HVL – Rhythmic Sonatas
Paweł Gzyl:

Jak to się robi w Gruzji.

Marek Kamiński – Not Here
Łukasz Komła:

Patrzeć w gwiazdy leżąc wśród nich.

These New Puritans – Inside The Rose
Maciej Kaczmarski:

Na wzburzonym morzu.

Christian Löffler – Graal (Prologue)
Paweł Gzyl:

Popowo i trance’owo.

Ifriqiyya Electrique – Laylet el Booree
Łukasz Komła:

Jeszcze więcej krwi, potu i transu!

Tommy Four Seven – Veer
Paweł Gzyl:

Brytyjski mocarz powraca wreszcie z nowym albumem.

Stefan Goldmann – Tacit Script
Paweł Gzyl:

Konceptualna awangarda wywiedziona z techno i house’u.

DJ Spider – Democide
Paweł Gzyl:

Ucieczka z Nowego Jorku.

Sonmi451 – Nachtmuziek
Ania Pietrzak:

„Nie przeszkadzać”.

Janus Rasmussen – Vin
Mateusz Piżyński:

Deep house’owy kalendarz połówki Kiasmosa.

Various Artists – Velvet Desert Music Vol. 1
Paweł Gzyl:

Nowy cykl kompilacji kolońskiej tłoczni.

Psyk – A Moment Before
Paweł Gzyl:

Hiszpański producent wraca do swoich korzeni.

Mary Lattimore & Mac McCaughan – New Rain Duets
Jarek Szczęsny:

Cztery utwory, dwoje wykonawców i jedna sesja na żywo.

Chúpame El Dedo – No Te Metas Con Satan
Łukasz Komła:

Psychodeliczna cumbia staje do walki z Szatanem!



Jim O`Rourke – Steamroom 38 & 39

Zimowe części.

Łatwiej byłoby wymienić artystów, z którymi Jim O`Rourke nie współpracował. Najbardziej znany jest ze współpracy z Wilco i Sonic Youth. Jego zamiłowane do wszelkich form improwizacyjnych i awangardowych wiąże się z działalnością na ekstrawaganckiej scenie Chicago. Wizjonerstwo muzyka było też wykorzystywane w filmach m.in. Wernera Herzoga. Sam też tworzył krótkometrażowe filmy. Człowiek, który odnalazł własne miejsce dopiero w Japonii, wydaje czasem po kilka płyt rocznie. Klasyfikowanie i trzymanie się sztywnych ram przy opisywaniu ich traci sens. Trzymam się określenia doświadczenie. Tak się złożyło, że niedawno wypuścił dwie części swojego cyklu „Steamroom”. Są to części o numerach trzydzieści osiem i dziewięć.

Część trzydziesta ósma nadaje się do słuchania głośnego i cichego. Tu dominują dwie natury: dzika i mroźna. Pierwsza reprezentowana przez nagromadzenie dźwięków fauny. Dzikie, niepokojące i tajemnicze odgłosy rozmieszczone są na ambientowej płaszczyźnie. Tło stanowią mroźne dźwięki dronów i innych plam muzycznych. W trakcie słuchania możemy się natchnąć na dźwięk helikoptera. Polecam wyłuskać ten moment, żeby posłuchać jak przechodzi on stopniowo w świdrujący wir.

Następna część zmienia nieco otoczenie na bardziej industrialne. Pojawiają się dźwięki z różnej maści nadajników, a otoczenie sprawia wrażenie wielkiego statku kosmicznego, na którym wszystko pracuje, ale nie współgra ze sobą. Dopiero erupcja dronów musi to wszystko zagłuszyć. Z tego chaosu rodzi się rozwibrowany, nowy porządek. Bardziej eksperymentalna i złożona część z wyraźnym podziałem na pół. O`Rourke to niestrudzony improwizator i kombinator, którego twórczość zawsze warto poznać. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby zacząć od najświeższych.

Wyd. własne | 2018

Bandcamp

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. Łukasz Komła

    Dzięki za tekst o płycie Jima! Warto wspomnieć, że na naszych łamach Jim O’Rourke pojawił się w cyklu „3 pytania”. On zresztą nie udziela wywiadów. I gorąco polecam, jeśli redaktor nie zna albumu Christiana Fennesza i Jima O’Rourke – „It’s Hard For Me To Say I’m Sorry” z 2016. Niedoceniony materiał w Polsce.

    3 pytania: http://www.nowamuzyka.pl/2016/12/19/3-pytania-jim-orourke/
    Recenzja: http://www.nowamuzyka.pl/2016/06/26/christian-fennesz-jim-orourke-its-hard-for-me-to-say-im-sorry/