Natura Morta – Environ
Łukasz Komła:

Obcowanie z muzyką improwizowaną tria Natura Morta dostarcza wyjątkowych wrażeń. Warto to poczuć!

Henning Baer – Shatterproof
Paweł Gzyl:

Producencka wersja Grounded Theory.

ŻAL – Teodor
Paulina Miedzińska:

Muzyka ŻAL’u jest mroczna u podstaw, a drąży ją taneczne ziarno.

zvλd – Baklava
Maciej Kaczmarski:

Tajemnicze słodycze.

M.E.S.H. – Hesaitix
Paweł Gzyl:

Czy angielskiemu producentowi udało się przeskoczyć nowatorski debiut?

Nadah El Shazly – Ahwar
Łukasz Komła:

Egipska awangarda na krawędzi jawy i snu.

Anja Schneider – SoMe
Paweł Gzyl:

Pierwszy album niemieckiej producentki od dziewięciu lat.

Gajek – 17
Paweł Gzyl:

„17” to tak naprawdę odwrócone „71”.

Fallbeil – Macht Macht Zement
Paweł Gzyl:

Genialni dyletanci powrócili!

Various Artists – Watergate XV
Paweł Gzyl:

Tak się bawi Watergate.

Paul St. Hilaire & Rhauder ‎– Derdeoc
Maciej Kaczmarski:

Spadkobiercy kolektywu Basic Channel.

John Lake – #void
Jarek Szczęsny:

Jan od odczłowieczania.

Blush Response – Infinite Density
Paweł Gzyl:

EBM w służbie techno – i na odwrót.

Burial – Untrue po 10 latach
Redakcja:

Jak oceniamy „Untrue” z perspektywy 10 lat? Jak mocno ta płyta wpłynęła na nas, a jak mocno na elektronikę? Przeczytajcie opinie autorów NM i komentujcie.

Function – Recomplied I/II

Spojrzenie wstecz.

David Sumner zetknął się z subkulturą techno, kiedy w 1992 roku odwiedził Limelight. Ten nowojorski klub, powstały po desakralizacji kaplicy, był miejscem, w którym po raz pierwszy w mieście wystąpili Underground Resistance, a potem Joe Beltram czy Adam X. „Miałem łzy w oczach, kiedy usłyszałem jak Jeff Mills gra „Der Klang Der Familie” – wspomina. Wkrótce potem ważnymi miejscami na mapie Nowego Jorku stały się dlań dwa sklepy: Rogue Music ze sprzętem i instrumentami oraz Sonic Groove z płytami. Pracując w tym pierwszym Sumner poznał Karla O’Connora (czyli Regisa), a kupując winyle w tym drugim – Adama X.

Wspomnienie tamtych czasów powraca teraz wraz z wydanym przez pododdział Ostgut Ton nazwany A-Tone kompilacyjnym albumie, zawierającym nagrania Dave’a Sumnera zrealizowane pod pseudonimem Function w latach 1993 – 2007. Trzynaście zamieszczonych na dwóch winylowych krążkach utworów układa się w kalejdoskop brzmień i rytmów, oddających przemiany na scenie techno w tamtym czasie. Mamy tu wysmakowane kompozycje przywołujące nocny nastrój Detroit („F3”), hołd dla minimalowej wersji gatunku w stylu Roberta Hooda („Principles”), hipnotyczną odmianę stylu wylansowaną potem przez Włochów z Prologue („Disaffected”) i zalążek tego, z czego Function zasłynął w kolektywie Sandwell District („Incubation”).

Ten spacerek po kolejnych odmianach techno uzupełniają eksperymentalne nagrania. Niby to ambient, ale tak naprawdę wywiedziony z post-industrialu z końca lat 80., który w naturalny sposób doprowadził młodego Amerykanin do odkrycia sceny rave na początku następnej dekady („Live Ambient Extraction 1993”). Odskocznią od transowego grania jest tu również stylowe electro („Falling The Same Way”), stanowiące przecież u zarania tworzenia się sceny klubowej nierozerwalną część tego samego paradygmatu co techno i house. Tego ostatniego z gatunków Function raczej nigdy nie próbował – choć umieszczony tu „Untitled” można by uznać za pierwowzór tech-house’u – ze względu na lżejszą rytmikę.

Mimo, iż „Recompiled I/II” to kolekcja powstała z niepublikowanych wcześniej nagrań (a zatem odrzutów z sesji), robi ona zaskakująco dobre wrażenie. Kilka utworów jest tu naprawdę znakomitych, kilka może trochę słabszych, ale i tak wszystkie mają na sobie odciśnięty znak najwyższej jakości, typowy dla twórczości Functiona. W październiku za sprawą A-Ton pojawi się druga część tych archiwaliów – również wyłącznie w winylowej wersji. Dla kolekcjonerów muzyki z Downwards, Sandwell District, Ostgut Ton czy Infrastructure New York to prawdziwa gratka.

A-Ton 2017

www.ostgut.de/label

www.facebook.com/Ostgut.Ton.OFFICIAL

www.facebook.com/Function-136043446575797

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. Łukasz Gawęcki

    Dobra płyta 😃