Gas – Rausch
Paweł Gzyl:

Stąd do wieczności.

Nadia Struiwigh – WHRRu
Jarek Szczęsny:

Wspomnienia z dzieciństwa.

Kink Gong – Dian Long: Soundscape China / Destruction of Chinese Pop Songs
Łukasz Komła:

Kink Gong buszował w swoim chińskim żywiole, gdzie zebrał wiele garści nagrań terenowych.

Tensal – Graphical
Paweł Gzyl:

Dwie twarze.

Konieczność – Free Jazz
Jarek Szczęsny:

Zasłużony relaks.

Wolfman – Mark My World Remix EP
Łukasz Komła:

Wariacje na temat jednego utworu zawiniętego w formę remiksów? Najnowsza EP-ka duetu Wolfman spełnia te wymogi.

Aïsha Devi – DNA Feelings
Kasia Jaroch:

Poprzez medytację i terapię dźwiękową, szwajcarska producentka wkracza do świata muzyki. Najlepszego z możliwych światów.

Dwugłos: Jan Jelinek – Zwischen
Redakcja:

Ciekawy eksperyment czy czcza gadanina? Jarek Szczęsny i Maciej Kaczmarski o nowej płycie Jana Jelinka.

Jan Jelinek - Zwischen
Skee Mask – Compro
Paweł Gzyl:

Panorama brytyjskich brzmień sprzed dwóch dekad.

Nur Jaber – If Only – A State Of Peace
Paweł Gzyl:

Mistyka z Bliskiego Wschodu.

Tourist Kid – Crude Tracer
Ania Pietrzak:

Uroki chwilowej niedoskonałości.

Ben McElroy – The Word Cricket Made Her Happy
Jarek Szczęsny:

Folk z dronami.

Wajatta – Casual High Technology
Paweł Gzyl:

House’owy stand-up

Various Artists – Pleasure Instruments
Paweł Gzyl:

Sado-maso techno.



Gabriel Saloman vs Jason Grier

Dwie nowości płytowe, dwa spojrzenia na eksperymentalną elektronikę i post-rock. Z nowymi albumami wracają Gabriel Saloman (ex-Yellow Swans) i Jason Grier.

Gabriel Saloman – „Movement Building Vol. III” (15.09.2017 | Shelter Press)

Kanadyjski artysta nieustannie funkcjonuje poza modnymi trendami, co mnie bardzo cieszy, a jego muzyka istnieje w oderwaniu od jednolitych form. Tak się składa, że Gabriel Saloman współpracuje od wielu lat z tancerką i performerką Vanessą Goodman. Potwierdzeniem jest zarówno tegoroczny „Movement Building Vol. III”, jak i płyta sprzed czterech lat „Soldier’s Requiem”, o której pisałem na stronie Polyphonia.pl. Najnowszy materiał charakteryzuje swego rodzaju koncept dający poczucie powolnego wchodzenia w tą bardzo interesującą przestrzeń: przybrudzone brzmienie gitar, głębia fortepianu, ciekawie nagrana perkusja (np. w „What Belongs To Love”) oraz elektronika z pogranicza ambientu, noise’u, industrialu i field recordingu (choćby w „What Belongs To the March”). Niektórzy wspomniane gitary Salomana porównują z My Bloody Valentine, Godspeed You! Black Emperor czy Mono. Zgoda. Jest w tym post-rockowe napięcie, co nieznaczny, że Gabriel urządza odtwórczą szarpaninę strun. „Movement Building Vol. III” powinni posłuchać m.in. panowie z Mogwai. Powiem więcej, odniosłem wrażenie, iż gitarowe granie Salomana wypada lepiej niż ostatnie dokonania Godspeed You! Black Emperor.

Jason Grier – „Demonstration Disc” (06.10.2017 | Human Ear Music)

Cztery lata temu na Nowejmuzyce opisywałem poprzedni i nietuzinkowy album Jasona Griera„Unbekannte”. Wówczas artysta odwoływał się do twórczości Alvina Luciera, Philla Niblocka, Pan Sonic i nie tylko. Wtedy stworzył eksperymentalne piosenki z dodatkiem akustycznego brzmienia gitary.

„Demonstration Disc” to zwrot Griera w rejony eksperymentalnej elektroniki uformowanej w znacznym stopniu z masy przeróżnych sampli, field recordingu (m.in. słychać okrzyki z masowych protestów po wyborach w USA i wybuchy fajerwerków z sylwestrowej nocy w Berlinie). Odkrywanie nowych nagrań Niemca porównałbym do przechadzki po bibliotece dźwiękowej. Zawiłe, gęste, niespokojne i dynamiczne konstrukcje dźwiękowe są w jakiś sposób „porządkowane” przez system, który Grier nazywał generative playback engine, a samo urządzenie (sampler) określa żartobliwie jako Seurat MIDI. Na „Demonstration Disc” pojawili się gościnnie tacy artyści jak Julia Holter (w nagraniu „6”), Lucrecia Dalt, Jana Papenbroock, Corey Fogel, Danny Meyer, Hogir Göregen, Alain Paul, Laena Myers-Ionita oraz Annelyse Gelman. Wątki jazzowe (choćby klarnety w „10”, gdzieniegdzie free jazzowa perkusja) mieszają się z kompletnie nieprzewidywalną elektroniką, szumami, przetworzonymi odgłosami przedmiotów czy starych instrumentów. Grier wplótł nawet dźwięki zniszczonego pianina, które kiedyś znalazł w toskańskiej wilii. Najspokojniejsza kompozycja z całego zestawu kryje się pod „9” – ambientowa mozaika Jasona z całą pewnością zainteresuje fanów Fennesza.

„Demonstration Disc” zaskakuje nieszablonowymi konstrukcjami po jednym i kilku kolejnych przesłuchaniach.

*Na zdjęciu: Gabriel Saloman 

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze