Kink Gong – Dian Long: Soundscape China / Destruction of Chinese Pop Songs
Łukasz Komła:

Kink Gong buszował w swoim chińskim żywiole, gdzie zebrał wiele garści nagrań terenowych.

Tensal – Graphical
Paweł Gzyl:

Dwie twarze.

Konieczność – Free Jazz
Jarek Szczęsny:

Zasłużony relaks.

Wolfman – Mark My World Remix EP
Łukasz Komła:

Wariacje na temat jednego utworu zawiniętego w formę remiksów? Najnowsza EP-ka duetu Wolfman spełnia te wymogi.

Aïsha Devi – DNA Feelings
Kasia Jaroch:

Poprzez medytację i terapię dźwiękową, szwajcarska producentka wkracza do świata muzyki. Najlepszego z możliwych światów.

Dwugłos: Jan Jelinek – Zwischen
Redakcja:

Ciekawy eksperyment czy czcza gadanina? Jarek Szczęsny i Maciej Kaczmarski o nowej płycie Jana Jelinka.

Jan Jelinek - Zwischen
Skee Mask – Compro
Paweł Gzyl:

Panorama brytyjskich brzmień sprzed dwóch dekad.

Nur Jaber – If Only – A State Of Peace
Paweł Gzyl:

Mistyka z Bliskiego Wschodu.

Tourist Kid – Crude Tracer
Ania Pietrzak:

Uroki chwilowej niedoskonałości.

Ben McElroy – The Word Cricket Made Her Happy
Jarek Szczęsny:

Folk z dronami.

Wajatta – Casual High Technology
Paweł Gzyl:

House’owy stand-up

Various Artists – Pleasure Instruments
Paweł Gzyl:

Sado-maso techno.

Paide & Fischerle presents Doubts 2
Jarek Szczęsny:

Zabawy z footworkiem.

TWINS – That Which Is Not Said
Mateusz Piżyński:

Synth-popowe new romantic.



Detroit Swindle – High Life

Holenderski duet broni honoru europejskiego deep house’u.

Kiedy w 2011 roku Lars Dales i Maarten Smeets powołali do życia duet Detroit Swindle, nie było na Starym Kontynencie jeszcze zbyt wielu producentów próbujących mierzyć się ze swymi kolegami po fachu z Motor City na terenie korzennego deep house’u. Nic więc dziwnego, że pierwsza EP-ka holenderskiego projektu niemal od razu otworzyła mu drogę do modnych klubów i didżejskich setów uznanych selektorów. W ślad za „Guess What” poszły następne krążki, wydawane przez tak znane tłocznie, jak Freerange, Dirt Crew czy Tsuba. Ukoronowaniem pierwszego okresu działalności amsterdamskiego teamu okazał się wydany cztery lata temu jego debiutancki album – „Boxed Out”.

Niemal w tym samym czasie, na fali sukcesów Detroit Swindle, Dales i Smeets powołali do życia własną tłocznię. Heist szybko dorobił się pokaźnego katalogu, w którym jest miejsce nie tylko na krążki projektu obu szefów firmy, ale też wydawnictwa pokrewnych im stylistycznie wykonawców, jak Nebraska, Max Graef czy The Organ Grinder. Nic więc dziwnego, że swój drugi album duet postanowił opublikować nakładem swojej wytwórni. Materiał na „High Life” powstał w ciągu trzytygodniowej sesji w marcu 2017 roku, podczas której holenderskich producentów wsparło pokaźne grono gości – choćby ceniony wokalista Seven Davis Jr czy brass band Jungle By Night.

Efektem tych prac jest płyta o wiele bardziej bogata w brzmienia niż pamiętny debiut. Oczywiście punkt ciężkości zestawu zogniskowany jest wokół organicznego deep house’u, w którym Dales i Smeets znajdują miejsce nie tylko na głęboką rytmikę, ale również na jazzowe partie Rhodesa („High Life”), soczyste partie dęciaków („Call Of The Wild”), soulowe wokale („Flavourism”) czy acidowe efekty („Freeqy Poly”). Ten hipnotyczny zestaw uzupełniają wycieczki w stronę innych odmian gatunku – bo jest tu miejsce również na nowojorski garage („Yes, No, Maybe”) czy londyński breakbeat („Ex Machina”). Jakby tego było mało Holendrzy tworzą również house’ową wizję ambientu – o ciepłym tchnieniu i „żywym” brzmieniu („The Girl From Shiraz”).

Przy okazji premiery „Boxed Out” niektórzy krytycy zarzucali Detroit Swindle, że „imitują” detroitowych mistrzów i ich dokonania zawsze będą wtórne wobec muzyki Moodymana czy Theo Parrisha. Może i jest w tym coś z prawdy, ale Dales i Smeets nie udają, że to oni wymyślili tak bogato zaaranżowany deep house. Już samą nazwą swego projektu podkreślają, skąd czerpią inspirację. Czy można im zatem czynić zarzut z tego, że chcą grać jak ich mistrzowie z Motor City? Nie: bo potrafią stworzyć tak wielobarwną muzykę, że „Boxed Out” i „High Life” można z powodzeniem postawić na jednej półce z „Mahogany Brown” czy „Parallel Dimensions”. W końcu podobno „Detroit to nie miejsce na mapie, tylko stan umysłu”.

Heist 2018

www.heistrecordings.com

www.facebook.com/HeistRecordings

www.detroitswindle.com

www.facebook.com/detroitswindle

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze