Polynation – Igneous
Mateusz Piżyński:

Debiutanci z Holandii.

ASUNA & Jan Jelinek – Signals Bulletin
Jarek Szczęsny:

Jest przyjemnie.

Synkro – Images
Paweł Gzyl:

Breakbeatowy ambient w pełnej glorii.

Holly Herndon – PROTO
Jarek Szczęsny:

Genetyczna DJ`ka.

Jonas Kopp – Non Virtual Reality
Paweł Gzyl:

Industrial i drony w służbie ambientu.

Ikarus – Mosaismic
Łukasz Komła:

Wielopoziomowa ekspresja.   

Qasim Naqvi – Teenages
Jarek Szczęsny:

Subtelny, oszczędny i dziwny.

Varg – Sky City Part 1 & 2
Paweł Gzyl:

Powrót syna marnotrawnego.

Samuel Kerridge & Taylor Burch – The Other
Paweł Gzyl:

Nowe oblicze muzyki brytyjskiego producenta.

Vsitor – Keep On Running
Łukasz Komła:

Rozdrapywanie aksamitu.

Paula Temple – Edge Of Everything
Paweł Gzyl:

Techno-huragan.

Little Simz – GREY Area
Jarek Szczęsny:

Istotnie, miażdży.

Watergate 26 – Mixed By WhoMadeWho
Paweł Gzyl:

Powoli i bez pośpiechu.

Michał Turowski – Wormwood And Flame
Jarek Szczęsny:

Witajcie w Prypeci.



Glyn Bigga Bush – Sunken Foal Stories

Brytyjski producent zaproponował przebogatą opowieść utkaną z sampli.

Dla fanów muzyki elektronicznej postać Glyna Busha powinna być świetnie znana, ponieważ ten artysta nagrywa od wczesnych lat 90. pod różnymi pseudonimami, choćby takimi jak Rockers Hi Fi, BiggaBush, Lightning Head, Dandelion Set czy Magic Drum Orchestral.

Najnowsze wcielenie Anglika Glyna Bigga Busha uosabia jego zwrot stylistyczny, a materiał z „Sunken Foal Stories” (Schamoni Musik/ Lion Head Rec | 04.05.2018) jest niezwykłym strumieniem sampli wyjętych z przeróżnych galaktyk gatunkowych. Wśród inspiracji Bigga Bush wymienia dokonania niemieckiego Fausta, eksperymenty dźwiękowe Julian House oraz wczesne stereofoniczne nagrania, rozmaite ścieżki i biblioteki dźwiękowe. – Kultura XXI wieku spotyka się z „Alicją w krainie czarów” – jak czytamy w jednej z opinii, a gdzie indziej takie porównanie: Nosferatu cocktail party. To tylko część pozytywnych reakcji, jakie można znaleźć na temat „Sunken Foal Stories”.


Namierzanie kodu źródłowego poszczególnych fragmentów jest karkołomnym zadaniem, wolę jednak nie odbierać w ten sposób muzyki Bigga Busha z tego krążka, lepiej skupić na samym akcie słuchania i delektowaniu się wyśmienicie poprowadzoną narracją. Rzucę tylko jedno pytanie odnośnie utworu „Man Next Door”. Wiem, uaktywniają się skojarzenia z Massive Attack, ale korzeń na pewno tkwi w kompozycji Johna Holta, z którego zresztą wyrósł numer MA. Czy słyszycie w „Man Next Door” Glyna jakąś nić porozumienia z twórczością Holta i MA?

Mikroświaty Glyna Bigga Busha odzierają przestrzeń z realności, tym samym uruchamiają przycisk z podpisem „introspekcje” i proces zastygania w dźwiękach!

 

Strona Glyna Bigga Busha »Strona Schamoni Musik »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze