Ekin Fil – Maps
Jarek Szczęsny:

Odłączenie wtyczki.

Raum – Wreck The Bloodline
Paweł Gzyl:

Wyjście poza cielesność.

Marcel Dettmann – Test-File
Paweł Gzyl:

Dettmann ciągle w formie.

Djedjotronic – R.U.R.
Mateusz Piżyński:

EBM bez udziwnień.

Various Artists – Figure 100 Compilation
Paweł Gzyl:

Piętnaście lat na klubowym parkiecie.

Tajak – Ciclos
Łukasz Komła:

Meksykańskie trio pokazuje, że wciąż można zaskoczyć połączeniem gitarowej psychodelii, dronów i shoegaze’u!

Pruski – Sleeping Places
Ania Pietrzak:

Uśpiona codzienność, obudzona refleksja.

Prequel Tapes – Everything Is Quite Now
Paweł Gzyl:

Industrialne kołysanki.

Maribou State – Kingdoms in Colour
Ania Pietrzak:

„Darjeeling Limited” i całkiem zwyczajne przyjemności.

Adult. – This Behavior
Paweł Gzyl:

Surowe i szorstkie oblicze muzyki amerykańskiego duetu.

Thomas Fehlmann – Los Lagos
Paweł Gzyl:

Dyskretny urok muzyki niemieckiego weterana.

Amnesia Scanner – Another Life
Paweł Gzyl:

Przebojowa wersja awangardy.

Kutiman – Don’t Hold Onto the Clouds
Ania Pietrzak:

Jak brzmi połączenie IDM i psychodelicznego ambientu prosto z Izraela? Koszernie, nie inaczej!

JK Flesh – New Horizon
Paweł Gzyl:

Transhumanizm w wersji dub-techno.



Deep’a & Biri – Dominance

Hebrajska mistyka i techno.

Zanim poznaliśmy pięć lat temu debiutancki album izraelskiego duetu wydany przez Gigolo, wchodzący w jego skład producenci zjedli zęby na didżejowaniu w rodzimym Tel Avivie. Yaron Amor i Itai Biri pomagali budować tamtejszą scenę klubową w minionej dekadzie nie tylko grając, ale także zapraszając na imprezy znanych twórców techno i house’u z całego świata. To dzięki nim Barzilay Club, w którym wtedy rezydowali, stał się mekką izraelskich raver’ów. Kiedy jednak autorskie nagrania duetu zyskały popularność w Europie, obaj tworzący go artyści przenieśli się do Berlina. Tam powstał ich debiutancki krążek „Emotions, Visions, Changes” z 2013 roku.

Wydany pięć lat później jego następca zawiera zdecydowanie mocniejszą muzykę niż poprzednik. Choć zaczyna się ambientowego wstępu („Theories Of Loneliness”), od razu potem uderza konkretne techno. Najpierw mamy tu do czynienia z przestrzenną wersją gatunku, skoncentrowaną na rozwibrowanych arpeggiach („Alpha Cephei”), a potem z minimalową, wywiedzioną wprost z dawnych dokonań Jeffa Millsa i Roberta Hooda („Avicenna”). Izraelscy producenci nie rezygnują też z najnowszych zdobyczy gatunku, z powodzeniem wprzęgając do swej muzyki połamane rytmy („False Memories”). A całość wieńczy świetlisty IDM podszyty acidową melodią („Astral Trails”).

Okładkę nowego albumu Deep’a & Biri zaprojektował ceniony izraelski malarz Avraham Gui Barchil, który inspiruje się w swej twórczości naukami kabały. Choć postacie z obrazu firmującego „Dominance” kojarzą nam się od razu z zielonymi ludkami z filmów science-fiction, w rzeczywistości mają one oddawać różne aspekty mistyczne Tory. Tego rodzaju ikonografia i przesłanie bardzo pasuje do muzyki duetu. Tym samym krążek wpisuje się w modny obecnie na elektronicznej scenie trend objawiający się czytelnymi odwołaniami do różnych tradycji duchowych czy religijnych. „Dominance” wnosi doń nowy wymiar, który do tej pory był bardziej typowy dla rytualnego industrialu niż techno.

Black Crow 2018

www.facebook.com/Black-Crow-Records-369725226472918

www.facebook.com/Deepaandbiri

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze