The New Law – A Bull in the Woods
Mateusz Piżyński:

Trip hop Anno Domini 2018 po raz pierwszy!

Radius – Obsolete Machine
Paweł Gzyl:

Echospace – punkt zero.

Cari Lekebusch & Nima Khak – Lost Prophet
Krystian Zakrzewski:

Kosmici w piramidzie.

Boston 168 – Phenomena Part 2 EP
Krystian Zakrzewski:

Boston? Zawsze bon ton. Sergio i Vincenzo ponownie wydają u Andre Kronerta. Wytwórnia Odd Even nadaje rytm tektonicznym falom, które przechodząc przez cały glob, zdobywają całe mnóstwo acidowych surferów. To druga część wydanej w grudniu już poprzedniego roku EP’ki „Phenomena”. […]

Various Artists – ePM Selected Vol. 5
Paweł Gzyl:

Gotowy zestaw na karnawałową imprezę.

Vito Gatto – Wood And Meat EP
Ania Pietrzak:

Instrumentalno – elektroniczne DNA eksperymentu.

Alessandro Cortini – Avanti
Jarek Szczęsny:

Włoska nostalgia.

Fisherboyz – Riverside EP
Paweł Gzyl:

Nieoczywiste kontrasty.

Erlend Apneseth Trio – Åra
Łukasz Komła:

Przyszłość w tradycji.

Intrusion – Among The Stars
Paweł Gzyl:

Medytacyjne ćwiczenie z percepcją.

Buck – Altra Forma EP
Krystian Zakrzewski:

Podwodne historie.

Robert Logan – Sculptor Galaxy
Maciej Kaczmarski:

Kosmiczny rzeźbiarz.

RX-101 – Transmission
Paweł Gzyl:

Bezpretensjonalne wspomnienia z przeszłości.

Obsequies – Organn EP
Krystian Zakrzewski:

Migotanie.

Boston 168 – Phenomena Part 2 EP

Boston? Zawsze bon ton.

Sergio i Vincenzo ponownie wydają u Andre Kronerta. Wytwórnia Odd Even nadaje rytm tektonicznym falom, które przechodząc przez cały glob, zdobywają całe mnóstwo acidowych surferów. To druga część wydanej w grudniu już poprzedniego roku EP’ki „Phenomena”.

„Contactor” zaprasza mnie uwodzącymi syntezatorami Mooga. Lekko przytłumiona ale wciąż mocno stopa nadaje uwodzący rytm, a pojawiające się co jakiś czas bębenki wprowadzają plemienną cząstkę w cyfrowej przestrzeni. Mruczące akordy wznoszą się na coraz wyższe zakresy częstotliwości, by ostatecznie przedstawić obraz niczym z filmu Kubricka „2001: Odyseja kosmiczna”, gdzie wokół tajemniczego monumentu zgromadziły się wczesne formy człowiekowatych.

„Vacuum” to większa progresywność w zakresie perkusjonaliów. O ile swobodne, dość abstrakcyjne i odległe pasaże kwaśnych syntów unoszą się gdzieś w atmosferze, to zimne hi haty, potężna stopa, podźwięki zbliżone do odgłosu sonaru wprowadzają rozedrgany obraz zza szyby odczepionej od statku matki kapsuły. W „Cebernetics” jesteśmy w jej środku, gdzie razem z ocalonymi członkami załogi pędzimy z zawrotną prędkością w stronę Ziemi. Dynamiczny bit, charakterystyczny werbel, gradacja krótkich pasm syntezatorów oraz wokoderowy pad towarzyszą płonącej stalowej puszce, które w każdej chwili może się zdematerializować.

Kończący „Futuretro”, to utrzymanie w mocy monstrualnych uderzeń stopy, przepuszczenie przez delay i pitch kosmicznych syntezatorów, gdzie przy nagłym spiętrzeniu dźwięków dochodzi do przekroczenia ziemskiej atmosfery. Chwilowe uspokojenie, niebiańskie pady, szum fal oceanu. Tak! czasza spadochronu szczęśliwie otworzyła się, by ostatecznie osadzić stalową bryłę na wodnym materacu Ziemi.

ODDEVEN014 | 09.01.2018

Boston 168 FB

Odd Even FB

 

 

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze