Ekin Fil – Maps
Jarek Szczęsny:

Odłączenie wtyczki.

Raum – Wreck The Bloodline
Paweł Gzyl:

Wyjście poza cielesność.

Marcel Dettmann – Test-File
Paweł Gzyl:

Dettmann ciągle w formie.

Djedjotronic – R.U.R.
Mateusz Piżyński:

EBM bez udziwnień.

Various Artists – Figure 100 Compilation
Paweł Gzyl:

Piętnaście lat na klubowym parkiecie.

Tajak – Ciclos
Łukasz Komła:

Meksykańskie trio pokazuje, że wciąż można zaskoczyć połączeniem gitarowej psychodelii, dronów i shoegaze’u!

Pruski – Sleeping Places
Ania Pietrzak:

Uśpiona codzienność, obudzona refleksja.

Prequel Tapes – Everything Is Quite Now
Paweł Gzyl:

Industrialne kołysanki.

Maribou State – Kingdoms in Colour
Ania Pietrzak:

„Darjeeling Limited” i całkiem zwyczajne przyjemności.

Adult. – This Behavior
Paweł Gzyl:

Surowe i szorstkie oblicze muzyki amerykańskiego duetu.

Thomas Fehlmann – Los Lagos
Paweł Gzyl:

Dyskretny urok muzyki niemieckiego weterana.

Amnesia Scanner – Another Life
Paweł Gzyl:

Przebojowa wersja awangardy.

Kutiman – Don’t Hold Onto the Clouds
Ania Pietrzak:

Jak brzmi połączenie IDM i psychodelicznego ambientu prosto z Izraela? Koszernie, nie inaczej!

JK Flesh – New Horizon
Paweł Gzyl:

Transhumanizm w wersji dub-techno.



3 pytania – EABS

EABS (czyli Electro Acoustic Beat Session) to projekt, który w wyjątkowy sposób interpretuje muzykę jazzową, czego przykładem jest tegoroczne wydawnictwo  „Repetitions (Letters to Krzysztof Komeda)”.

W maju pisałam, że wydawnictwo to oparte jest na „tętniącym jazzie, hiphopowym drygu i elektronicznych motywach”, dodając, że jest ono „kameralne, ale z werwą”. Bartek Woynicz zauważył natomiast, że album ten jest przykładem na to, „jak tworzyć nową jakość z archiwalnego budulca”. Warto zatem sprawdzić, czego na co dzień słuchają muzycy, którzy mogą pochwalić się tak szerokimi inspiracjami i tak doskonałymi pomysłami.

Czego aktualnie słuchacie?

„Środkowy” Niemen (głownie lata 73-78, chociaż zespół Enigmatic z nieco wcześniejszego okresu też warto w to włączyć) jest dla nas wyznacznikiem tego, jak robić dobrą muzykę ze słowiańską duszą. Nie ma to nic wspólnego z hitem „My Słowianie” – jest tutaj pełna powaga, kunszt muzyczny i głębia.

Estońska wokalistka Velly Joonas to dowód na to, że nie trzeba rozumieć słów, aby muzyka zabrała nas na wycieczkę.

Tomasz Chyła Quintet to nasi koledzy po fachu i bratnie dusze. Mimo, że gramy w osobnych zespołach, cieszymy się, że tworzymy wspólnie nową historię polskiego jazzu.

Nad czym obecnie pracujecie?

Obecnie pracujemy nad płytą o roboczej nazwie „Slavic Spirits”. Wywołujemy mityczne słowiańskie duchy aby znaleźć drogę do Słońca. My, Polacy, mamy światu mnóstwo do zaoferowania, tylko czasami się tego wstydzimy, albo nie chcemy tego eksplorować… niepotrzebnie.

Gdybyście mieli stworzyć ścieżkę dźwiękową do filmu – jakie historie chcielibyście nią zilustrować?

Bylibyśmy zaszczyceni, gdyby nam się to przydarzyło. To, co robimy, pasuje raczej do historii dramatycznych, lecz często naszą muzyką chcemy pozostawiać trochę nadziei.

Jeżeli ciekawi Was, jak twórczość EABS brzmi na żywo, niedługo będziecie mieli okazję, aby to sprawdzić. Projekt 18 listopada zagra w Poznaniu, a 10 grudnia odwiedzi Katowice.

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze