Catnapp – Break
Paweł Gzyl:

Basowe piosenki.

Joshua Sabin – Sutarti
Paweł Gzyl:

Zew z litewskich lasów.

Thom Yorke – Anima
Maciej Kaczmarski:

1997-2019-2049?

Koza – Mystery Dungeon
Jarek Szczęsny:

Moby Dick.

D. Carbone – A.C.A.B.
Paweł Gzyl:

D. Carbone idzie na wojnę.

Fire! Orchestra – Arrival
Jarek Szczęsny:

Zrobiło się ciszej.

SØS Gunver Ryberg – Entangled
Paweł Gzyl:

Ciekawie, ale za krótko.

Palmer Eldritch – [dog]
Jarek Szczęsny:

Nieustanny proces chwalenia.

LSD – Second Process
Paweł Gzyl:

Kreatywna kooperacja czy skok na kasę?

Lena Andersson – Söder Mälarstrand
Paweł Gzyl:

Owoc studyjnego spotkania Eomaca i Kyoki.

Michał Miegoń & Adam Witkowski – Dwuja
Jarek Szczęsny:

Zawsze słucha się inaczej.

Lost Few – Between The Silence
Paweł Gzyl:

Muzyka na poprzemysłowe przestrzenie.

Jakub Lemiszewski – 2019
Jarek Szczęsny:

W zaczarowanym nastroju.

Kate Tempest – The Book Of Traps And Lessons
Jarek Szczęsny:

Próba uchwycenia bałaganu dzisiejszych czasów.



Robert Logan – Sculptor Galaxy

Kosmiczny rzeźbiarz.

Dokładnie dziesięć lat temu Robert Logan zadebiutował rewelacyjnym albumem „Cognessence” (recenzja). Miał zaledwie 19 lat, ale już wtedy w jego muzyce wyczuwało się ogromną dojrzałość i klarowną wizję. Od tamtej pory artysta konsekwentnie się rozwija, czego dowodem albumy „Inscape” (2009), „Flesh” (2015, recenzja), „Flesh Decomposed” (2016, recenzja) oraz zrealizowane ze Stevem Roachem „Second Nature” i „Biosonic” (obydwa z 2016). Wydany ponad miesiąc temu „Sculptor Galaxy” to kolejny zapis produktów otwartego umysłu Roberta i jego nieustannego progresu.

Zainspirowany młodzieńczymi fascynacjami – m.in. muzyką filmową oraz staroświecką elektroniką w duchu Vangelisa, Tangerine Dream i Jeana Michela Jarre’a – Logan stworzył ponadgatunkowy majstersztyk ze strzępów nagrań terenowych, dźwięków instrumentów akustycznych, elektronicznych beatów i ambientowych pejzaży. I choć jest to muzyka niemal w całości instrumentalna (nie licząc przetworzonych głosów), skrzy się od motywów „od zawsze” obecnych w twórczości brytyjsko-węgierskiego producenta. Są to, między innymi: wzajemna relacja natury i technologii, związek między myślą a materią, kontrast między ciałem a duszą. Ten związek organicznych i syntetycznych brzmień oraz idei powoduje, że różnica między dźwiękiem a muzyką zależy wyłącznie od kontekstu.

Muzyka wyłania się z niebytu niczym wszechświat w chwili Wielkiego Wybuchu. Chaos powoli organizuje się w regularne struktury, by pod koniec wrócić do punktu wyjścia i pogrążyć się w „wiekuistej ciszy tych nieskończonych przestrzeni”, by powtórzyć za Pascalem. Wszystko to sprawia, że całość brzmi niczym dzieło człowieka na stacji kosmicznej orbitującej wokół Ziemi, gdzie wszechogarniający zachwyt nad potęgą wszechświata miesza się z poczuciem ludzkiej nikłości w obliczu owej potęgi. „Sculptor Galaxy” mógłby być również odtwarzany przez całą dobę w jednym z laboratoriów w CERN, do którego trzeba mieć specjalną przepustkę. Jest nią wrażliwość.

Projekt | 2017

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze