej, by z perspektywy znajdującej się na orbicie kapsuły obserwować mieniącą się kolorami planetę.

„Concace 2” to mocniejsze uderzenie stopy oraz wsparcie ze strony sub-basu. Wahadłowe brzmienie syntezatorów w dalszym ciągu uwodzi gdzieś w tle utworu, ale spontaniczne wejście dubowego bitu czyni zeń inną interpretację. Kanonady hi-hatów przynoszą deszcz meteorytów, zaś dźwięk zbliżony do próby odpalenia silnika wskazuje na chwilowe problemy z naszą sondą. Nakładające się na siebie pasma wstrzymują ruch kapsuły oraz sam bit, by chwilę później wystrzelić ze zdwojoną mocą.

Po wypadnięciu z orbity, bezwładnie przemierzmy czarną toń, nie znając przeznaczenia tego niebezpiecznego lotu.

TRESOR296 | 14.07.2017

Tresor Official

 

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze