Rod Modell – Captagon
Paweł Gzyl:

Mistrz dubowych brzmień prezentuje własną wizję techno.

Vanishing Twin – The Age of Immunology
Jarek Szczęsny:

Eskapizm potrzebny od zaraz.

Sstrom – Drenched 1 – 12
Paweł Gzyl:

Surowe techno z uszkodzonego komputera.

Mirt – Greed
Jarek Szczęsny:

Wątłe struktury.

Various Artists – 10 Years of Monkeytown
Paweł Gzyl:

Spojrzenie wstecz.

EABS – Slavic Spirits
Jarek Szczęsny:

Jazz w bardo.

Bartosz Kruczyński – Baltic Beat II
Jarek Szczęsny:

Nie chciałbym przesłodzić.

Resina – Traces (Remixes)
Mateusz Piżyński:

Najnowsze wydawnictwo naszej rodzimej, bardzo utalentowanej, artystki, Karoliny Rec (aka Resina) to zestaw 5 utworów, gdzie cztery to genialne reinterpretacje, za którymi stoją Abul Mogard, Lotic, Ben Frost i William Criag.

Różni artyści – Portrety
Jarek Szczęsny:

Sami perkusiści.

Tracey – Biostar
Paweł Gzyl:

Pastelowe electro wyjęte z klubowego kontekstu.

Laurence Pike – Holy Spring
Jarek Szczęsny:

Łyżeczką, a nie chochlą.

Altstadt Echo – This Work Contains Lead
Paweł Gzyl:

Rozdarcie między światem ducha i materii.

Luis Vicente & Vasco Trilla – A Brighter Side of Darkness
Łukasz Komła:

Rogate flow sięgające głębin.

Matias Aguyao – Support Alien Invasion
Paweł Gzyl:

Najbardziej wymagający album chilijskiego producenta.



BNNT | klub Fama | Białystok 10.03.2018 |

Zapędzeni w dronowe knieje.

W miniony piątek (9 marca) rozpoczęła się 18. edycja białostockiego festiwalu ¿Underground / Independent? Pierwszego dnia imprezy można było obejrzeć m.in. w kinie Forum dokumentalno-animowany film „Fugazi – Centrum Wszechświata” w reżyserii Leszka Gnoińskiego. A tuż po seansie, w klubie Fama, czyli wręcz za ścianą kina, zaśpiewały trzy dziewczyny z zespołu Południce. Oniryczne wykonania ludowych pieśni białoruskich, ukraińskich i podlaskich wprowadziły w niecodzienny nastrój, o czym świadczyła chociażby ilość oklasków, jakie artystki zebrały na koniec od publiczności. To było bardzo dobre otwarcie festiwalu i jednocześnie przygotowanie do sobotniego koncertu BNNT.

Przed występem duetu Konrad Smoleński i Daniel Szwed, poszedłem zobaczyć film Andresa Veiela – „Beuys. Sztuka to rewolucja” (2017). Obraz zachwycający i nietuzinkowy, jak sam bohater tej opowieści. Kto nie widział, niech szybko pędzi do kina. Beuys okazał się idealnym aperitifem przed występem BNNT. Po dłużej chwili oczekiwania, pierwszy wszedł na scenę Szwed, założył maskę niczym kat i zaczął od wystukiwania prostego rytmu. W tym czasie Smoleński sięgnął po swój instrument-rakietę oraz przywdział maskę. Mnie wzięli w obroty (czyt. nasycili transem) od samego początku. Tego wieczoru wybrzmiał głównie materiał z ubiegłorocznej płyty „Multiverse”. Dronowe knieje nabrały jeszcze większej mocy na żywo choćby w „If the Universe Is Expanding, Are We Drifting Apart Too?”. Inteligentna, zdyscyplinowana, mechaniczna sekcja rytmiczna, choć lubiąca zrywać stylistyczne kajdany: na przykład był taki moment, kiedy perkusista chwycił za grzechotkę, chodził z nią po sali i rozsiewał wśród publiczności pustynny szmer. Po czym podszedł do kotła oraz jednego talerza stojącego na środku sali i zaczął wybijać mocny (plemienny) rytm. Gra Szweda dawała dużo przestrzeni dla basowo-dronowych słupów dźwięku Smoleńskiego, które mogłyby się tak ciągnąć w nieskończoność. Jednym słowem: świetny set! Wypatrujcie koncertów BNNT!

¿Underground / Independent? wciąż trwa. W najbliższy weekend kolejna porcja dobrej muzyki i filmów. Sprawdźcie program.

Organizatorzy: Białostocki Ośrodek Kultury i DKF-„GAG”.

Fot. Łukasz Komła

 

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze