Ancient Methods – The Jericho Records
Paweł Gzyl:

Muzyka, która kruszy mury.

Kathryn Joseph – From When I Wake the Want Is
Jarek Szczęsny:

Odpowiedniczka.

Ekin Fil – Maps
Jarek Szczęsny:

Odłączenie wtyczki.

Raum – Wreck The Bloodline
Paweł Gzyl:

Wyjście poza cielesność.

Marcel Dettmann – Test-File
Paweł Gzyl:

Dettmann ciągle w formie.

Djedjotronic – R.U.R.
Mateusz Piżyński:

EBM bez udziwnień.

Various Artists – Figure 100 Compilation
Paweł Gzyl:

Piętnaście lat na klubowym parkiecie.

Tajak – Ciclos
Łukasz Komła:

Meksykańskie trio pokazuje, że wciąż można zaskoczyć połączeniem gitarowej psychodelii, dronów i shoegaze’u!

Pruski – Sleeping Places
Ania Pietrzak:

Uśpiona codzienność, obudzona refleksja.

Prequel Tapes – Everything Is Quite Now
Paweł Gzyl:

Industrialne kołysanki.

Maribou State – Kingdoms in Colour
Ania Pietrzak:

„Darjeeling Limited” i całkiem zwyczajne przyjemności.

Adult. – This Behavior
Paweł Gzyl:

Surowe i szorstkie oblicze muzyki amerykańskiego duetu.

Thomas Fehlmann – Los Lagos
Paweł Gzyl:

Dyskretny urok muzyki niemieckiego weterana.

Amnesia Scanner – Another Life
Paweł Gzyl:

Przebojowa wersja awangardy.



Boston 168 – Phenomena Part 2 EP

Boston? Zawsze bon ton.

Sergio i Vincenzo ponownie wydają u Andre Kronerta. Wytwórnia Odd Even nadaje rytm tektonicznym falom, które przechodząc przez cały glob, zdobywają całe mnóstwo acidowych surferów. To druga część wydanej w grudniu już poprzedniego roku EP’ki „Phenomena”.

„Contactor” zaprasza mnie uwodzącymi syntezatorami Mooga. Lekko przytłumiona ale wciąż mocno stopa nadaje uwodzący rytm, a pojawiające się co jakiś czas bębenki wprowadzają plemienną cząstkę w cyfrowej przestrzeni. Mruczące akordy wznoszą się na coraz wyższe zakresy częstotliwości, by ostatecznie przedstawić obraz niczym z filmu Kubricka „2001: Odyseja kosmiczna”, gdzie wokół tajemniczego monumentu zgromadziły się wczesne formy człowiekowatych.

„Vacuum” to większa progresywność w zakresie perkusjonaliów. O ile swobodne, dość abstrakcyjne i odległe pasaże kwaśnych syntów unoszą się gdzieś w atmosferze, to zimne hi haty, potężna stopa, podźwięki zbliżone do odgłosu sonaru wprowadzają rozedrgany obraz zza szyby odczepionej od statku matki kapsuły. W „Cebernetics” jesteśmy w jej środku, gdzie razem z ocalonymi członkami załogi pędzimy z zawrotną prędkością w stronę Ziemi. Dynamiczny bit, charakterystyczny werbel, gradacja krótkich pasm syntezatorów oraz wokoderowy pad towarzyszą płonącej stalowej puszce, które w każdej chwili może się zdematerializować.

Kończący „Futuretro”, to utrzymanie w mocy monstrualnych uderzeń stopy, przepuszczenie przez delay i pitch kosmicznych syntezatorów, gdzie przy nagłym spiętrzeniu dźwięków dochodzi do przekroczenia ziemskiej atmosfery. Chwilowe uspokojenie, niebiańskie pady, szum fal oceanu. Tak! czasza spadochronu szczęśliwie otworzyła się, by ostatecznie osadzić stalową bryłę na wodnym materacu Ziemi.

ODDEVEN014 | 09.01.2018

Boston 168 FB

Odd Even FB

 

 

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze