HVL – Rhythmic Sonatas
Paweł Gzyl:

Jak to się robi w Gruzji.

Marek Kamiński – Not Here
Łukasz Komła:

Patrzeć w gwiazdy leżąc wśród nich.

These New Puritans – Inside The Rose
Maciej Kaczmarski:

Na wzburzonym morzu.

Christian Löffler – Graal (Prologue)
Paweł Gzyl:

Popowo i trance’owo.

Ifriqiyya Electrique – Laylet el Booree
Łukasz Komła:

Jeszcze więcej krwi, potu i transu!

Tommy Four Seven – Veer
Paweł Gzyl:

Brytyjski mocarz powraca wreszcie z nowym albumem.

Stefan Goldmann – Tacit Script
Paweł Gzyl:

Konceptualna awangarda wywiedziona z techno i house’u.

DJ Spider – Democide
Paweł Gzyl:

Ucieczka z Nowego Jorku.

Sonmi451 – Nachtmuziek
Ania Pietrzak:

„Nie przeszkadzać”.

Janus Rasmussen – Vin
Mateusz Piżyński:

Deep house’owy kalendarz połówki Kiasmosa.

Various Artists – Velvet Desert Music Vol. 1
Paweł Gzyl:

Nowy cykl kompilacji kolońskiej tłoczni.

Psyk – A Moment Before
Paweł Gzyl:

Hiszpański producent wraca do swoich korzeni.

Mary Lattimore & Mac McCaughan – New Rain Duets
Jarek Szczęsny:

Cztery utwory, dwoje wykonawców i jedna sesja na żywo.

Chúpame El Dedo – No Te Metas Con Satan
Łukasz Komła:

Psychodeliczna cumbia staje do walki z Szatanem!



Deep’a & Biri – Dominance

Hebrajska mistyka i techno.

Zanim poznaliśmy pięć lat temu debiutancki album izraelskiego duetu wydany przez Gigolo, wchodzący w jego skład producenci zjedli zęby na didżejowaniu w rodzimym Tel Avivie. Yaron Amor i Itai Biri pomagali budować tamtejszą scenę klubową w minionej dekadzie nie tylko grając, ale także zapraszając na imprezy znanych twórców techno i house’u z całego świata. To dzięki nim Barzilay Club, w którym wtedy rezydowali, stał się mekką izraelskich raver’ów. Kiedy jednak autorskie nagrania duetu zyskały popularność w Europie, obaj tworzący go artyści przenieśli się do Berlina. Tam powstał ich debiutancki krążek „Emotions, Visions, Changes” z 2013 roku.

Wydany pięć lat później jego następca zawiera zdecydowanie mocniejszą muzykę niż poprzednik. Choć zaczyna się ambientowego wstępu („Theories Of Loneliness”), od razu potem uderza konkretne techno. Najpierw mamy tu do czynienia z przestrzenną wersją gatunku, skoncentrowaną na rozwibrowanych arpeggiach („Alpha Cephei”), a potem z minimalową, wywiedzioną wprost z dawnych dokonań Jeffa Millsa i Roberta Hooda („Avicenna”). Izraelscy producenci nie rezygnują też z najnowszych zdobyczy gatunku, z powodzeniem wprzęgając do swej muzyki połamane rytmy („False Memories”). A całość wieńczy świetlisty IDM podszyty acidową melodią („Astral Trails”).

Okładkę nowego albumu Deep’a & Biri zaprojektował ceniony izraelski malarz Avraham Gui Barchil, który inspiruje się w swej twórczości naukami kabały. Choć postacie z obrazu firmującego „Dominance” kojarzą nam się od razu z zielonymi ludkami z filmów science-fiction, w rzeczywistości mają one oddawać różne aspekty mistyczne Tory. Tego rodzaju ikonografia i przesłanie bardzo pasuje do muzyki duetu. Tym samym krążek wpisuje się w modny obecnie na elektronicznej scenie trend objawiający się czytelnymi odwołaniami do różnych tradycji duchowych czy religijnych. „Dominance” wnosi doń nowy wymiar, który do tej pory był bardziej typowy dla rytualnego industrialu niż techno.

Black Crow 2018

www.facebook.com/Black-Crow-Records-369725226472918

www.facebook.com/Deepaandbiri

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze