Nocow – Vozduh/Voda/Zemlya
Paweł Gzyl:

Opus magnum naszego sąsiada zza wschodniej granicy.

Andy Cooper – The Layered Effect
Jarek Szczęsny:

Dawno niewidziana radość.

Dirtmusic – Bu Bir Ruya
Łukasz Komła:

Tym razem muzykę duetu „pobrudzili” Turcy.   

Frank Bretschneider – Lunik
Paweł Gzyl:

Awangarda też lubi potańczyć.

Młody Łucznik – Dreambank
Jarek Szczęsny:

Raczej wygryw.

JANKA – Krzyżacy EP
Ania Pietrzak:

Na pełnym luzie.

The Empire Line – Rave
Paweł Gzyl:

Rave nie zawsze znaczy to samo.

Rhye – Blood
Jarek Szczęsny:

Jakby nic się nie zmieniło.

Szymon Nidzworski Project feat. Andrzej Seweryn – Behind Your Eyelids
Ania Pietrzak:

Muzyka, która przypomina o pierwotności oddechu.

Various Artists – Waves Of The Future
Paweł Gzyl:

Retrofuturystyczne wizje.

John Tejada – Dead Start Program
Paweł Gzyl:

W odwrotnym kierunku niż reszta.

Efrim Manuel Menuck – Pissing Stars
Jarek Szczęsny:

Topniejące napięcie.

Palmbomen II – Memories Of Cindy
Paweł Gzyl:

Elektroniczne wspomnienia z przyszłości.

Fire! – The Hands
Jarek Szczęsny:

Krótkie spięcie.

François X – Irregular Passion

Podróż przez mroki paryskiego podziemia.

Nowa fala techno, która pojawiła się na klubowym rynku na początku tej dekady, pozwoliła szerzej zaistnieć na elektronicznej scenie zupełnie nowym krajom. Najpierw zrobiło się głośno o młodych twórcach z Włoch, potem szerzej objawili się producenci z Hiszpanii, w końcu przyszedł czas na Francję. Najważniejszym ośrodkiem dla muzyki techno nad Sekwaną stał się Paryż – dzięki artystom skupionym wokół wytwórni Dement3d, założonej w 2011 roku przez Françoisa-Xaviera Zoumenou.

Ten znany nam dziś pod pseudonimem Franois X czarnoskóry twórca zaczynał dwa lata wcześniej, mając za patrona weterana francuskiego clubbingu – DJ Deepa. I to właśnie w katalogu jego firmy Deeply Rooted House umieścił swe pierwsze nagrania. Szybko się jednak usamodzielnił, pomagając uruchomieniem Dement3d swym kolegom z paryskiej sceny – takim, jak DSCRD, Ligovskoï czy Polar Inertia. Mając w dorobku kilka udanych EP-ek, wreszcie postanowił objawić nam swój debiutancki album.

„Irregular Passion” pomyślany został jako linearna opowieść o nocnym życiu w paryskich klubach. Stąd płyty trzeba słuchać od początku do końca. Wtedy otwiera się przed nami mroczny krąg podziemnego świata, przez który wiedzie nas sam François X. Kolejne rozdziały tej opowieści tworzą zarówno bardziej abstrakcyjne nagrania, łączące ambientowe przestrzenia („Love Of Lifetime”) z breakowymi podkładami („Blurry Lust”), jak i typowe dla Francuza utwory w stylu chmurnego techno („Dirty Chat”) czy zredukowanego electro („Rachael”).

Jedenaście kompozycji z „Irregular Passion” ma starannie przemyślaną narrację i brzmienie. Powolne budowanie napięcia w połączeniu z przestrzenną konstrukcją tworzą spójną opowieść, uwodzącą swym złowieszczym urokiem. Może brakuje tu jakiegoś kulminacyjnego momentu, a i nie wszystkie eksperymenty objawiają swój głębszy sens, jednak jako całość debiutancki album Françoisa X przekonuje sprawną umiejętnością tworzenia za pomocą klasycznych i nowoczesnych rekwizytów techno szerszej wypowiedzi, wykraczającej poza tradycyjną dla tego gatunku klubową funkcjonalność.

Dement3d 2017

www.dement3d.fr

www.facebook.com/DEMENT3D

www.francois-x.com

www.facebook.com/Francoisx

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 3

  1. Jędrek

    Ciekawa by była podróż po polskich klubach i miastach

    • Khan85

      a co by tam ciekawego miało być. agresywne osiłki i tipsiary na kryształach, rozwodnione piwo i lanserka, DJ’e gwiazdorzy i naćpane nastolatki.

      • Jędrek

        Obecnie jestem jaskiniowcem , kluby raczej nie często, lecz chyba nie wszystkie tak wyglądają jak wpisałeś, tego jestem pewien. Ps. Osobiście _ interesuje mnie artysta na którego wpadam do klubu i chcę go posłuchać, tipsiary czy osiłki jeśli są w klubie a raczej mi się nie wydaje bo to nie ten target nie przeszkadzają mi . Pozdrawiam serdecznie.