Nocow – Vozduh/Voda/Zemlya
Paweł Gzyl:

Opus magnum naszego sąsiada zza wschodniej granicy.

Andy Cooper – The Layered Effect
Jarek Szczęsny:

Dawno niewidziana radość.

Dirtmusic – Bu Bir Ruya
Łukasz Komła:

Tym razem muzykę duetu „pobrudzili” Turcy.   

Frank Bretschneider – Lunik
Paweł Gzyl:

Awangarda też lubi potańczyć.

Młody Łucznik – Dreambank
Jarek Szczęsny:

Raczej wygryw.

JANKA – Krzyżacy EP
Ania Pietrzak:

Na pełnym luzie.

The Empire Line – Rave
Paweł Gzyl:

Rave nie zawsze znaczy to samo.

Rhye – Blood
Jarek Szczęsny:

Jakby nic się nie zmieniło.

Szymon Nidzworski Project feat. Andrzej Seweryn – Behind Your Eyelids
Ania Pietrzak:

Muzyka, która przypomina o pierwotności oddechu.

Various Artists – Waves Of The Future
Paweł Gzyl:

Retrofuturystyczne wizje.

John Tejada – Dead Start Program
Paweł Gzyl:

W odwrotnym kierunku niż reszta.

Efrim Manuel Menuck – Pissing Stars
Jarek Szczęsny:

Topniejące napięcie.

Palmbomen II – Memories Of Cindy
Paweł Gzyl:

Elektroniczne wspomnienia z przyszłości.

Fire! – The Hands
Jarek Szczęsny:

Krótkie spięcie.

M.E.S.H. – Hesaitix

Czy angielskiemu producentowi udało się przeskoczyć nowatorski debiut?

Pierwszy album Jamesa Whipple;a sprzed dwóch lat był niezwykle ważny z wielu powodów. Przede wszystkim ukazywał w pełnej krasie niezwykły talent młodego Brytyjczyka, mieszkającego od pewnego czasu w Berlinie, do tworzenia nieoczywistej muzyki elektronicznej. Stanowił tym samym wyjątkowo mocną pozycję w katalogu wytwórni PAN, dzięki czemu grono jej odbiorców poszerzyło się poza getto wielbicieli radykalnych eksperymentów. Był także ważnym punktem w rozwoju estetyki IDM, która na „Pitious Gate” zyskała zaskakująco nowoczesny ton.

Od tamtej pory M.E.S.H. przede wszystkim prezentował swój znakomity materiał na  żywo, choćby występując na krakowskim Unsoundzie. Najczęściej można było jednak usłyszeć firmowaną przezeń muzykę podczas imprez urządzanych przez berliński kolektyw Janus, którego stał się najbardziej rozpoznawalnym członkiem. W międzyczasie artysta znalazł czas na nagranie nowej EP-ki – i „Damaged Merc” z zeszłego roku potwierdził wysoką klasę producencką stojącego za projektem Anglika. W końcu dostajemy następcę „Pitious Gate”, który narodził się w Berlinie i w Umbrii.

„Hesaitix” stanowi logiczną kontynuację debiutanckiego albumu Whipple’a. Podobnie jak na tamtej płycie dekonstruuje on swoje dwa ulubione gatunki – IDM i ambient. W kontekście tego pierwszego tym razem słychać wyjątkowo silnie wpływy angielskiej bass music, oczywiście głównie w warstwie rytmicznej. Bity są więc sprężyste, taneczne i energetyczne, ale towarzyszy im postrzępiona i poszarpana elektronika, bliska glitchowym defektom i industrialnym preparacjom („2 Loop Trip” czy „Search.Revel”). Całość układa się więc w bardziej klubową wizję IDM-u, która swoje korzenie miała już na raczej refleksyjnym „Pitious Gate”.

Jeśli chodzi o ambient, Whipple jest nieco mniej kreatywny. W otwierającym album „Nemorum Incola” rezonują ewidentnie wpływy dokonań artystów z Subtext, którzy kontrastują ze sobą wyciszone pasaże syntezatorów i gwałtowne uderzenia noise’u, nadające kompozycjom majestatyczny rytm. W „Blurred Cicada I” i „Privileged Lord” ambient zostaje poddany industrialnej obróbce. Efekty są ciekawe – ale oniryczne tła i fabryczne stuki zestawiał już Cranioclast czy Zoviet France pod koniec lat 80. Całość wieńczy neoklasyczna wariacja na temat orkiestrowych sampli – „Ihnaemiaumix”: przyjemna w odsłuchu, ale również przewidywalna.

Cóż – przyzwyczailiśmy się, że artyści z PAN prześcigają się w niekonwencjonalnych pomysłach i nowatorskich brzmieniach. Przykładanie tego rodzaju miarki do każdego wydawnictwa z tej wytwórni sprawia, że „Hesaitix” okazuje się nie aż tak progresywnym dziełem jak „Pitious Gate”. Nie znaczy to jednak wcale, że to niedobra płyta. Przeciwnie: zarówno IDM-owe, jak i ambientowe wariacje Whipple’a brzmią nadal świeżo. Z tym, że tylko pierwsza grupa nagrań wnosi do jego muzyki nowe elementy. Być może oznacza to, że PAN wkracza w wiek dojrzały, kiedy jego artystom coraz trudniej będzie przeskoczyć wysoko ustawioną wcześniej przez siebie samych poprzeczkę.

PAN 2017

www.p-a-n.org

www.facebook.com/pan.hq

www.facebook.com/MXEXSXH

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze