Nocow – Vozduh/Voda/Zemlya
Paweł Gzyl:

Opus magnum naszego sąsiada zza wschodniej granicy.

Andy Cooper – The Layered Effect
Jarek Szczęsny:

Dawno niewidziana radość.

Dirtmusic – Bu Bir Ruya
Łukasz Komła:

Tym razem muzykę duetu „pobrudzili” Turcy.   

Frank Bretschneider – Lunik
Paweł Gzyl:

Awangarda też lubi potańczyć.

Młody Łucznik – Dreambank
Jarek Szczęsny:

Raczej wygryw.

JANKA – Krzyżacy EP
Ania Pietrzak:

Na pełnym luzie.

The Empire Line – Rave
Paweł Gzyl:

Rave nie zawsze znaczy to samo.

Rhye – Blood
Jarek Szczęsny:

Jakby nic się nie zmieniło.

Szymon Nidzworski Project feat. Andrzej Seweryn – Behind Your Eyelids
Ania Pietrzak:

Muzyka, która przypomina o pierwotności oddechu.

Various Artists – Waves Of The Future
Paweł Gzyl:

Retrofuturystyczne wizje.

John Tejada – Dead Start Program
Paweł Gzyl:

W odwrotnym kierunku niż reszta.

Efrim Manuel Menuck – Pissing Stars
Jarek Szczęsny:

Topniejące napięcie.

Palmbomen II – Memories Of Cindy
Paweł Gzyl:

Elektroniczne wspomnienia z przyszłości.

Fire! – The Hands
Jarek Szczęsny:

Krótkie spięcie.

J.C. & Kastil – No Spiritual Surrender

Co dwie głowy, to nie jedna.

Twórczość Jose Cabrery poznaliśmy dwa lata temu. Zrobiło się o nim wtedy głośno za sprawą debiutanckiego albumu „Portrait Od The Flying Sky”, który opublikował Fred P. nakładem swej wytwórni Soul People Music. Lekką rękę madryckiego producenta do splatania przestrzennych loopów, składających się na minimalową wersję techno, potwierdziły potem jego single i kolejny album – „Mugako”, tym razem opublikowany przez renomowaną Semantikę.

Mario Castillo zadebiutował mniej więcej w tym samym czasie. W centrum jego zainteresowań znajdowało się jednak nie tylko nowoczesne techno, ale również eksperymentalny ambient, które to gatunki realizował nakładem swych dwóch wytwórni – Soul Notes i Stale. Pomysłowość w tworzeniu przez hiszpańskiego artystę mrocznych i ciężkich brzmień potwierdziła kaseta „These Symptoms Are Not Accounted”, którą umieściła w swym katalogu wytwórnia Eclectic Reactions z Bilbao.

Dwa lata temu Cabrera i Castillo połączyli siły w studiu nagraniowym. Efektem tego była EP-ka firmowana szyldem No Spiritual Surrender. Dziś nazwa ta jest tytułem wspólnego albumu obu hiszpańskich producentów. Składa się on z dwóch części. Pierwsza przynosi wariacje na temat hipnotycznego techno, które w zależności od nagrania obaj twórcy nasycają albo minimalowymi loopami („Edge Of Stigma”), albo  industrialnymi preparacjami („Enkandadua”).

Druga część zestawu ma zdecydowanie bardziej ambientowy charakter. Ponieważ obaj producenci lubują się w modularnych syntezatorach, ich charakterystyczne brzmienie staje się ozdobą tej kosmicznej muzyki w niemal każdym przypadku („Sorgin Dantza”). Jeśli pojawiają się tutaj jakieś rytmy, to mają one przeważnie połamane metrum, zamieniając niesione przez siebie kompozycje w egzotyczny breakbeat o głębokim brzmieniu, nasyconym dronowymi wyziewami („Aquellare).

Połączenie sił Jose Cabrery i Mario Castillo dało dobre rezultaty: z jednej strony minimalowe techno nabrało gęstszego i zadziorniejszego brzmienia, a z drugiej – statyczny ambient ożywiły niespieszne rytmy. Oba te oblicza twórczości hiszpańskich producentów łączy wspólny element – syntezatorowe wariacje, nadające całości wprost panoramiczny rozmach. Jeśli więc słuchać muzyki firmowanej pseudonimami J.C. i Kastillo – to najlepiej ze wspólnej płyty.

Cabrera 2017

www.facebook.com/J.C.cabrerarecords

www.facebook.com/kastilmusic

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze