Nocow – Vozduh/Voda/Zemlya
Paweł Gzyl:

Opus magnum naszego sąsiada zza wschodniej granicy.

Andy Cooper – The Layered Effect
Jarek Szczęsny:

Dawno niewidziana radość.

Dirtmusic – Bu Bir Ruya
Łukasz Komła:

Tym razem muzykę duetu „pobrudzili” Turcy.   

Frank Bretschneider – Lunik
Paweł Gzyl:

Awangarda też lubi potańczyć.

Młody Łucznik – Dreambank
Jarek Szczęsny:

Raczej wygryw.

JANKA – Krzyżacy EP
Ania Pietrzak:

Na pełnym luzie.

The Empire Line – Rave
Paweł Gzyl:

Rave nie zawsze znaczy to samo.

Rhye – Blood
Jarek Szczęsny:

Jakby nic się nie zmieniło.

Szymon Nidzworski Project feat. Andrzej Seweryn – Behind Your Eyelids
Ania Pietrzak:

Muzyka, która przypomina o pierwotności oddechu.

Various Artists – Waves Of The Future
Paweł Gzyl:

Retrofuturystyczne wizje.

John Tejada – Dead Start Program
Paweł Gzyl:

W odwrotnym kierunku niż reszta.

Efrim Manuel Menuck – Pissing Stars
Jarek Szczęsny:

Topniejące napięcie.

Palmbomen II – Memories Of Cindy
Paweł Gzyl:

Elektroniczne wspomnienia z przyszłości.

Fire! – The Hands
Jarek Szczęsny:

Krótkie spięcie.

3 pytania – EABS

EABS (czyli Electro Acoustic Beat Session) to projekt, który w wyjątkowy sposób interpretuje muzykę jazzową, czego przykładem jest tegoroczne wydawnictwo  „Repetitions (Letters to Krzysztof Komeda)”.

W maju pisałam, że wydawnictwo to oparte jest na „tętniącym jazzie, hiphopowym drygu i elektronicznych motywach”, dodając, że jest ono „kameralne, ale z werwą”. Bartek Woynicz zauważył natomiast, że album ten jest przykładem na to, „jak tworzyć nową jakość z archiwalnego budulca”. Warto zatem sprawdzić, czego na co dzień słuchają muzycy, którzy mogą pochwalić się tak szerokimi inspiracjami i tak doskonałymi pomysłami.

Czego aktualnie słuchacie?

„Środkowy” Niemen (głownie lata 73-78, chociaż zespół Enigmatic z nieco wcześniejszego okresu też warto w to włączyć) jest dla nas wyznacznikiem tego, jak robić dobrą muzykę ze słowiańską duszą. Nie ma to nic wspólnego z hitem „My Słowianie” – jest tutaj pełna powaga, kunszt muzyczny i głębia.

Estońska wokalistka Velly Joonas to dowód na to, że nie trzeba rozumieć słów, aby muzyka zabrała nas na wycieczkę.

Tomasz Chyła Quintet to nasi koledzy po fachu i bratnie dusze. Mimo, że gramy w osobnych zespołach, cieszymy się, że tworzymy wspólnie nową historię polskiego jazzu.

Nad czym obecnie pracujecie?

Obecnie pracujemy nad płytą o roboczej nazwie „Slavic Spirits”. Wywołujemy mityczne słowiańskie duchy aby znaleźć drogę do Słońca. My, Polacy, mamy światu mnóstwo do zaoferowania, tylko czasami się tego wstydzimy, albo nie chcemy tego eksplorować… niepotrzebnie.

Gdybyście mieli stworzyć ścieżkę dźwiękową do filmu – jakie historie chcielibyście nią zilustrować?

Bylibyśmy zaszczyceni, gdyby nam się to przydarzyło. To, co robimy, pasuje raczej do historii dramatycznych, lecz często naszą muzyką chcemy pozostawiać trochę nadziei.

Jeżeli ciekawi Was, jak twórczość EABS brzmi na żywo, niedługo będziecie mieli okazję, aby to sprawdzić. Projekt 18 listopada zagra w Poznaniu, a 10 grudnia odwiedzi Katowice.

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze