Ghostpoet – Dark Days + Canapés
Jarek Szczęsny:

Dojrzałość artysty.

Siriusmo – Comic
Paweł Gzyl:

Koniec szczeniackich wygłupów.

Meridian Brothers – ¿Dónde Estás María?
Łukasz Komła:

Meridian Brothers po raz kolejny wysyłają nas na planetę szaleństw!  

STILL – I
Paweł Gzyl:

Gotowi na twerking?

Gebrueder Teichmann – Lost On Earth
Jarek Szczęsny:

Braterskie przedsięwzięcie.

Meeting By Chance – Lines EP
Ania Pietrzak:

Wydawałoby się, że muzyka nie słyszy tego kto słucha. To nieprawda, słyszy.

Khalil – The Water We Drink
Paweł Gzyl:

R&B tylko dla odważnych.

Zola Jesus – Okovi
Jarek Szczęsny:

Pop w industrialno-elektronicznej masce.

Beastie Respond – Information City
Krystian Zakrzewski:

Symulacje rzeczywistości.

Mount Kimbie – Love What Survives
Bartek Woynicz:

Bez wątpienia jedna z najważniejszych płyt tego roku!

Nadine Shah – Holiday Destination
Jarek Szczęsny:

Nie ma ucieczki od polityki.

Various Artists – Superlongevity 6
Paweł Gzyl:

Największe gwiazdy minimalu na dwóch płytach.

Bicep – Bicep
Ania Pietrzak:

London calling!

Lunice – CCCLX
Jarek Szczęsny:

Teatr w 360 stopniach.

Function – Recomplied I/II

Spojrzenie wstecz.

David Sumner zetknął się z subkulturą techno, kiedy w 1992 roku odwiedził Limelight. Ten nowojorski klub, powstały po desakralizacji kaplicy, był miejscem, w którym po raz pierwszy w mieście wystąpili Underground Resistance, a potem Joe Beltram czy Adam X. „Miałem łzy w oczach, kiedy usłyszałem jak Jeff Mills gra „Der Klang Der Familie” – wspomina. Wkrótce potem ważnymi miejscami na mapie Nowego Jorku stały się dlań dwa sklepy: Rogue Music ze sprzętem i instrumentami oraz Sonic Groove z płytami. Pracując w tym pierwszym Sumner poznał Karla O’Connora (czyli Regisa), a kupując winyle w tym drugim – Adama X.

Wspomnienie tamtych czasów powraca teraz wraz z wydanym przez pododdział Ostgut Ton nazwany A-Tone kompilacyjnym albumie, zawierającym nagrania Dave’a Sumnera zrealizowane pod pseudonimem Function w latach 1993 – 2007. Trzynaście zamieszczonych na dwóch winylowych krążkach utworów układa się w kalejdoskop brzmień i rytmów, oddających przemiany na scenie techno w tamtym czasie. Mamy tu wysmakowane kompozycje przywołujące nocny nastrój Detroit („F3”), hołd dla minimalowej wersji gatunku w stylu Roberta Hooda („Principles”), hipnotyczną odmianę stylu wylansowaną potem przez Włochów z Prologue („Disaffected”) i zalążek tego, z czego Function zasłynął w kolektywie Sandwell District („Incubation”).

Ten spacerek po kolejnych odmianach techno uzupełniają eksperymentalne nagrania. Niby to ambient, ale tak naprawdę wywiedziony z post-industrialu z końca lat 80., który w naturalny sposób doprowadził młodego Amerykanin do odkrycia sceny rave na początku następnej dekady („Live Ambient Extraction 1993”). Odskocznią od transowego grania jest tu również stylowe electro („Falling The Same Way”), stanowiące przecież u zarania tworzenia się sceny klubowej nierozerwalną część tego samego paradygmatu co techno i house. Tego ostatniego z gatunków Function raczej nigdy nie próbował – choć umieszczony tu „Untitled” można by uznać za pierwowzór tech-house’u – ze względu na lżejszą rytmikę.

Mimo, iż „Recompiled I/II” to kolekcja powstała z niepublikowanych wcześniej nagrań (a zatem odrzutów z sesji), robi ona zaskakująco dobre wrażenie. Kilka utworów jest tu naprawdę znakomitych, kilka może trochę słabszych, ale i tak wszystkie mają na sobie odciśnięty znak najwyższej jakości, typowy dla twórczości Functiona. W październiku za sprawą A-Ton pojawi się druga część tych archiwaliów – również wyłącznie w winylowej wersji. Dla kolekcjonerów muzyki z Downwards, Sandwell District, Ostgut Ton czy Infrastructure New York to prawdziwa gratka.

A-Ton 2017

www.ostgut.de/label

www.facebook.com/Ostgut.Ton.OFFICIAL

www.facebook.com/Function-136043446575797

 


 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. Łukasz Gawęcki

    Dobra płyta 😃