Amandra – Dame De Bahia
Paweł Gzyl:

Francuz w Warszawie.

MIN t „Assemblage” LP
Kasia Zmora:

Urzekający muzyczny paczwork w wykonaniu MIN t.

Elsa Hewitt – Peng Variations (+„Cameras From Mars” i „DUM SPIRO SPERO”).
Ania Pietrzak:

„Przekręt” doskonały.

Damon Wild – Cosmic Path
Paweł Gzyl:

Function spłaca dług wobec swego mentora.

Arno E. Mathieu – Circumstances Of Chaos
Paweł Gzyl:

Deep house z dużym rozmachem.

The Gentleman Losers – Permanently Midnight
Jarek Szczęsny:

Dżentelmeni z Helsinek.

Sampa the Great – Birds and the BEE9
Jarek Szczęsny:

Kandydatka do tronu.

Franck Vigroux – „Barricades”
Mateusz Piżyński:

Industrialny soundtrack końca monumentalnej cywilizacji.

Various Artists – Spheres
Paweł Gzyl:

Sex! Horror! Vampire!

Various Artists – Momentum (Ten Years of Token)
Paweł Gzyl:

Pełna identyfikacja.

Hati & Mazzoll – Teruah
Łukasz Komła:

Pigułka na transcendencję.

J.G. Biberkopf – Fountain of Meaning EP
Krystian Zakrzewski:

Wehikuł czasu w lustrze wody.

Anthony Linell – Layers Of Reality EP
Krystian Zakrzewski:

Szorstkie.

Ceramic TL & Ipek Gorgun – Perfect Lung
Paweł Gzyl:

Newage’owe medytacje w nowoczesnej wersji.

Shorelights – Summer Cottage Soundscapes

Trzech dżentelmenów nad jeziorem.

Walter Wąsacz to wyjątkowo ciekawa postać. Przede wszystkim dziennikarz, ale też okazjonalnie didżej i producent. Mieszka w Detroit, ale pochodzi z rodziny o polskich korzeniach – jego matka wyjechała z kraju przodków do USA tuż przed wojną. Pasją Wąsacza jest techno – szczególnie to tworzone w rodzinnym mieście. Od kilku lat patronuje on nie tylko odbywającemu się tam festiwalowi Detroit Movement, ale także inicjatywie „Berlin – Detroit Connection”, mającej na celu zamianę Motor City w stolicę klubowej muzyki za oceanem.

Kilka lat temu Wąsacz doprowadził do spotkania dwóch producentów ambientu – Roda Modella i Chrisa McNamary. Tego pierwszego znamy doskonale wszyscy jako twórcę dubowej wersji gatunku pod szyldem DeepChord. Ten drugi to jego młodszy kolega po fachu, znany głównie z cyfrowego albumu „Vague Cities” z 2009 roku. Ponieważ obaj panowie przypadli sobie do gustu na gruncie towarzyskim, spotykali się od czasu do czasu, aby trochę pojamować. A na wiosnę tego roku Wąsacz zabrał ich nad jezioro Armstrong do ośrodka wypoczynkowego.

Po przyjeździe na miejsce, wszyscy trzej zamiast leżakować na plaży lub pływać łodką, penetrowali miejscowe tereny z wyjątkowo czułymi mikrofonami, nagrywając lokalne dźwięki. Po powrocie zarejestrowany materiał został poddany studyjnej obróbce – i uzupełniony terenowymi realizacjami dokonanymi jeszcze za życia innego speca od field recordingu – Michaela Mantrę. W ten sposób powstała godzinna kompozycja „Summer Cottage Soundscapes”, która wydana została właśnie przez wytwórnię Echospace na płycie.

Punktem wyjścia utworu są dźwięki znad jeziora: deszcz, odgłosy burzy, szum fal. Już w pierwszych minutach trwania nagrania wyłania się z nich jednak wijący się strumień onirycznej elektroniki. Z czasem raz za razem zalewają go skłębione w dźwiękowe bałwany odgłosy burzliwego jeziora. Monochromatyczna rzeka dźwięku ustępuje wtedy miejsca dronowym wyziewom. Wszystko jest wyciszone i zredukowane, zanurzone dodatkowo w analogowych szumach i trzaskach. Całość wieńczą dubowe korozje splecione w jednostajny i powoli milknący potok deformacji.

„Summer Cottage Soundscapes” powstał jako efekt niezobowiązującej wycieczki. Mimo to słychać w nim muzyczną erudycję jego autorów, objawiającą się nawiązaniami do klasyki gatunku: pastoralnych kolaży The KLF, zaszumionych preparacji Basic Channel, dronowych pejzaży Tima Heckera czy darkambientowych mroków Lustmorda. Wszystko to zostaje jednak przekute na własną muzykę trójki artystów, ujmującą nie tylko pomysłowymi cytatami, ale również autorską maestrią w tworzeniu niezwykłego brzmienia i odrealnionego nastroju.

Echospace 2017

www.echospacedetroit.com

www.facebook.com/echospace

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze