Synkro – Images
Paweł Gzyl:

Breakbeatowy ambient w pełnej glorii.

Holly Herndon – PROTO
Jarek Szczęsny:

Genetyczna DJ`ka.

Jonas Kopp – Non Virtual Reality
Paweł Gzyl:

Industrial i drony w służbie ambientu.

Ikarus – Mosaismic
Łukasz Komła:

Wielopoziomowa ekspresja.   

Qasim Naqvi – Teenages
Jarek Szczęsny:

Subtelny, oszczędny i dziwny.

Varg – Sky City Part 1 & 2
Paweł Gzyl:

Powrót syna marnotrawnego.

Samuel Kerridge & Taylor Burch – The Other
Paweł Gzyl:

Nowe oblicze muzyki brytyjskiego producenta.

Vsitor – Keep On Running
Łukasz Komła:

Rozdrapywanie aksamitu.

Paula Temple – Edge Of Everything
Paweł Gzyl:

Techno-huragan.

Little Simz – GREY Area
Jarek Szczęsny:

Istotnie, miażdży.

Watergate 26 – Mixed By WhoMadeWho
Paweł Gzyl:

Powoli i bez pośpiechu.

Michał Turowski – Wormwood And Flame
Jarek Szczęsny:

Witajcie w Prypeci.

Gary Holldman – Celina EP
Paweł Gzyl:

Poznański producent rozwija skrzydła.

Brzoska/Marciniak/Markiewicz – Wpław
Jarek Szczęsny:

Sprawdzona formuła.



The Hacker – Le Theatres Des Operations

Jak to się robi we Francji?

Mimo nieubłaganego upływu czasu, od prawie dwóch dekad współczesna scena muzyczna, zarówno ta undergroundowa, jak i mainstreamowa, przeżywa nieustanną modę na powrót do lat 80. Najpierw eksplorowano tę bardziej komercyjną stronę muzyki z tamtych czasów, koncentrując się na synth-popie i Italo-disco. Potem do łask wróciły jednak najmroczniejsze odmiany post-punku – industrial, noise, power electronics czy no wave. Jednym z inicjatorów tych wszystkich przemian był francuski producent Michel Amato znany jako The Hacker.

Wychowany na nagraniach Kraftwerk, The Cure, Depeche Mode i Cabaret Voltaire, kiedy tylko zaczął sam produkować, postanowił przeszczepić te swoje fascynacje na teren współczesnej muzyki elektronicznej. Zaczął od chmurnego techno, by spotkawszy potem koleżankę po fachu o pseudonimie Miss Kittin, stworzyć wspólnie z nią efektowną wariację na temat synth-popu z lat 80., którą wszyscy poznaliśmy pod nazwą „electroclash”. Dwa albumy nagrane przez duet uzupełniają cztery kolejne, stanowiące solową dyskografię The Hackera. Teraz dochodzi piąty.

„Le Theatres Des Operations” przywołuje wszystkie wczesne fascynacje francuskiego producenta. Jest tu przede wszystkim zwalisty EBM w stylu Front 242, Nitzer Ebb czy Borghesii („Time X” z udziałem Miss Kittin, „Body Diktat” czy „Complicated Dances”) – i trzeba przyznać, że The Hacker potrafi ze swych analogowych maszyn wycisnąć odpowiednio ciężkie bity i mroczne melodie. Nie inaczej dzieje się, gdy sięga po detroitowe electro spod znaku Drexcyi („Underwater Sequence”) czy lekko podrasowane na industrialną modłę techno („Dark Neon”).

Nie jest to oczywiście w żadnym stopniu odkrywcze granie. Ale francuskiemu twórcy na pewno nie chodziło o rozwijanie współczesnej elektroniki, tylko o oddanie hołdu swym dawnym idolom. I tutaj nie można mu niczego zarzucić: to stylowa i ekspresyjna wizja muzyki z przełomu lat 80. i 90., jedynie dyskretnie podrasowana na współczesną modłę. Takie płyty cieszą – być może dzięki nim młodzi słuchacze zaczną grzebać w przeszłości i odkryją jak wspaniała była elektronika 30 czy nawet 40 lat temu. Nie przypadkiem album wydaje wytwórnia Dark Entries, która znana jest właśnie z reedycji archiwaliów z tamtego okresu.

Dark Entries 2017

www.darkentriesrecords.com

www.facebook.com/DarkEntriesRecords

www.facebook.com/DJTheHacker

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze