Various Artists – Flowers From The Ashes: Contemporary Italian Electronic Music
Paweł Gzyl:

Nowe otwarcie?

Ljerke – Ljerke
Jarek Szczęsny:

Malownicza forma życia.

Fahrland – Mixtape Vol. I
Paweł Gzyl:

Domowe melodie.

Wojciech Jachna / Ksawery Wójciński – Conversation with Space
Jarek Szczęsny:

Nie ma to jak sobie pogadać.

Kazuya Nagaya – Microscope of Heraclitus
F P:

Natura lubi się ukrywać

Syny – Sen
Jarek Szczęsny:

Dużo, ciemno i głośno.

Fluxion – Ripple Effect
Paweł Gzyl:

Odświeżająca wersja gatunku.

FFRANCIS – Off The Grid
Ania Pietrzak:

Najciekawszy „polski” mariaż popu i elektroniki, polecany w szczególności sceptykom tego pierwszego.

Rebekah – My Heart Bleeds Black
Paweł Gzyl:

Jaki tytuł, taka muzyka.

Lemiszewski/Olter – Post Refference
Jarek Szczęsny:

To ja sobie poleżę.

Ursula K. Le Guin & Todd Barton – Music and Poetry of the Kesh
Jarek Szczęsny:

Czytajcie i słuchajcie.

Kapital & Richard Pinhas – Flux
Łukasz Komła:

Ziemianie z planety Flux!

Dax J – Offending Public Morality
Paweł Gzyl:

Apologia wolności twórczej.

Jerzy Przeździecki & Andrzej Karałow – Wir
Łukasz Komła:

Wyimprowizowana opowieść na fortepian i syntezatory modularne.  



Deep’a & Biri – Dominance

Hebrajska mistyka i techno.

Zanim poznaliśmy pięć lat temu debiutancki album izraelskiego duetu wydany przez Gigolo, wchodzący w jego skład producenci zjedli zęby na didżejowaniu w rodzimym Tel Avivie. Yaron Amor i Itai Biri pomagali budować tamtejszą scenę klubową w minionej dekadzie nie tylko grając, ale także zapraszając na imprezy znanych twórców techno i house’u z całego świata. To dzięki nim Barzilay Club, w którym wtedy rezydowali, stał się mekką izraelskich raver’ów. Kiedy jednak autorskie nagrania duetu zyskały popularność w Europie, obaj tworzący go artyści przenieśli się do Berlina. Tam powstał ich debiutancki krążek „Emotions, Visions, Changes” z 2013 roku.

Wydany pięć lat później jego następca zawiera zdecydowanie mocniejszą muzykę niż poprzednik. Choć zaczyna się ambientowego wstępu („Theories Of Loneliness”), od razu potem uderza konkretne techno. Najpierw mamy tu do czynienia z przestrzenną wersją gatunku, skoncentrowaną na rozwibrowanych arpeggiach („Alpha Cephei”), a potem z minimalową, wywiedzioną wprost z dawnych dokonań Jeffa Millsa i Roberta Hooda („Avicenna”). Izraelscy producenci nie rezygnują też z najnowszych zdobyczy gatunku, z powodzeniem wprzęgając do swej muzyki połamane rytmy („False Memories”). A całość wieńczy świetlisty IDM podszyty acidową melodią („Astral Trails”).

Okładkę nowego albumu Deep’a & Biri zaprojektował ceniony izraelski malarz Avraham Gui Barchil, który inspiruje się w swej twórczości naukami kabały. Choć postacie z obrazu firmującego „Dominance” kojarzą nam się od razu z zielonymi ludkami z filmów science-fiction, w rzeczywistości mają one oddawać różne aspekty mistyczne Tory. Tego rodzaju ikonografia i przesłanie bardzo pasuje do muzyki duetu. Tym samym krążek wpisuje się w modny obecnie na elektronicznej scenie trend objawiający się czytelnymi odwołaniami do różnych tradycji duchowych czy religijnych. „Dominance” wnosi doń nowy wymiar, który do tej pory był bardziej typowy dla rytualnego industrialu niż techno.

Black Crow 2018

www.facebook.com/Black-Crow-Records-369725226472918

www.facebook.com/Deepaandbiri

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze