Piernikowski – The best of moje getto
Jarek Szczęsny:

Ile w tobie jest z białasa. (Tekst zawiera przekleństwa)

Pyur – Oratorio For The Underworld
Paweł Gzyl:

Wędrówka do krainy między życiem a śmiercią.

Kim Gordon – No Home Record
Jarek Szczęsny:

Zaskoczenie? Niekoniecznie.

Boreal Massif – We All Have Impact (Even Hippies Do)
Paweł Gzyl:

Trip-hop is not dead (yet).

Electric Sewer Age – Contemplating Nothingness
Maciej Kaczmarski:

Kopia mistrza.

Emptyset – Blossoms
Paweł Gzyl:

Producenci z Bristolu wkraczają na nowe terytoria.

Nagrobki – Pod Ziemią
Jarek Szczęsny:

Poważni jak śmierć.

LDY OSC – sōt
Paweł Gzyl:

Click & cuts na nowo.

Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.

Telefon Tel Aviv – Dreams Are Not Enough
Mateusz Piżyński:

Gdy w Tel Avivie zgaśnie światło…



Kaos Protokoll – New Chapter EP

Wymyślają się na nowo! 

Być może byliście na niedawnym koncercie szwajcarskiego kwartetu Kaos Protokoll, który odbył się 18 kwietnia w ramach Lublin Jazz Festival? Jeżeli tak, to proszę podzielcie się wrażeniami, bo niestety mnie tam nie było.

Grupa zawiązała się w 2010 roku z inicjatywy saksofonisty Marka Stuckiego, basisty Benedikta Wielanda i perkusisty Flo Reichle’a. W tym składzie wydali swój pierwszy album „Quick & Dirty” (2012). Trzy lata później pojawił się longplay „Questclamationmarks” (2015). Od tamtej pory zmienił się skład zespołu – Stucki opuścił kolegów, z tria zrobił się kwartet i do tego z nowym członkiem: Simon Spiess (saksofony, klarnet basowy), Luzius Schuler (syntezatory, piano Rhodes), Flo Reichle (perkusja, elektronika) i Benedikt Wieland (bas, syntezatory, elektronika).

Kaos Protokoll od samego początku imponują śmiałym łączeniem przeróżnych estetyk. Świetnie wychodzi im doprawianie free jazzu elektroniką, hip-hopem, punk rockiem, dubem i funkiem. Gdyby szukać inspiracji dla ich twórczości to z całą pewnością należ wskazać choćby islandzki ADHD, Jaga Jazzist, Tortoise czy Witxes.

Szwajcarscy muzycy rewelacyjnie odnajdują swoje miejsce na współczesnej scenie post jazzowej, co potwierdza ich najnowsza EP-ka „New Chapter”. Jak sama nazwa wskazuje jest zapowiedzią nowego rozdziału w historii zespołu. Wydaje się, iż poprzednie wydawnictwa miały więcej w sobie surowości i post punkowego sznytu – jeśli chodzi o brzmienie, zaś optyka „New Chapter” skupia nasz słuch oczywiście na jazzie, lecz tym razem bardziej osadzonym w elektronice. Minialbum zachwyca też pod względem produkcyjnym. No, ale najważniejsza jest muzyka, która ułożyła się w cztery kompozycje.


Liryczny saksofon w „New Chapter”, nabierający free jazzowej dzikości w dalszej części, znakomicie został przełamany przez elektroniczny beat. „She Sees” z kolei zaczyna się solem klarnetu basowego (słychać nostalgię muzyki klezmerskiej) z udziałem saksofonu, instrumentów klawiszowych i pieczołowicie transującej sekcji rytmicznej – perkusja i bas. W „SunRaColtraneSolar” głębia klarnetu basowego styka się z przeszywającą recytacją Mr. Are Dot, opowiadającego o gigantach jazzu – wsłuchajcie się w świetny refren! Panie Flying Lotus – posłuchaj tego utworu! Włodarze Warpa również! Całość zamyka przepiękny i melancholijny „Croos” z wyraźnie zakreślonym tematem saksofonu, jaki równie dobrze mógłby być autorstwa lidera norweskiego bandu Møster! – saksofonisty Kjetila Møstera. Zresztą fani wytwórni Hubro powinni zainteresować się Kaos Protokoll.

„New Chapter” to urzekające post jazzowe preludium do nadchodzącej płyty pod tytułem „Everybody Nowhere”, która ma ukazać się jesienią tego roku. Czekam, czekam, czekam!

27.04.2018 | Prolog Records

 

Strona Kaos Protokoll »Profil na Facebooku » Strona Prolog Records »Profil na Facebooku »

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze