Rafael Anton Irisarri – Peripeteia
Jarek Szczęsny:

Ambient wagi ciężkiej.

Bouchons d’oreilles – Stray Dog with a Collar
Jarek Szczęsny:

W połowie drogi.

Chouk Bwa & The Ångströmers – Vodou Alé
Łukasz Komła:

Voodoo z przyszłości.

Ben Lukas Boysen – Mirage
Jarek Szczęsny:

Pokaz iluzji.

Siema Ziemia – Siema Ziemia
Jarek Szczęsny:

Dodatkowe skurcze mięśni.

Fluxion – Perspectives
Paweł Gzyl:

Nostalgia po grecku.

Lawrence English – Lassitude
Jarek Szczęsny:

Doskonała pustka.

Elysia Crampton – ORCORARA 2010
Jarek Szczęsny:

Niepowstrzymana losowość.

Kaitlyn Aurelia Smith – The Mosaic of Transformation
Jarek Szczęsny:

Cały zestaw radosnych nastrojów.

Phillip Sollman – Monophonie
Paweł Gzyl:

Muzyczna maszyneria.

Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.



3 pytania – EABS

EABS (czyli Electro Acoustic Beat Session) to projekt, który w wyjątkowy sposób interpretuje muzykę jazzową, czego przykładem jest tegoroczne wydawnictwo  „Repetitions (Letters to Krzysztof Komeda)”.

W maju pisałam, że wydawnictwo to oparte jest na „tętniącym jazzie, hiphopowym drygu i elektronicznych motywach”, dodając, że jest ono „kameralne, ale z werwą”. Bartek Woynicz zauważył natomiast, że album ten jest przykładem na to, „jak tworzyć nową jakość z archiwalnego budulca”. Warto zatem sprawdzić, czego na co dzień słuchają muzycy, którzy mogą pochwalić się tak szerokimi inspiracjami i tak doskonałymi pomysłami.

Czego aktualnie słuchacie?

„Środkowy” Niemen (głownie lata 73-78, chociaż zespół Enigmatic z nieco wcześniejszego okresu też warto w to włączyć) jest dla nas wyznacznikiem tego, jak robić dobrą muzykę ze słowiańską duszą. Nie ma to nic wspólnego z hitem „My Słowianie” – jest tutaj pełna powaga, kunszt muzyczny i głębia.

Estońska wokalistka Velly Joonas to dowód na to, że nie trzeba rozumieć słów, aby muzyka zabrała nas na wycieczkę.

Tomasz Chyła Quintet to nasi koledzy po fachu i bratnie dusze. Mimo, że gramy w osobnych zespołach, cieszymy się, że tworzymy wspólnie nową historię polskiego jazzu.

Nad czym obecnie pracujecie?

Obecnie pracujemy nad płytą o roboczej nazwie „Slavic Spirits”. Wywołujemy mityczne słowiańskie duchy aby znaleźć drogę do Słońca. My, Polacy, mamy światu mnóstwo do zaoferowania, tylko czasami się tego wstydzimy, albo nie chcemy tego eksplorować… niepotrzebnie.

Gdybyście mieli stworzyć ścieżkę dźwiękową do filmu – jakie historie chcielibyście nią zilustrować?

Bylibyśmy zaszczyceni, gdyby nam się to przydarzyło. To, co robimy, pasuje raczej do historii dramatycznych, lecz często naszą muzyką chcemy pozostawiać trochę nadziei.

Jeżeli ciekawi Was, jak twórczość EABS brzmi na żywo, niedługo będziecie mieli okazję, aby to sprawdzić. Projekt 18 listopada zagra w Poznaniu, a 10 grudnia odwiedzi Katowice.

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.