D-Leria – Driving To Nowhere
Paweł Gzyl:

Hipnotycznie i różnorodnie.

Diskret – Diskret EP
Łukasz Komła:

„To tak, jakbyśmy byli połączeni (…)”. Warto nawiązać kontakt z debiutancką EP-ką szwajcarskiego duetu Diskret!  

Epi Centrum – Excrescence
Paweł Gzyl:

Weteran rodzimego techno w świetnej formie.

Neville Watson – The Midnight Orchard
Paweł Gzyl:

Soundtrackowe wspomnienie pierwotnego rave’u.

The Good, The Bad & The Queen – Merrie Land: Dwugłos
Redakcja:

Anglia tonie. Anglia odpływa.

Unknown Landscapes Vol. 6 – Mixed & Selected By Lewis Fautzi
Paweł Gzyl:

Mocno, hipnotycznie i… przewidywalnie.

Teo Olter – Mirów
Jarek Szczęsny:

Strefa komfortu.

John Tejada – Live Rytm Trax
Paweł Gzyl:

Jak brzmi muzyka amerykańskiego producenta na żywo?

Various Artists – Pop Ambient 2019
Paweł Gzyl:

Soundtrack do przejścia jesieni w zimę.

Slam – Athenaeum 101
Paweł Gzyl:

Godzinna podróż przez historię elektroniki.

Vril ‎– Anima Mundi
Ania Pietrzak:

Orbitowanie bez cukru.

Wolność – Outlines
Jarek Szczęsny:

Skład marzenie.

Chrissy – Resilience
Paweł Gzyl:

Rave dla muzycznych erudytów.

Jacek Sienkiewicz – On And On
Paweł Gzyl:

Twarde bity i kosmiczna elektronika.



Boston 168 – Phenomena Part 2 EP

Boston? Zawsze bon ton.

Sergio i Vincenzo ponownie wydają u Andre Kronerta. Wytwórnia Odd Even nadaje rytm tektonicznym falom, które przechodząc przez cały glob, zdobywają całe mnóstwo acidowych surferów. To druga część wydanej w grudniu już poprzedniego roku EP’ki „Phenomena”.

„Contactor” zaprasza mnie uwodzącymi syntezatorami Mooga. Lekko przytłumiona ale wciąż mocno stopa nadaje uwodzący rytm, a pojawiające się co jakiś czas bębenki wprowadzają plemienną cząstkę w cyfrowej przestrzeni. Mruczące akordy wznoszą się na coraz wyższe zakresy częstotliwości, by ostatecznie przedstawić obraz niczym z filmu Kubricka „2001: Odyseja kosmiczna”, gdzie wokół tajemniczego monumentu zgromadziły się wczesne formy człowiekowatych.

„Vacuum” to większa progresywność w zakresie perkusjonaliów. O ile swobodne, dość abstrakcyjne i odległe pasaże kwaśnych syntów unoszą się gdzieś w atmosferze, to zimne hi haty, potężna stopa, podźwięki zbliżone do odgłosu sonaru wprowadzają rozedrgany obraz zza szyby odczepionej od statku matki kapsuły. W „Cebernetics” jesteśmy w jej środku, gdzie razem z ocalonymi członkami załogi pędzimy z zawrotną prędkością w stronę Ziemi. Dynamiczny bit, charakterystyczny werbel, gradacja krótkich pasm syntezatorów oraz wokoderowy pad towarzyszą płonącej stalowej puszce, które w każdej chwili może się zdematerializować.

Kończący „Futuretro”, to utrzymanie w mocy monstrualnych uderzeń stopy, przepuszczenie przez delay i pitch kosmicznych syntezatorów, gdzie przy nagłym spiętrzeniu dźwięków dochodzi do przekroczenia ziemskiej atmosfery. Chwilowe uspokojenie, niebiańskie pady, szum fal oceanu. Tak! czasza spadochronu szczęśliwie otworzyła się, by ostatecznie osadzić stalową bryłę na wodnym materacu Ziemi.

ODDEVEN014 | 09.01.2018

Boston 168 FB

Odd Even FB

 

 

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze