The Chemical Brothers – No Geography
Jarek Szczęsny:

Wszystkie znane chwyty.

Kucz/Bilińska – Kucz/Bilińska
Jarek Szczęsny:

To nie jest płyta na dzisiejsze czasy.

Logos – Imperial Flood
Paweł Gzyl:

Sielski krajobraz wschodniej Anglii przełożony na awangardowy grime.

Alberich – Quantized Angel
Paweł Gzyl:

Suma wszystkich przemian.

Amnesia Scanner And Bill Kouligas – Lexachast
Jarek Szczęsny:

Taniec z kaktusem.

HVL – Rhythmic Sonatas
Paweł Gzyl:

Jak to się robi w Gruzji.

Marek Kamiński – Not Here
Łukasz Komła:

Patrzeć w gwiazdy leżąc wśród nich.

These New Puritans – Inside The Rose
Maciej Kaczmarski:

Na wzburzonym morzu.

Christian Löffler – Graal (Prologue)
Paweł Gzyl:

Popowo i trance’owo.

Ifriqiyya Electrique – Laylet el Booree
Łukasz Komła:

Jeszcze więcej krwi, potu i transu!

Tommy Four Seven – Veer
Paweł Gzyl:

Brytyjski mocarz powraca wreszcie z nowym albumem.

Stefan Goldmann – Tacit Script
Paweł Gzyl:

Konceptualna awangarda wywiedziona z techno i house’u.

DJ Spider – Democide
Paweł Gzyl:

Ucieczka z Nowego Jorku.

Sonmi451 – Nachtmuziek
Ania Pietrzak:

„Nie przeszkadzać”.



Islaja – Tarrantulla

Koniec ubiegłego roku przyniósł nowy album Merji Kokkonen, znanej wszystkim jako Islaja.

Niedawno pisałem o najnowszym wydawnictwie innej fińskiej artystki, czyli Lau Nau, i jej bardzo dobrej płycie „Poseidon”. Nie ukrywam, że zawsze wypatruję także nowych nagrań Islaji. Cztery lata temu Kokkonen opublikowała nietuzinkowy longplay „S U U” (recenzja), który powstawał już w Berlinie, gdzie od kilku lat mieszka Merji.

Islaja na „Tarrantulla” (Svart Records | 01.12.2017) sięgnęła nawet po auto-tune np. w „Ghost From The Future” i „Earthy Side” (całe szczęście w oszczędny sposób). Ku mojej uciesze Finka w kolejnych wyśmienitych fragmentach („Sadetta” i „Emosein”) powróciła do śpiewania w ojczystym języku. W tej drugiej kompozycji łączy tradycyjną formę pieśni kalevala z brzmieniem fletów i elektroniki. W „Tactile Material” są z kolei dźwięki saksofonu z pogranicza free jazzu. A na przykład utwór „Peace Pilot” (jak też „Sadetta” i „Robot Arm”), ocierający się o stylistykę techno, został zaaranżowany oraz nagrany na żywo w studiu z perkusistą Tatu Rönkkö (Liima, Efterklang).

Islaja w sprytny sposób dokonała także rearanżacji swoich starszych piosenek. W każdym razie trzeba dokładnie nadstawić uszy, żeby je wychwycić. Końcówka albumu to piękne „Sävel mun suussa” i „Sun luona taas” – język fiński miesza się z nostalgią analogowych syntezatorów (okolice Johna Carpentera) oraz onirycznym duchem, którego tylko Islaja potrafi ożywić.

 

Oficjalna strona artystki »Profil na Facebooku »Strona Svart Records »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze