Nocow – Vozduh/Voda/Zemlya
Paweł Gzyl:

Opus magnum naszego sąsiada zza wschodniej granicy.

Andy Cooper – The Layered Effect
Jarek Szczęsny:

Dawno niewidziana radość.

Dirtmusic – Bu Bir Ruya
Łukasz Komła:

Tym razem muzykę duetu „pobrudzili” Turcy.   

Frank Bretschneider – Lunik
Paweł Gzyl:

Awangarda też lubi potańczyć.

Młody Łucznik – Dreambank
Jarek Szczęsny:

Raczej wygryw.

JANKA – Krzyżacy EP
Ania Pietrzak:

Na pełnym luzie.

The Empire Line – Rave
Paweł Gzyl:

Rave nie zawsze znaczy to samo.

Rhye – Blood
Jarek Szczęsny:

Jakby nic się nie zmieniło.

Szymon Nidzworski Project feat. Andrzej Seweryn – Behind Your Eyelids
Ania Pietrzak:

Muzyka, która przypomina o pierwotności oddechu.

Various Artists – Waves Of The Future
Paweł Gzyl:

Retrofuturystyczne wizje.

John Tejada – Dead Start Program
Paweł Gzyl:

W odwrotnym kierunku niż reszta.

Efrim Manuel Menuck – Pissing Stars
Jarek Szczęsny:

Topniejące napięcie.

Palmbomen II – Memories Of Cindy
Paweł Gzyl:

Elektroniczne wspomnienia z przyszłości.

Fire! – The Hands
Jarek Szczęsny:

Krótkie spięcie.

Function – Recomplied I/II

Spojrzenie wstecz.

David Sumner zetknął się z subkulturą techno, kiedy w 1992 roku odwiedził Limelight. Ten nowojorski klub, powstały po desakralizacji kaplicy, był miejscem, w którym po raz pierwszy w mieście wystąpili Underground Resistance, a potem Joe Beltram czy Adam X. „Miałem łzy w oczach, kiedy usłyszałem jak Jeff Mills gra „Der Klang Der Familie” – wspomina. Wkrótce potem ważnymi miejscami na mapie Nowego Jorku stały się dlań dwa sklepy: Rogue Music ze sprzętem i instrumentami oraz Sonic Groove z płytami. Pracując w tym pierwszym Sumner poznał Karla O’Connora (czyli Regisa), a kupując winyle w tym drugim – Adama X.

Wspomnienie tamtych czasów powraca teraz wraz z wydanym przez pododdział Ostgut Ton nazwany A-Tone kompilacyjnym albumie, zawierającym nagrania Dave’a Sumnera zrealizowane pod pseudonimem Function w latach 1993 – 2007. Trzynaście zamieszczonych na dwóch winylowych krążkach utworów układa się w kalejdoskop brzmień i rytmów, oddających przemiany na scenie techno w tamtym czasie. Mamy tu wysmakowane kompozycje przywołujące nocny nastrój Detroit („F3”), hołd dla minimalowej wersji gatunku w stylu Roberta Hooda („Principles”), hipnotyczną odmianę stylu wylansowaną potem przez Włochów z Prologue („Disaffected”) i zalążek tego, z czego Function zasłynął w kolektywie Sandwell District („Incubation”).

Ten spacerek po kolejnych odmianach techno uzupełniają eksperymentalne nagrania. Niby to ambient, ale tak naprawdę wywiedziony z post-industrialu z końca lat 80., który w naturalny sposób doprowadził młodego Amerykanin do odkrycia sceny rave na początku następnej dekady („Live Ambient Extraction 1993”). Odskocznią od transowego grania jest tu również stylowe electro („Falling The Same Way”), stanowiące przecież u zarania tworzenia się sceny klubowej nierozerwalną część tego samego paradygmatu co techno i house. Tego ostatniego z gatunków Function raczej nigdy nie próbował – choć umieszczony tu „Untitled” można by uznać za pierwowzór tech-house’u – ze względu na lżejszą rytmikę.

Mimo, iż „Recompiled I/II” to kolekcja powstała z niepublikowanych wcześniej nagrań (a zatem odrzutów z sesji), robi ona zaskakująco dobre wrażenie. Kilka utworów jest tu naprawdę znakomitych, kilka może trochę słabszych, ale i tak wszystkie mają na sobie odciśnięty znak najwyższej jakości, typowy dla twórczości Functiona. W październiku za sprawą A-Ton pojawi się druga część tych archiwaliów – również wyłącznie w winylowej wersji. Dla kolekcjonerów muzyki z Downwards, Sandwell District, Ostgut Ton czy Infrastructure New York to prawdziwa gratka.

A-Ton 2017

www.ostgut.de/label

www.facebook.com/Ostgut.Ton.OFFICIAL

www.facebook.com/Function-136043446575797

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. Łukasz Gawęcki

    Dobra płyta 😃