Earthboogie – Human Call
Ania Pietrzak:

Radość w rytmie afro-house.

Ipek Gorgun – Ecce Homo
Jarek Szczęsny:

Trudny człowiek.

Ancient Methods – The Jericho Records
Paweł Gzyl:

Muzyka, która kruszy mury.

Kathryn Joseph – From When I Wake the Want Is
Jarek Szczęsny:

Odpowiedniczka.

Ekin Fil – Maps
Jarek Szczęsny:

Odłączenie wtyczki.

Raum – Wreck The Bloodline
Paweł Gzyl:

Wyjście poza cielesność.

Marcel Dettmann – Test-File
Paweł Gzyl:

Dettmann ciągle w formie.

Djedjotronic – R.U.R.
Mateusz Piżyński:

EBM bez udziwnień.

Various Artists – Figure 100 Compilation
Paweł Gzyl:

Piętnaście lat na klubowym parkiecie.

Tajak – Ciclos
Łukasz Komła:

Meksykańskie trio pokazuje, że wciąż można zaskoczyć połączeniem gitarowej psychodelii, dronów i shoegaze’u!

Pruski – Sleeping Places
Ania Pietrzak:

Uśpiona codzienność, obudzona refleksja.

Prequel Tapes – Everything Is Quite Now
Paweł Gzyl:

Industrialne kołysanki.

Maribou State – Kingdoms in Colour
Ania Pietrzak:

„Darjeeling Limited” i całkiem zwyczajne przyjemności.

Adult. – This Behavior
Paweł Gzyl:

Surowe i szorstkie oblicze muzyki amerykańskiego duetu.



François X – Irregular Passion

Podróż przez mroki paryskiego podziemia.

Nowa fala techno, która pojawiła się na klubowym rynku na początku tej dekady, pozwoliła szerzej zaistnieć na elektronicznej scenie zupełnie nowym krajom. Najpierw zrobiło się głośno o młodych twórcach z Włoch, potem szerzej objawili się producenci z Hiszpanii, w końcu przyszedł czas na Francję. Najważniejszym ośrodkiem dla muzyki techno nad Sekwaną stał się Paryż – dzięki artystom skupionym wokół wytwórni Dement3d, założonej w 2011 roku przez Françoisa-Xaviera Zoumenou.

Ten znany nam dziś pod pseudonimem Franois X czarnoskóry twórca zaczynał dwa lata wcześniej, mając za patrona weterana francuskiego clubbingu – DJ Deepa. I to właśnie w katalogu jego firmy Deeply Rooted House umieścił swe pierwsze nagrania. Szybko się jednak usamodzielnił, pomagając uruchomieniem Dement3d swym kolegom z paryskiej sceny – takim, jak DSCRD, Ligovskoï czy Polar Inertia. Mając w dorobku kilka udanych EP-ek, wreszcie postanowił objawić nam swój debiutancki album.

„Irregular Passion” pomyślany został jako linearna opowieść o nocnym życiu w paryskich klubach. Stąd płyty trzeba słuchać od początku do końca. Wtedy otwiera się przed nami mroczny krąg podziemnego świata, przez który wiedzie nas sam François X. Kolejne rozdziały tej opowieści tworzą zarówno bardziej abstrakcyjne nagrania, łączące ambientowe przestrzenia („Love Of Lifetime”) z breakowymi podkładami („Blurry Lust”), jak i typowe dla Francuza utwory w stylu chmurnego techno („Dirty Chat”) czy zredukowanego electro („Rachael”).

Jedenaście kompozycji z „Irregular Passion” ma starannie przemyślaną narrację i brzmienie. Powolne budowanie napięcia w połączeniu z przestrzenną konstrukcją tworzą spójną opowieść, uwodzącą swym złowieszczym urokiem. Może brakuje tu jakiegoś kulminacyjnego momentu, a i nie wszystkie eksperymenty objawiają swój głębszy sens, jednak jako całość debiutancki album Françoisa X przekonuje sprawną umiejętnością tworzenia za pomocą klasycznych i nowoczesnych rekwizytów techno szerszej wypowiedzi, wykraczającej poza tradycyjną dla tego gatunku klubową funkcjonalność.

Dement3d 2017

www.dement3d.fr

www.facebook.com/DEMENT3D

www.francois-x.com

www.facebook.com/Francoisx

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 3

  1. Jędrek

    Ciekawa by była podróż po polskich klubach i miastach

    • Khan85

      a co by tam ciekawego miało być. agresywne osiłki i tipsiary na kryształach, rozwodnione piwo i lanserka, DJ’e gwiazdorzy i naćpane nastolatki.

      • Jędrek

        Obecnie jestem jaskiniowcem , kluby raczej nie często, lecz chyba nie wszystkie tak wyglądają jak wpisałeś, tego jestem pewien. Ps. Osobiście _ interesuje mnie artysta na którego wpadam do klubu i chcę go posłuchać, tipsiary czy osiłki jeśli są w klubie a raczej mi się nie wydaje bo to nie ten target nie przeszkadzają mi . Pozdrawiam serdecznie.