Ancient Methods – The Jericho Records
Paweł Gzyl:

Muzyka, która kruszy mury.

Kathryn Joseph – From When I Wake the Want Is
Jarek Szczęsny:

Odpowiedniczka.

Ekin Fil – Maps
Jarek Szczęsny:

Odłączenie wtyczki.

Raum – Wreck The Bloodline
Paweł Gzyl:

Wyjście poza cielesność.

Marcel Dettmann – Test-File
Paweł Gzyl:

Dettmann ciągle w formie.

Djedjotronic – R.U.R.
Mateusz Piżyński:

EBM bez udziwnień.

Various Artists – Figure 100 Compilation
Paweł Gzyl:

Piętnaście lat na klubowym parkiecie.

Tajak – Ciclos
Łukasz Komła:

Meksykańskie trio pokazuje, że wciąż można zaskoczyć połączeniem gitarowej psychodelii, dronów i shoegaze’u!

Pruski – Sleeping Places
Ania Pietrzak:

Uśpiona codzienność, obudzona refleksja.

Prequel Tapes – Everything Is Quite Now
Paweł Gzyl:

Industrialne kołysanki.

Maribou State – Kingdoms in Colour
Ania Pietrzak:

„Darjeeling Limited” i całkiem zwyczajne przyjemności.

Adult. – This Behavior
Paweł Gzyl:

Surowe i szorstkie oblicze muzyki amerykańskiego duetu.

Thomas Fehlmann – Los Lagos
Paweł Gzyl:

Dyskretny urok muzyki niemieckiego weterana.

Amnesia Scanner – Another Life
Paweł Gzyl:

Przebojowa wersja awangardy.



Vito Gatto – Wood And Meat EP

Instrumentalno – elektroniczne DNA eksperymentu.

15 grudnia ukazała się EP-ka młodego włoskiego kompozytora i skrzypka Vito Gatto zatytułowana „Wood And Meat”. Wydawnictwo ukazało się w ramach Doubledoubelu Records. Choć liczy raptem pięć utworów warto zatrzymać się przy nim z uwagi na ciekawe i bardzo przyjemne połączenie muzyki instrumentalnej z delikatną elektroniką.

Artysta, który w 2010 r. ukończył znane mediolańskie konserwatorium im. Giuseppe Verdiego, choć do teraz nie wydał większego materiału, ma na swoim koncie kilka ciekawych projektów. Przykładowo w tym roku pojawił się na składance „Re:works Piano”, a to za sprawą autorskiego remiksu Debussy’iego „Clare De Lune”. Wcześniej, w 2014 r. i 2015 r. występował u boku Einstürzende Neubauten w ramach ich trasy koncertowej „Lament”. Jak sam mówi, nie chce się zamkykać w ramach muzyki klasycznej dlatego wciąż eksperymentuje z elektroniką. Owocem tych prac jest właśnie EP-ka „Wood And Meat”, która okazała się niezwykle „soczysta”. Epitetu tego używam celem wyrażenia odczuwalnej świeżości i swoistej energii życia, które to uczucia włoski skrzypek zaszył między ekspresyjnymi pociągnięciami smyczkiem, pełnymi wigoru i emocji, a kilkoma dość nieskomplikowanymi loopami. Najmocniejszym atutem tego krótkiego wydawnictwa jest właśnie jego ujmująca prostota. Nic tu nie męczy ani nie wybija z muzycznej opowieści przyjemnych i nieekstatycznie rozwijających się dźwięków. Beat’y, jeśli w ogóle się pojawiają, tworzą delikatne tło do głównej linii skrzypiec, które – co dość oczywiste – są tu na pierwszym planie.

Najlepszym utworem jest dla mnie tytułowy „Wood And Meat”. Jego początkowa dynamika zostaje w drugiej części poszatkowana i zmącona przez elektroniczne cięcia, by na końcu ulec wygładzeniu pianina. W „Just Like Movies” ciekawe jest zestawienie szybkich i rytmicznych dźwięków skrzypek, których wibracja przypomina nieco motyw z „Music for 18 Musicians” S.Reicha, z wtórującą perkusją. Tu również dominuje pobudzająca energia.

Przecięcie tej soczystości następuje dopiero w „Raccontare un Ricordo”, który jest nie tylko najbardziej nostalgicznym utworem z EP-ki „Wood And Meat”, ale też zdecydowanie najsilniej utrzymanym w konwencji klasycznej. Całe skupienie zostało tu zaakcentowane na instrumenty. Jednocześnie w początkowej fazie rozwoju głównego motywu, o który został oparty utwór, na moment pojawiło się w mojej głowie skojarzenie z motywem przewodniem ścieżki dźwiękowej do rewelacyjnego filmu Darrena Arofonsky’iego „Reqiuem dla snu”. Po chwili zniknęło, ale było tak silne, że od razy sprawdziłam co oznacza po polsku tytuł utworu. „Mowa pamięci” choć zastrzegam, że to według najpopularniejszego i nienajlepszego internetowego słownika, dlatego należy mieć pewien margines błędu. Z drugiej strony rzeczywiście jest jakaś niejasna więź między snami a wspomnieniami. „Raccontare un Ricordo” oddaje tą intrygującą niejasność.

Na koniec wracam do początku. Otwierający „A New DNA” traktuję jako pewien znak. Nadszedł czas wzmożonej aktywności na polu muzyki eksperymentalnej, łączącej muzykę instrumentalną i elektronikę. Doskonale, bo ostatnio dzieją się tam naprawdę piękne rzeczy.

2017 | Doubledoubleu

Słuchaj na Soundcloud » Profil na Facebooku » Oficjalna strona wytwórni Doubledoubleu »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze