Waajeed – From The Dirt
Paweł Gzyl:

Cała tradycja „czarnej” muzyki w formie klubowych killerów.

Ian William Craig – Thresholder
Jarek Szczęsny:

Grobowa ekspansywność.

System – Plus
Paweł Gzyl:

Duńscy weterani ambientu plus Nils Frahm.

Igor Boxx – Kabaret
Jarek Szczęsny:

Słuchanie do namysłu.

Objekt – Cocoon Crush
Paweł Gzyl:

Egzotyczny kolaż mikrodźwięków.

Julia Holter – Aviary
Jarek Szczęsny:

Uzasadniona epickość.

Shlømo – Mercurial Skin
Paweł Gzyl:

Elektroniczna retromania.

SHXCXCHCXSH – OUFOUFOF
Paweł Gzyl:

Rytmiczne wariacje.

Jessica Moss – Entanglement
Jarek Szczęsny:

Swoją drogą.

Book Of Air – Se (in) de bos
Łukasz Komła:

Ambient na osiemnastu muzyków!

Kittin – Cosmos
Paweł Gzyl:

Kittin ciągle ta sama, choć już bez „Miss”.

Remek Hanaj – Wysiadywanie góry
Jarek Szczęsny:

Strefa słyszenia.

Jan Wagner – Nummern
Łukasz Komła:

To nie numerologia, to czyste emocje!

Adam X – Recon Mission
Paweł Gzyl:

Ucieczka z Nowego Jorku – w rytmie techno i EBM.



Driftmachine – Shunter

W sercu elektrowni.

Kiedy Andreas Gerth i Florian Zimmer zakładali pięć lat temu duet Driftmachine, mieli za sobą występy w wielu składach, eksperymentujących z otwartymi formami muzycznymi. Czy był to punk-jazz tworzony z Tedem Miltonem, czy post-rock z Tied & Tickled Tro lub ISO68, w każdym z tych projektów kładziono wyjątkowo mocny nacisk na improwizację. Takie podejście obaj berlińscy instrumentaliści przenieśli na teren dubu i ambientu, czego efektem okazał się ich pomysłowy debiut „Nocturnes”. Obu artystom tak dobrze się współpracowało, że na kolejnej płycie poszli jeszcze dalej. W efekcie „Colliding Contours” zaskoczył odświeżającym spojrzeniem na industrial i kosmische musik.

Trzeci album Driftmachine pozostaje w kręgu tych motywów brzmieniowych, uzupełniając je znów o nowe wątki. Pierwszą stronę krążka wypełnia czteroczęściowa suita „Shift”, której punktem wyjścia są nagrania terenowe – przemysłowe stuki, szumy i zgrzyty, będące bazą do stworzenia zawiesistej wersji dubu i ambientu, wypełnionych fabrycznymi odgłosami. Otwierający drugą część kolekcji „Blind Signal Box” ma bardziej kliniczny ton – i w takim stylu utrzymane jest też „Congé”, gdzie pojawia się więcej wpływów minimalowego glitchu spod znaku Raster Noton. Umieszczony na finał „The Plans Were Never Accomplished” to suma wszystkich elementów składowych muzyki z albumu: ukłon w stronę kosmische musik i jej „ojca” – Conrada Schnitzlera.

Kiedy w zeszłym roku Driftmachine podczas Atonal Festivalu grali na syntezatorach modularnych w dawnym pomieszczeniu kontrolnym elektrowni, mieszczącym się w obecnej Kraftwerk Halle, wolno wijące się strumienie elektronicznych dźwięków w naturalny sposób uzupełniały odgłosy otoczenia. Być może właśnie ten występ był dla duetu inspiracją do stworzenia materiału na „Shunter”. Siedem kompozycji z płyty jest bowiem wyraźnie natchnionych industrialnymi preperacjami. Choć Gerth i Zimmer posługują się field recordingiem w bardzo powściągliwy sposób, odgłosy maszyn są tutaj jednak bardzo ważne, tworzą bowiem wraz z elektroniką spójny pejzaż dźwiękowy.

Umor Rex 2018

www.umor-rex.org

www.facebook.com/UmorRex

www.facebook.com/TherealDriftmachine

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze