Function – Existenz
Paweł Gzyl:

Opus magnum Dave’a Sumnera.

Bella Boo – Once Upon a Passion
Jarek Szczęsny:

Z półprzymkniętymi oczami.

Shed – Oderbruch
Paweł Gzyl:

Szperając w zbiorowej pamięci.

KTLH – Azathoth
Jarek Szczęsny:

Egzorcyści będą mieć pełne ręce roboty.

Koenraad Ecker & Frederik Meulyzer – Carbon
Paweł Gzyl:

Wizyta na Spitsbergenie.

Planetary Assault Systems – Live At Cocoon Ibiza
Paweł Gzyl:

Techno z saksofonem? Czemu nie!

Olo Walicki & Jacek Prościński – Llovage
Jarek Szczęsny:

Uciekająca sekcja rytmiczna.

Abul Mogard – Kimberlin
Maciej Kaczmarski:

Elegia na odejście.

Tobias Preisig – Diver
Łukasz Komła:

Skoncentrowana powódź.

Lee Gamble – Exhaust (Flush Real Pharynx Part 2)
Paweł Gzyl:

Powrót do korzeni.

Various Artists – Pop Ambient 2020
Paweł Gzyl:

Ambient jak skała.

FKA Twigs – Magdalene
Jarek Szczęsny:

Jedno płuco.

Sarin – Moral Cleansing
Paweł Gzyl:

EBM wyszlifowany na najwyższy połysk.

Mary Komasa – Disarm
Przemysław Solski:

Rozbrójmy się.



Traffic Report – Traffic Jam

Stylowo, elegancko, zmysłowo.

Na początku minionej dekady, kiedy gwałtownie wybuchła moda na tech-house, początkowo prym wiodły w tym nurcie kolońskie wytwórnie z Kompaktem na czele. Typowe dla związanych z nimi producentów brzmienie, łączące melodyjność z tanecznością, z czasem zaczęli modyfikować twórcy z innych części Niemiec i Europy. Wyjątkowo ciekawe efekty osiągnęli na tym polu artyści z Poker Flat. Nagrania firmowane tą nazwą były eleganckie, wysmakowane, zmysłowe, ale przy tym energetyczne. Dowodem tego płyty Steve’a Buga, Martina Landsky’ego czy The Märtini Brös. Dziś do tych szlachetnych tradycji nawiązuje duet Traffic Report.

W jego skład wchodzą dwaj producenci, specjalizujący się w tworzeniu na klasycznych instrumentach elektronicznych: syntezatorach, samplerach i automatach perkusyjnych. Christian Rutz pochodzi z Kopenhagi i do tej pory tworzył głównie industrial, wydawany nakładem jego małej firmy Remote Enclouser Audio. Z kolei Marc Brauner mieszka w Berlinie i do tej pory działał głównie jako didżej na lokalnym terenie, choć na początku minionego roku zadebiutował również jako producent dla wytwórni Pendagonik. Obaj panowie spotkali się dwa lata temu – a efektem ich współpracy jest „Traffic Jams”.

Już otwierający album „Unboot” pokazuje, z jaką muzyką będziemy mieli do czynienia. To efektowny tech-house z wiodącą linią pulsującego basu, której towarzyszą klaskane bity i detroitowe klawisze. Jest więc wyrazista melodia, stonowana aranżacja i klubowa energia. Kolejne nagrania idą tym tropem, wprowadzając do zestawu z jednej strony bardziej tribalowe („Luftskib”) lub breakowe rytmy („Offshore”), a z drugiej – acidowe efekty („Rush Hour”)”), dubowe akordy („Velo”) i nastrojową elektronikę („Chapter 12”). Wszystko to składa się na przyjemnie płynącą muzykę, w której mienią się wpływy Kolonii, Berlina i Detroit.

„Traffic Jams” spodoba się więc wszystkim tym, którzy nie przepadają za hałaśliwymi eksperymentami, które obecnie zdominowały scenę nowych brzmień, zarówno za sprawą industrialnego techno, jak również experimental club music. Dziesięć nagrań kopenhasko-berlińskiego duetu prezentuje się na tym tle wręcz staromodnie – bo zaskakują one dbałością o melodię, nastrój, brzmienie i taneczną funkcjonalność, co dzisiaj zdarza się bardzo rzadko. Tak kiedyś prezentowały się najlepsze nagrania z katalogu Poker Flat (oraz pododdziału wytworni – Dessous), tak dzisiaj prezentuje się debiut Traffic Report.

Redlight Music 2018

www.facebook.com/redlight.musik.7

www.facebook.com/trafficreportlive

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. night

    „Traffic Jams” spodoba się więc wszystkim tym, którzy nie przepadają za hałaśliwymi eksperymentami, które obecnie zdominowały scenę nowych brzmień, zarówno za sprawą industrialnego techno, jak również experimental club music. ” – no jak (niemal) zawsze w punkt, Pawle piszesz jakbyś mnie znał 🙂 znakomita rzecz, ‚Flocking Behaviour’ Steinhoffa było chyba mniej energetyczne, ale moim zdaniem to chyba z jego wizją house’u i z klimatami smallville’owymi najbardziej po drodze temu albumowi

  2. Jędrek

    Dzięki , będzie na obiad 🙂