Siavash Amini & Saåad – All Lanes Of Lilac Evening
Jarek Szczęsny:

Bez szwów.

Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?

Jachna/Ziołek/Buhl – Animated Music
Jarek Szczęsny:

Poszerzanie improwizacyjnej wrażliwości.

Recondite – Dwell
Ania Pietrzak:

Chłodna obserwacja rzeczywistości.

Silent Witness – Silent Witness
Łukasz Komła:

Cisi obserwatorzy o wielkiej wyobraźni.



NYMA & Noisy Vibration – XYXX

Pochwała niekonsekwencji.

26 stycznia nakładem wytwórni Its All In You ukazała się nowa płyta NYMA. Pod tym pseudonimem występuje Nima Chatrsimab, urodzony w Teheranie ale wychowany i na stałe mieszkający w Berlinie DJ i producent. Album zatytułowany jest „XYXX”. NYMA wspiera na nim wokalnie charyzmatyczna Noisy Vibration. Choć niewątpliwie osią całości albumu jest techno, to NYMA postawił jednak na niekonsekwencję i wplótł w jego ramy także inne gatunki, w tym nawet delikatny pop! W efekcie „XYXX” jest płytą niezwykle ciekawą, pełną elektronicznej świeżości i trwale zapadającą w pamięć.

Nyma zajmuje się muzyką od 1996 r. Wtedy zaczął karierę DJ-ską a niedługo później producencką. Ukończył kurs inżynierii dźwięku w SAE Institute, założonym w Australii, a dziś bodajże najbardziej znanym „uniwerku” w zakresie produkcji muzycznej. Pracował także w Abletonie i wspierał technicznie takich artystów jak Richie Hawtin, Carl Craig czy Moritz Von Oswald. Ma na swoim koncie wiele remiksów, w tym choćby utworów Maxa Coopera („Fracture”) czy Anji Schneider. „XYXX” jest jego drugim albumem. Debiutanckim był „Lunar Fringe”, nagrany wspólnie z Carreno is LB. Its All In You to własna wytwórnia NYMA. W jej ramach wydał wcześniej EP-kę „Spinner”.

Z kolei Noisy Vibration to pochodząca z Detroit ale rezydująca w Toronto wokalistka, o której ciężko znaleźć więcej informacji. W istocie nie wiadomo nawet jak wygląda. Noisy Vibration nosi bowiem burkę przez co widać tylko jej oczy. Oczywiście właśnie do tego nawiązuje okładka albumu, na której „zza burki” jednym okiem na słuchacza spogląda NYMA, a drugim właśnie Noisy Vibration. To symboliczne z dwóch przyczyn.

Po pierwsze, muzyka jaka wypełniona jest XYXX, choć głównie to techno, wybrzmiewa w emocjonalnej bliskości wobec odbiorcy. W żadnym wypadku nie są to alienujące dźwięki. Wręcz przeciwnie, to poruszająca mieszanka house’u, techno i electro. I o bliskości traktuje. Tu szczególnie zwraca uwagę sensualny ale jednocześnie energetyczny dziesięciominutowy „Noisy Vibration”, z cudownie wyprofilowanym, pieszczącym wręcz wokalem. Po drugie, okładka nawiązuje też oczywiście do tradycji i kultury arabskiej, czego najbardziej oczywistym muzycznym odzwierciedleniem na płycie jest niespełna jednominutowy „Horses Of Imagination”, w którym słychać arabski wiersz recytowany przez Amine Bendriouich, dość szalenie zmiksowany przez NYMA. Wpływy te słychać również w transowym intro do „Taken”, opartym o wolny beat, przechodzący następnie w erotyczną, odurzającą wokalnie i dźwiękowo kompozycję.

Na „XYXX” znajdziecie też niezwykle ciekawy mariaż ambientu z wokalami. To za sprawą muzycznego „rodzeństwa”: nieco anielskiego „XY” i bardziej surowego „XX”. To też kolejny dowód na to, że ten album jest różnorodnym wydawnictwem. Znalazło się na nim miejsce nawet na pop. „The Limit”, bo o nim mowa, to ciepły i przyjemnie hipnotyzujący numer. Choć w swojej konwencji zdecydowanie najwyraźniej odstaje od reszty, będąc najbardziej delikatnym pod względem tempa i beatów, w żadnym wypadku nie sprawia wrażenia jakby nie pasował do tej układanki. Wręcz przeciwnie, jest miękkim przejściem, idealnie wkomponowanym w tą osobliwą opowieść o tym jak NYMA słyszy i czuje techno.

Tu wracamy do punktu wyjścia. Techno, bo ono jest bazą, NYMA oparł o bardzo wyraziste założenia: szybkie tempo, surowe beaty i sporadyczne smukłe synthy w tle. Zdecydowanie najlepszym jest tu „I Know You” ale „Instinctual Love” czy „Body Worx” ustępują mu co najwyżej na krok. Każdy z nich ma energię i potencjał, jednak podczas gdy „Instinctual Love” i „Body Worx” są zawadiackie, otwarte i mają jasny przekaz, o tyle „I Know You” kryje w sobie jakieś niedopowiedzenie, jest nieco tajemniczy ale i intrygujący jednocześnie. Taka trochę pociągająca destrukcja. I chcesz i się trochę boisz. Warto zwrócić uwagę na czystość jego beatu. Już przy średniej głośności na dobrych słuchawkach wywołuje drżenie w głębi klatki piersiowej. Zdecydowanie to najmocniejszy punkt „XYXX”.

Jeśli szukacie czegoś nowego i naprawdę wyraźnego, to płyta dla Was. Muzyczne bogactwo jakie drzemie w tym albumie, rozpisane na dziewięć kompozycji, pozostawi w waszej pamięci ślad. „XYXX” nie jest może jakimś przełomem, ale oryginalności w żadnym wypadku nie można mu odmówić. Wkład obojga artystów w ten świetny całokształt jest niepodważalny. Perfekcyjnie wyprodukowane soczyste beaty NYMA idealnie kontrastują ze zmysłowymi wokalami Noisy Vibration, dając niespodziewany efekt. Dobrych i bardzo dobrych płyt techno było już wiele, umiejętnie wplecionych wokali w techno – nie tak znowuż dużo. I właśnie za to należy się pochwała berlińskiemu producentowi o irańskich korzeniach. Pochwała muzycznej niekonsekwencji.

26 stycznia 2018 | Its All In You (IAIY)

Profil na Facebooku » Oficjalna strona Its All In You Records »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.