Akito – Gone Again
Paweł Gzyl:

Tak się bawią w Londynie.

Waajeed – From The Dirt
Paweł Gzyl:

Cała tradycja „czarnej” muzyki w formie klubowych killerów.

Ian William Craig – Thresholder
Jarek Szczęsny:

Grobowa ekspansywność.

System – Plus
Paweł Gzyl:

Duńscy weterani ambientu plus Nils Frahm.

Igor Boxx – Kabaret
Jarek Szczęsny:

Słuchanie do namysłu.

Objekt – Cocoon Crush
Paweł Gzyl:

Egzotyczny kolaż mikrodźwięków.

Julia Holter – Aviary
Jarek Szczęsny:

Uzasadniona epickość.

Shlømo – Mercurial Skin
Paweł Gzyl:

Elektroniczna retromania.

SHXCXCHCXSH – OUFOUFOF
Paweł Gzyl:

Rytmiczne wariacje.

Jessica Moss – Entanglement
Jarek Szczęsny:

Swoją drogą.

Book Of Air – Se (in) de bos
Łukasz Komła:

Ambient na osiemnastu muzyków!

Kittin – Cosmos
Paweł Gzyl:

Kittin ciągle ta sama, choć już bez „Miss”.

Remek Hanaj – Wysiadywanie góry
Jarek Szczęsny:

Strefa słyszenia.

Jan Wagner – Nummern
Łukasz Komła:

To nie numerologia, to czyste emocje!



Belong – October Language

Wersja winylowa.

W roku 2006 moda na winyle była w powijakach. Stąd też decyzja labelu Spectrum Spools o wznowieniu debiutu duetu Belong (Turk Dietrich i Michael Jones) właśnie w formie płyty winylowej. Tym samym nie jest to klasyczna reedycja, a tylko uzupełnienie formatu wydania. Dzięki czemu mamy możliwość przypomnienia sobie tego znakomitego albumu i próbę spojrzenia na niego świeżym okiem. 1 marca 2007 roku na Nowej Muzyce można było przeczytać tekst autorstwa Tomasza Sobczaka: „Najciekawiej jest jednak tam, gdzie przystępność atakuje chaos i zniszczenie, dźwięki brudne i niepożądane kotłujące się wzajemnie i wchłaniające resztki harmonijnej melodyki.”. Właściwie to zdanie mógłbym dziś powielić.

Mocno dociążone faktury dźwięku są podstawą „October Language”. Wbrew surowej aurze to płyta niegroźna. Zespół dobrze czuje się starając się utrzymać równowagę między budowaniem napięcia a transcendentnością. Ambient, drony i przesterowane gitary chyba zawsze będą działać, pod warunkiem, że ktoś twórczy będzie się nimi zajmował. Można nawet natknąć się na nieco rozmarzoną, romantyczną aurę jak w „I`m Too Sleepy… Shall We Swim”. Po dwunastu latach dobrze wrócić do tej płyty, która czaruje z jednej strony, a z drugiej stara się być brzmieniowo odważna. A takie utwory jak „All Equal Now” ciągle dają niezłego kopa.

Spectrum Spools | 2018

Bandcamp

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze