Various Artists – Flowers From The Ashes: Contemporary Italian Electronic Music
Paweł Gzyl:

Nowe otwarcie?

Ljerke – Ljerke
Jarek Szczęsny:

Malownicza forma życia.

Fahrland – Mixtape Vol. I
Paweł Gzyl:

Domowe melodie.

Wojciech Jachna / Ksawery Wójciński – Conversation with Space
Jarek Szczęsny:

Nie ma to jak sobie pogadać.

Kazuya Nagaya – Microscope of Heraclitus
F P:

Natura lubi się ukrywać

Syny – Sen
Jarek Szczęsny:

Dużo, ciemno i głośno.

Fluxion – Ripple Effect
Paweł Gzyl:

Odświeżająca wersja gatunku.

FFRANCIS – Off The Grid
Ania Pietrzak:

Najciekawszy „polski” mariaż popu i elektroniki, polecany w szczególności sceptykom tego pierwszego.

Rebekah – My Heart Bleeds Black
Paweł Gzyl:

Jaki tytuł, taka muzyka. Choć Rebekah Teasdale zadebiutowała jako didżejka w 1996 roku, mając zaledwie szesnaście lat, to na wydanie debiutanckiego albumu czekała potem aż dwie dekady. Być może dlatego wydany w zeszłym roku przez wytwórnię Soma zestaw zatytułowany „Fear […]

Lemiszewski/Olter – Post Refference
Jarek Szczęsny:

To ja sobie poleżę.

Ursula K. Le Guin & Todd Barton – Music and Poetry of the Kesh
Jarek Szczęsny:

Czytajcie i słuchajcie.

Kapital & Richard Pinhas – Flux
Łukasz Komła:

Ziemianie z planety Flux!

Dax J – Offending Public Morality
Paweł Gzyl:

Apologia wolności twórczej.

Jerzy Przeździecki & Andrzej Karałow – Wir
Łukasz Komła:

Wyimprowizowana opowieść na fortepian i syntezatory modularne.  



Rebekah – My Heart Bleeds Black

Jaki tytuł, taka muzyka.

Choć Rebekah Teasdale zadebiutowała jako didżejka w 1996 roku, mając zaledwie szesnaście lat, to na wydanie debiutanckiego albumu czekała potem aż dwie dekady. Być może dlatego wydany w zeszłym roku przez wytwórnię Soma zestaw zatytułowany „Fear Paralysys” był w pełni przemyślanym i dopracowanym zestawem techno-killerów. Nie była to pierwsza płyta nagrana przez Angielkę dla firmy jej przyjaciół z duetu Slam – wcześniej wydali oni jej trzy winylowe EP-ki.

Równie spore wsparcie Rebekah otrzymała wcześniej od Chrisa Liebinga, który opublikował nakładem swego CLR aż cztery jej dwunastocalówki. Z kolei ostatnio muzykę artystki umieścił w katalogu swej tłoczni Sonic Groove nawet sam Adam X. Wszystko to wskazuje, że twórczość czarnowłosej producentki cieszy się sporym uznaniem wśród jej kolegów po fachu. Potwierdzeniem tego jest kolekcja najnowszych nagrań Rebekah, opublikowana tym razem przez wytwórnię Bass Mooya – Mord.

„My Heart Bleeds Black” brzmi tak, jak tytuł tego zestawu. Składa się nań dziewięć premierowych nagrań Brytyjki, utrzymanych w formule nowoczesnego techno do tańca. Podstawą tej muzyki jest więc rytm – twardy, ciężki, sprężysty, jedynie momentami dyskretnie zredukowany („Opus Devotion”). Towarzyszą mu metaliczne perkusjonalia („Riot Control”), zawodzące przestery („Halo Effect”) i falujące blachy („Empirical Cycle”). A najlepsze wrażenie robią dwa utwory asymilujące wpływy industrialu i EBM – „Waiting For You” i „End Of Trauma”.

Od kilku lat zarówno media, jak i festiwalowi czy klubowi animatorzy mnożą wysiłki, by podkreślić obecność kobiet na elektronicznej scenie. Do wąskiego grona hołubionych przez nich artystek nie należy jednak Rebekah. To trochę dziwne – bo Angielce udało się przebić wtedy, kiedy jeszcze nikt nie ustalał w klubowym środowisku płciowych parytetów. W tamtych czasach liczył się przede wszystkim talent i ciężka praca, a nie modne trendy ideologiczne. Szkoda, że dziś o tym już nie chce się pamiętać.

Mord 2018

www.facebook.com/mordrecords

www.djrebekah.co.uk

https://www.facebook.com/rebekah.music.page

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze