Rod Modell – Captagon
Paweł Gzyl:

Mistrz dubowych brzmień prezentuje własną wizję techno.

Vanishing Twin – The Age of Immunology
Jarek Szczęsny:

Eskapizm potrzebny od zaraz.

Sstrom – Drenched 1 – 12
Paweł Gzyl:

Surowe techno z uszkodzonego komputera.

Mirt – Greed
Jarek Szczęsny:

Wątłe struktury.

Various Artists – 10 Years of Monkeytown
Paweł Gzyl:

Spojrzenie wstecz.

EABS – Slavic Spirits
Jarek Szczęsny:

Jazz w bardo.

Bartosz Kruczyński – Baltic Beat II
Jarek Szczęsny:

Nie chciałbym przesłodzić.

Resina – Traces (Remixes)
Mateusz Piżyński:

Najnowsze wydawnictwo naszej rodzimej, bardzo utalentowanej, artystki, Karoliny Rec (aka Resina) to zestaw 5 utworów, gdzie cztery to genialne reinterpretacje, za którymi stoją Abul Mogard, Lotic, Ben Frost i William Criag.

Różni artyści – Portrety
Jarek Szczęsny:

Sami perkusiści.

Tracey – Biostar
Paweł Gzyl:

Pastelowe electro wyjęte z klubowego kontekstu.

Laurence Pike – Holy Spring
Jarek Szczęsny:

Łyżeczką, a nie chochlą.

Altstadt Echo – This Work Contains Lead
Paweł Gzyl:

Rozdarcie między światem ducha i materii.

Luis Vicente & Vasco Trilla – A Brighter Side of Darkness
Łukasz Komła:

Rogate flow sięgające głębin.

Matias Aguyao – Support Alien Invasion
Paweł Gzyl:

Najbardziej wymagający album chilijskiego producenta.



3 pytania – LOAA

Przepytujemy kolejną nową twarz na scenie bitowej!

LOAA, a właściwie Dominik Gomez to producent muzyczny z Warszawy, aktualnie reprezentant Gdyni. Absolwent Red Bull Music Academy 2016 w Montrealu. Gościł na wielu składankach producenckich („Czeluść”, „Synesthesia”, „Kodxinv”). Twórczość LOAA charakteryzuje się kreatywnym sound designem i mnogością detali w kompozycjach. Muzyka to dla niego zabawa dźwiękiem, który potrafi przyjmować najróżniejsze postacie. W 2018 sumptem SOHO Palace wydaje EPkę pt. „Renaissance”. Niedawno bit jego autorstwa zasilił kawałek „AHA” rapera Otsochodzi z gościnnym udziałem Pezeta, a który znalazł się na albumie „Nowy Kolor”.

Czego aktualnie słuchasz?
Ostatnio słucham na okrągło jazzu. Sam nie orientuję się za dobrze w gatunku, ale dobry kolega polecił mi rzeczy warte sprawdzenia jak np. Avishai Cohen Trio. Jednym ze świeższych odkryć jest Anomalie – artysta z Montrealu, który tworzy niesamowitą elektronikę bardzo mocno sprzężoną z jazzem, która odznacza się niesamowitym groovem – zdecydowanie polecam. Otwiera głowę, uspokaja ale też pobudza do działania, zwłaszcza muzycznego. Poza tym, sprawdzałem niedawno nową płytę Jadena Smitha i zostałem nią pozytywnie zaskoczony, chłopak zrobił naprawdę ogromny progres i ta płyta jest wielkim krokiem naprzód. Wspaniale wyprodukowana, z pewnością można nazwać ją eklektyczną – mamy tutaj na paru numerach klasyczny trapowy klimat, ale też wiele gitar, dużo śpiewania i fajnych sampli – naprawdę dobra płyta, muzycznie jedna z lepszych, jakie ostatnio słyszałem.


Avishai Cohen – „Seven Seas”


Anomalie – „Velours”


Jaden Smith – „Fallen”

Nad czym obecnie pracujesz?
Obecnie szczęśliwie skończyłem już pracę nad pierwszą EPką pt. „Renaissance”, która ukaże się niebawem sumptem SOHO Palace. Poza tym, pracuję na bieżąco nad wieloma projektami, kilka własnych, kilka kolaboracji z producentami i wokalistami. Mam także swój wkład w nadchodzącą płytę Gedza, odkąd mieszkam w Trójmieście załapaliśmy dobry kontakt i bardzo dużo działamy wspólnie na polu muzycznym, dobrze nam się współpracuje i mam nadzieję, że efekty tej kreatywnej współpracy spodobają się również odbiorcom. W osobistych planach mam już dwie płytki, nie wiem, czy EPki, czy zepnę to w jakiś inny materiał, ale z pewnością pomysłów nie brakuje, to tylko kwestia czasu!

Czy jakiś koncert lub set/live act zrobił na tobie ostatnio spore wrażenie?
Hm, nie było to ostatnio, ale niecały rok temu miałem okazję wpaść zupełnie przypadkiem na koncert Sevdalizy w Warszawie. Wow, to było coś! Oczywiście znałem ją już wcześniej, ale jakoś ominęła mnie informacja o jej koncercie, zupełnie przypadkiem dostałem możliwość zobaczenia jej na żywo i od razu się tym podekscytowałem. Po pierwsze – jest to jedna z moich ulubionych artystek. Szanuję ludzi „samowystarczalnych”, a Sevdaliza poza niesamowicie klimatycznymi wokalami stoi też za swoimi świetnymi produkcjami. Po drugie – jest też absolwentką Red Bull Music Academy, więc fajnie jest zobaczyć sobie jak się rozwinęła, zaczynając na etapie na którym ja jestem teraz.

Jej koncert absolutnie mnie nie zawiódł, to było niesamowite doświadczenie. Jej muzyka na żywo wprowadza ludzi w trans swoim delikatnym, spokojnym klimatem przeplatającym się z przenikającym Cię czyściutkim basem. Był to też swego rodzaju performance z udziałem tancerza, sama Sevdaliza również wykazała się, że umie coś więcej poza śpiewaniem – za co wielki szacun! Niesamowite doświadczenie, Sevda znów będzie w Polsce na Openerze. Ja się wybieram, Wam też radzę!

https://facebook.com/beats.loa
https://open.spotify.com/artist/5EVAYYRy5yvaBYHZAs304f
https://soundcloud.com/loabeats
https://instagram.com/loaloabeats

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. Rozmawiałem z Dominikiem w jakimś klubie w WAWie zupełnie przypadkiem.
    A teraz z tego portalu dowiaduje się że on całkiem nieźle nawija.
    Nie wiedziałem, jak zamieniliśmy kilka słów, to wydawał się „normalnym zjadaczem chleba”, nie woził się, nie wywyższał. Spoko koleś. Doceniam.