Emika ‎– Falling In Love With Sadness
Mateusz Piżyński:

Czy uptempo to dobra kanwa na smutne opowieści?

Terence Fixmer – Through The Cortex
Paweł Gzyl:

Nastrój, nie energia.

Mazutti – Kształt Jazzu Który Ma Dojść
Jarek Szczęsny:

Albo i nie.

Aphex Twin – Collapse EP
Ania Pietrzak:

Ukochany troll częstuje kryształami.

Tim Hecker – Konoyo
Jarek Szczęsny:

Wkurz przemądrzałego realistę.

Kaczmarek – K.A.C.Z.M.A.R.E.K.
Paweł Gzyl:

Kolejny krok w stronę eksperymentu.

Envee, Teielte oraz Petite Noir
Jarek Szczęsny:

Polska i reszta świata.

The Lotus Eaters – Desatura
Paweł Gzyl:

Wycinki ze studyjnych improwizacji.

Marie Davidson – Working Class Woman
Jarek Szczęsny:

Alternatywny bal.

Puce Mary – The Drought
Paweł Gzyl:

Dominacja czy uległość?

The Dumplings // Oxford Drama
Jarek Szczęsny:

Młodzi, zdolni, elektroniczni.

Various Artists – Air Texture Vol. VI – Selected By Steffi & Martyn
Paweł Gzyl:

Breakbeatowa wersja ambientu.

Szun Waves – New Hymn To Freedom
Jarek Szczęsny:

Pasuje jak ulał.

Stephen Lopkin – Clyde Built
Paweł Gzyl:

Świetlista elektronika w stylu Motor City.



J.G. Biberkopf – Fountain of Meaning EP

Wehikuł czasu w lustrze wody.

Po dobrze przyjętym zeszłorocznym albumie „Ecologies II: Ecosystems Of Excess” (Knives records), Jacques Gaspard tym razem wydaje w Danse Noire. Ta EP’ka, to z jednej strony próba przedstawienia muzyki jako niezależnego ekosystemu. Z drugiej zaś, francuski artysta kreśli wizję podróży w czasie przy użyciu osadzonych w centrum miasta fontann. Fakt wykorzystania nagrań terenowych, dźwięków miasta, rozmów przypadkowych ludzi oraz osadzenia całości w kontekście przepływającej wody, zbliża nas do poznania pewnego fragmentu wspólnej historii.

„Lake Symphony” rozpoczynają lekko szumiące pady oraz oniryczne i odległe wokale. Jakby zza mgły dochodzą do nas akordy pianiana oraz ciężkie brzmienie organów. Przechodzę do „Multiecstasis”, gdzie spaceruję po rynku średniowiecznego miasta. Anielski głos kobiety zapowiada pourywany chorał dobiegający z pobliskiej katedry. Trwają uroczystości pogrzebowa ważnej osoby. Świat jakby zatrzymał się, ale ja wracam do błogiego świegotu białowłosej.

W „Delirium” jestem w tym samym miejscu, lecz współcześnie. Rowery przejeżdżają tuż obok mnie, a spacerujący turyści zatrzymali się przy oknie miejscowej artystki, która codziennie w południe wykonuje arię. Żar gorąca spada na głowy zgromadzonych, a niebiańskie syntezatory nakładają na głos naszej diwy efekt pitch. Wszystko cichnie przy akompaniamencie przyjemnego flecika.

Harfa, strugi deszczu oraz poszatkowane wokalizy witają mnie w „The Illusion of Solidity (feat. Aisha Devi)”. Ambientowe pady unoszą pobrzękujące dzwoneczki oraz inwokują nadejście wietrznego i zimnego syntezatora. Powoli przeradza się on w pasmo z kosmosu, gdzie zreplikowane głosy starają się przekazać informację na drgającej tafli wody w fontannie. Znowu pada.

Nostalgiczne „Dance of Relating” kończy moją przygodą z czasem i osadzonymi na nim obrazami. Przeciągnięty po strunach skrzypiec dźwięk, przeobraża się w słowa wygrywane na lirze. Pocięte brzmienie męskiego chóru niknie w odbiciu katedralnych witraży, by ostatecznie zapanowała absolutna cisza.

Danse Noire | 08.12.2017

Knives FB

Danse Noire FB

J.G. Biberkopf BandCamp

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze