Nocow – Vozduh/Voda/Zemlya
Paweł Gzyl:

Opus magnum naszego sąsiada zza wschodniej granicy.

Andy Cooper – The Layered Effect
Jarek Szczęsny:

Dawno niewidziana radość.

Dirtmusic – Bu Bir Ruya
Łukasz Komła:

Tym razem muzykę duetu „pobrudzili” Turcy.   

Frank Bretschneider – Lunik
Paweł Gzyl:

Awangarda też lubi potańczyć.

Młody Łucznik – Dreambank
Jarek Szczęsny:

Raczej wygryw.

JANKA – Krzyżacy EP
Ania Pietrzak:

Na pełnym luzie.

The Empire Line – Rave
Paweł Gzyl:

Rave nie zawsze znaczy to samo.

Rhye – Blood
Jarek Szczęsny:

Jakby nic się nie zmieniło.

Szymon Nidzworski Project feat. Andrzej Seweryn – Behind Your Eyelids
Ania Pietrzak:

Muzyka, która przypomina o pierwotności oddechu.

Various Artists – Waves Of The Future
Paweł Gzyl:

Retrofuturystyczne wizje.

John Tejada – Dead Start Program
Paweł Gzyl:

W odwrotnym kierunku niż reszta.

Efrim Manuel Menuck – Pissing Stars
Jarek Szczęsny:

Topniejące napięcie.

Palmbomen II – Memories Of Cindy
Paweł Gzyl:

Elektroniczne wspomnienia z przyszłości.

Fire! – The Hands
Jarek Szczęsny:

Krótkie spięcie.

Echoplex

Piotr Śliwiński inauguruje swą nową płytą działalność wytwórni Solar Phenomena.

Kiedy mówimy o początkach muzyki klubowej w Polsce, najczęściej padaja takie nazwiska, jak Jacek Sienkiewicz czy Marcin Czubala. To jednak niepełna lista. Warto przypomnieć, że jednym z pionierów tego nurtu nad Wisłą był właśnie Piotr Śliwiński. Jego debiutancki album pod pseudonimem Echoplex – „Shuffle Bus” – ukazał się bowiem już w 1998 roku nakładem warszawskiej wytwórni Trans.

Potem los rzucił młodego didżeja i producenta na Zachód – stąd jego płyty zaczęły się regularnie pojawiać w katalogach niemieckich, angielskich czy amerykańskich tłoczni, jak LL, prowadzonej przez Pacou czy Synewave, na czele której stoi Damon Wild. Artysta założył też własną tłocznię o wdzięcznej nazwie Solei, nakładem której wydał kilkanaście własnych (i nie tylko) krążków.

Podróżując między Polską, Włochami, Anglią, Ameryką i Niemcami, Piotr właściwie dopiero teraz znalazł czas na zrealizowanie szerszego wydawnictwa. To właśnie pierwsza płyta w katalogu nowej wytwórni – Solar Phenomena. Pod tytułem „The Solar Experience” ukrywa się siedem premierowych nagrań. Polski producent serwuje tu to, co od lat jest jego specjalnością: precyzjnie dopracowane techno i electro, łączące klimatyczne granie w stylu Detroit („Anywhere” czy „A Match Made In Heaven”) z bardziej minimalowym nastawieniem („Memorabilia” czy „Your Place”).

Ten ostatni utwór dostajemy również w remiksie – a odpowiada zań nie byle kto, bo sam Dave Huismans, mistrz połamanych rytmów z kręgu bass music, znany ostatnio jako A Made Up Sound, a poprzednio 2562. W jego wersji „Your Place” ma mocno tribalowy charakter – ale i tak pasuje do całości kolekcji. Być może to wydawnictwo przypomni animatorom naszego życia imprezowego i festiwalowego o Echoplexie – i częściej będziemy mogli posłuchać jego hiopnotycznego techno na żywo nad Wisłą.

 

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. Jędrek

    Zalecam też mocno pełnowymiarowe wydawnictwa pod pseudonimami, mega dobre i wyprzedzające w pewnym sensie swoje czasy ( na pewno te polskie ).