Amandra – Dame De Bahia
Paweł Gzyl:

Francuz w Warszawie.

MIN t „Assemblage” LP
Kasia Zmora:

Urzekający muzyczny paczwork w wykonaniu MIN t.

Elsa Hewitt – Peng Variations (+„Cameras From Mars” i „DUM SPIRO SPERO”).
Ania Pietrzak:

„Przekręt” doskonały.

Damon Wild – Cosmic Path
Paweł Gzyl:

Function spłaca dług wobec swego mentora.

Arno E. Mathieu – Circumstances Of Chaos
Paweł Gzyl:

Deep house z dużym rozmachem.

The Gentleman Losers – Permanently Midnight
Jarek Szczęsny:

Dżentelmeni z Helsinek.

Sampa the Great – Birds and the BEE9
Jarek Szczęsny:

Kandydatka do tronu.

Franck Vigroux – „Barricades”
Mateusz Piżyński:

Industrialny soundtrack końca monumentalnej cywilizacji.

Various Artists – Spheres
Paweł Gzyl:

Sex! Horror! Vampire!

Various Artists – Momentum (Ten Years of Token)
Paweł Gzyl:

Pełna identyfikacja.

Hati & Mazzoll – Teruah
Łukasz Komła:

Pigułka na transcendencję.

J.G. Biberkopf – Fountain of Meaning EP
Krystian Zakrzewski:

Wehikuł czasu w lustrze wody.

Anthony Linell – Layers Of Reality EP
Krystian Zakrzewski:

Szorstkie.

Ceramic TL & Ipek Gorgun – Perfect Lung
Paweł Gzyl:

Newage’owe medytacje w nowoczesnej wersji.

Ninos Du Brasil – Vida Eterna

Release The Bats!

Kiedy pięć lat temu na elektronicznej scenie zadebiutował duet Ninos Du Brasil, nikt nie wiedział, kim są muzycy wchodzący w jego skład. Dopiero z czasem wyjaśniło się, że to Nico Vascellari i Nicolo Fortuni, którzy wywodzili się z post-hard core’owych zespołów działających we Włoszech w minionych dwóch dekadach. Pierwszy z nich już pod koniec minionego dziesięciolecia zaczął eksperymentować z elektroniką i nowymi mediami, działając jednak w kręgu akademickim. Dopiero połączenie sił z kolegą sprawiło, że jego preparacje nabrały bardziej przystępnego charakteru.

Pierwszy album Ninos Du Brasil objawił duet jako specjalistów od egzotycznej rytmiki, wplecionej w awangardową elektronikę, raz bliższą bardziej klubowemu electro, a kiedy indziej – perkusyjnemu industrialowi. Brzmiało to świeżo, a jeszcze większe wrażenie robiło na żywo, kiedy Vascellari i Fortuni wchodzili ze swymi bębnami i samplerami na scenę. Nic dziwnego, że projektem zainteresował się sam Dominic Fernow, który notabene już wcześniej współpracował z pierwszym z Włochów. Stąd druga płyta duetu ukazała się już nakładem jego Hospital Productions.

Tak naprawdę radykalną zmianę w muzyce Ninos Du Brasil przynosi dopiero wydana właśnie „Vida Eterna”. To przede wszystkim zasługa włoskiego producenta Rocco Rampino, który przestawił rozbuchaną muzykę swych kolegów na tory nowego techno. Tym razem większość utworów duetu uderza potężnymi bitami i masywnymi basami, a plemienne perkusjonalia i rytualne okrzyki stanowią jedynie dodatek do tego zwalistego brzmienia. Bardziej wyrazista jest też tutaj elektronika – zarówno dronowe wyziewy, jak i soniczne klawisze czy industrialne efekty.

Stąd trzeci krążek Ninos Du Brasil z powodzeniem można postawić na jednej półce z płytami twórców nowej fali techno z Ostgut Ton, Stroboscopic Artefacts czy właśnie Hospital Productions. Być może wielbicielom dwóch pierwszych płyt Włochów brakować będzie tutaj tej pierwotnej dzikości i rozbuchanej energii, emanującej z wczesnych dokona duetu. Trzeba jednak się rozwijać – i „Vida Eterna”, zainspirowana horrorami o wampirach, to krok w ciekawą stronę. Tym bardziej, że synteza plemiennej rytmiki z wpływami techno zabrzmiała tu zaskakująco efektownie.

Hospital Productions 2017

www.hospitalproductions.net

www.ninosdubrasil.com

www.facebook.com/NinosDuBrasil

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. krystian zakrzewski

    SŁuchałem w drodze do Katowic i zaiste, te szamańskie tribale dają radę! 🙂