Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.

Telefon Tel Aviv – Dreams Are Not Enough
Mateusz Piżyński:

Gdy w Tel Avivie zgaśnie światło…

Philipp Gorbachev – Kolokol
Paweł Gzyl:

Prawosławie i elektronika.

BNNT is Jerusalem in My Heart – Multiversion #4
Jarek Szczęsny:

Część czwarta.

rRoxymore – Face To Phase
Paweł Gzyl:

Introwertyczne bity.

The Big YES! – The Big YES!
Łukasz Komła:

Free jazzowy wybuch!

HTRK – Venus In Leo
Maciej Kaczmarski:

Miłość w czasach zarazy.

Matthias Schaffhauser – Hedonism, What Else
Paweł Gzyl:

Muzyka jako przyjemność.

Manu Delago – Circadian
Jarek Szczęsny:

Cykle snu.

Various Artists – Total 19
Paweł Gzyl:

Witamy jesień z Kompaktem.

Alessandro Cortini – Volume Massimo
Jarek Szczęsny:

Wyłapywanie wadliwych elementów.



Robert Logan – Sculptor Galaxy

Kosmiczny rzeźbiarz.

Dokładnie dziesięć lat temu Robert Logan zadebiutował rewelacyjnym albumem „Cognessence” (recenzja). Miał zaledwie 19 lat, ale już wtedy w jego muzyce wyczuwało się ogromną dojrzałość i klarowną wizję. Od tamtej pory artysta konsekwentnie się rozwija, czego dowodem albumy „Inscape” (2009), „Flesh” (2015, recenzja), „Flesh Decomposed” (2016, recenzja) oraz zrealizowane ze Stevem Roachem „Second Nature” i „Biosonic” (obydwa z 2016). Wydany ponad miesiąc temu „Sculptor Galaxy” to kolejny zapis produktów otwartego umysłu Roberta i jego nieustannego progresu.

Zainspirowany młodzieńczymi fascynacjami – m.in. muzyką filmową oraz staroświecką elektroniką w duchu Vangelisa, Tangerine Dream i Jeana Michela Jarre’a – Logan stworzył ponadgatunkowy majstersztyk ze strzępów nagrań terenowych, dźwięków instrumentów akustycznych, elektronicznych beatów i ambientowych pejzaży. I choć jest to muzyka niemal w całości instrumentalna (nie licząc przetworzonych głosów), skrzy się od motywów „od zawsze” obecnych w twórczości brytyjsko-węgierskiego producenta. Są to, między innymi: wzajemna relacja natury i technologii, związek między myślą a materią, kontrast między ciałem a duszą. Ten związek organicznych i syntetycznych brzmień oraz idei powoduje, że różnica między dźwiękiem a muzyką zależy wyłącznie od kontekstu.

Muzyka wyłania się z niebytu niczym wszechświat w chwili Wielkiego Wybuchu. Chaos powoli organizuje się w regularne struktury, by pod koniec wrócić do punktu wyjścia i pogrążyć się w „wiekuistej ciszy tych nieskończonych przestrzeni”, by powtórzyć za Pascalem. Wszystko to sprawia, że całość brzmi niczym dzieło człowieka na stacji kosmicznej orbitującej wokół Ziemi, gdzie wszechogarniający zachwyt nad potęgą wszechświata miesza się z poczuciem ludzkiej nikłości w obliczu owej potęgi. „Sculptor Galaxy” mógłby być również odtwarzany przez całą dobę w jednym z laboratoriów w CERN, do którego trzeba mieć specjalną przepustkę. Jest nią wrażliwość.

Projekt | 2017

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze