Rafael Anton Irisarri – Peripeteia
Jarek Szczęsny:

Ambient wagi ciężkiej.

Bouchons d’oreilles – Stray Dog with a Collar
Jarek Szczęsny:

W połowie drogi.

Chouk Bwa & The Ångströmers – Vodou Alé
Łukasz Komła:

Voodoo z przyszłości.

Ben Lukas Boysen – Mirage
Jarek Szczęsny:

Pokaz iluzji.

Siema Ziemia – Siema Ziemia
Jarek Szczęsny:

Dodatkowe skurcze mięśni.

Fluxion – Perspectives
Paweł Gzyl:

Nostalgia po grecku.

Lawrence English – Lassitude
Jarek Szczęsny:

Doskonała pustka.

Elysia Crampton – ORCORARA 2010
Jarek Szczęsny:

Niepowstrzymana losowość.

Kaitlyn Aurelia Smith – The Mosaic of Transformation
Jarek Szczęsny:

Cały zestaw radosnych nastrojów.

Phillip Sollman – Monophonie
Paweł Gzyl:

Muzyczna maszyneria.

Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.



Ab Baars & Terrie Ex / Fendika

Szorstka swobodna improwizacja i transowa muzyka Etiopczyków w katalogu holenderskiej Terp Records.

Ab Baars + Terrie Ex – „Shifting Sands” (Terp Records – Improv Series / CD 2016 | LP 2017)

Po wielu latach, czyli mniej więcej szesnastu, Ab Baars (saksofonista, klarnecista, flecista) i Terrie Ex (gitarzysta, członek The Ex) ponownie spotkali się w studiu. Wszystko wskazuje na to, że ich wspólne początki sięgają roku 1989, podczas gościnnego udziału Baarsa w koncertach The Ex. Od tamtej pory zaszły ogromne zmiany w karierach obu muzyków, czego wyrazem jest „Shifting Sands”. Artyści w amsterdamskim studiu nawiązali bezkompromisowy dialog na instrumenty dęte i gitarę. W niektórych utworach, choćby w „Blow Hot And Cold” i „Transmogrify” Baars gra na japońskim flecie bambusowym shakuhachi. To jednak w przeważającej części ich nagrania można sklasyfikować jako daleko idącą swobodną improwizację o free jazzowym podłożu. Jest szorstko, ale dość intymnie.

Fendika – „Birabiro” (Terp Records – African Series / CD 2016 | LP 2017)

Dwa lata temu pisałem na Polyphonia.pl o wspólnej 7-calowej EP-ce The Ex i Fendika – „Lale Guma/Addis Hum”. Teraz mam przyjemność podzielić się wrażeniami z przesłuchania longplaya Etiopczyków, pt. „Birabiro”. Zespół założył w 2009 roku Melaku Belay (taniec, wokale) – właściciel kultowego klubu muzycznego Fendika Azmari Bet w Addis Abebie. Już jako sierota żyjący na ulicach stolicy Etiopii nauczył się tańczyć. Z biegiem lat odwiedził też inne kraje afrykańskie ucząc się tam różnych stylów tańca. Belay ciężko zaoszczędzone pieniądze wydał na zakup wspomnianego klubu, który do dziś pozostaje ważnym centrum kulturowym w Addis Abebie.

Melaku to utytułowany tancerz specjalizujący się w tradycyjnym stylu eskista. Ale jak to on, dodał do niego elementy wywodzące się z hip-hopu. Grupa Fendika to nie tylko Belay, w skład formacji wchodzą tacy artyści jak Nardos Tesfaw (wokale), Endris Hassen (masenko – pewien rodzaj lutni), Misale Legesse (kobero – bębny) i Zenash Tsegaye (taniec, wokale). Tańcom Etiopczyków towarzyszy także śpiew jednej z grup etnicznych Gurage. Brzmienie lutni masenko trudno jest jednoznacznie porównać z jakimkolwiek instrumentem afrykańskim. Choć jak na moje ucho ma coś w sobie ze skrzypiec. To cała reszta jest już wybitnie korzenna, plemienna i osadzona w wyjątkowej tradycji.

Strona Terp Records »

 

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.