Immortal Onion – Ocelot of Salvation
Jarek Szczęsny:

Wielowarstwowa cebula.

Lee Gamble – Mnestic Pressure
Paweł Gzyl:

Od nowoczesnej bass music do klasycznego IDM-u.

Special Request – Belief System
Paweł Gzyl:

Wyznanie wiary w połamane rytmy.

Speech Debelle – Tantil before I breathe
Jarek Szczęsny:

Miłość, gniew, problemy rasowe, tożsamościowe oraz rozedrgany obraz rzeczywistości.

Johannes Heil – Gospel
Paweł Gzyl:

Jedenasty album w dorobku niemieckiego weterana.

Ziúr – U Feel Anything?
Kasia Jaroch:

Producentka z Berlina nie oczekuje twojej sympatii.

Nosaj Thing – Parallels
Bartek Woynicz:

Drift -> Home -> Fated -> Parallels…

Kaitlyn Aurelia Smith – The Kid
Jarek Szczęsny:

Dziecięca perspektywa.

Juju & Jordash – Sis-Boom-Bah
Paweł Gzyl:

Powiew ciepłego wiatru znad pustyni.

Normal Echo – Kaskady
Jarek Szczęsny:

Szczęsny o Szczęsnym.

Abatwa (The Pygmy) – Why Did We Stop Growing Tall?
Łukasz Komła:

Nieczęsto stykamy się z muzyką z Rwandy, kraju dotkniętego krwawym ludobójstwem.

Krikor Kouchian – Pacific Alley
Paweł Gzyl:

Nocny spacer po plaży nad Pacyfikiem.

Shorelights – Summer Cottage Soundscapes
Paweł Gzyl:

Trzech dżentelmenów nad jeziorem.

Širom – I Can Be a Clay Snapper
Łukasz Komła:

Słoweńskie trio uczyniło z tradycji przyszłość.  

Juan Atkins & Moritz von Oswald present Borderland – Angles

Pokątne rozmowy mistrzów.

Tresor w swojej 296. odsłonie zaprezentował muzyczną konwersację pomiędzy tuzami muzyki elektronicznej. Z jednej strony reprezentant Detroit w postaci Juana Atkina. Z drugiej zaś nieoceniony przedstawiciel niemieckiej sceny, czyli sam Mortiz von Oswald. Dwie interpretacje pewnej wizji. Jak to wyszło?

„Concave 1” uwodzi mglistym i zawieszonym na filtrze delay syntezatorem. Jego swobodny lot zabiera ze sobą pulsujący i uwodzący bas, który w doskonały sposób balansuje tempo utworu. Echo licznych perkusyjnych przeszkadzajek przypomina dochodzące z oddali głosy ptactwa. Nagłe pojawienie się laserowych efektów, przenosi nas trochę wyżej, by z perspektywy znajdującej się na orbicie kapsuły obserwować mieniącą się kolorami planetę.

„Concace 2” to mocniejsze uderzenie stopy oraz wsparcie ze strony sub-basu. Wahadłowe brzmienie syntezatorów w dalszym ciągu uwodzi gdzieś w tle utworu, ale spontaniczne wejście dubowego bitu czyni zeń inną interpretację. Kanonady hi-hatów przynoszą deszcz meteorytów, zaś dźwięk zbliżony do próby odpalenia silnika wskazuje na chwilowe problemy z naszą sondą. Nakładające się na siebie pasma wstrzymują ruch kapsuły oraz sam bit, by chwilę później wystrzelić ze zdwojoną mocą.

Po wypadnięciu z orbity, bezwładnie przemierzmy czarną toń, nie znając przeznaczenia tego niebezpiecznego lotu.

TRESOR296 | 14.07.2017

Tresor Official

 

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze