Romperayo – Que Jue?
Łukasz Komła:

W zaparowanym zwierciadle.

Efdemin – New Atlantis
Paweł Gzyl:

Dźwiękowa utopia.

Frame – The Journey
Jarek Szczęsny:

Spacer po kosmicznej pustce.

Hauschka – A Different Forest
Jarek Szczęsny:

Intymny nastrój nie wystarczył.

The Chi Factory – The Mantra Recordings
Ania Pietrzak:

„Na początku była miłość.”

Jozef van Wissem & Jim Jarmusch – An Attempt To Draw Aside The Veil
Maciej Kaczmarski:

Muzyka jak poezja.

Wolność – Nowa Kolonia
Jarek Szczęsny:

Wolność na wolności.

Babadag – Šulinys
Jarek Szczęsny:

Nie budźcie śniącego.

Lee Gamble – In A Paraventral Scale
Paweł Gzyl:

Początek trylogii.

Maurice Louca – Elephantine
Łukasz Komła:

Gargantuiczna bliskość jazzowego kosmosu.

Hoera. – ≈
Łukasz Komła:

Uderzająca subtelność. 

Julia Kent – Temporal
Jarek Szczęsny:

Hipnotyzowanie słuchacza.

Bendik Giske – Surrender
Jarek Szczęsny:

Zagwozdka.

Wiktor Stribog – Poradnik Uśmiechu OST
Stanisław Bryś:

Grzybowe melodie w duchologicznym sosie. 



Mika Vainio & Franck Vigroux – Ignis

Tibi et igni.

Mika Vainio pozostawił nam po sobie wiele muzyki. Przede wszystkim zrealizowanej pod swoim imieniem i nazwiskiem, ale też pod takimi pseudonimami, takimi jak Ø, Phillus czy Kentolevi. Szczególne miejsce zajmują jednak w jego dyskografii kooperacje – i to nie tylko z Ilpo Vaisanenem jako Pan Sonic, ale też z wieloma innymi artystami z kręgu współczesnej awangardy. Jedną z ostatnich takich kolaboracji fińskiego eksperymentatora był album „Peau Froide, Leger Soleil”, nagrany ze szwajcarskim gitarzystą Franckiem Vigroux.

To, co usłyszeliśmy na tamtym krążku sprzed trzech lat było tylko niewielkim fragmentem rejestracji wspólnych sesji obu muzyków. Dziś wiemy już, że w ich studiach powstało o wiele więcej improwizacji niż te, które udostępniła nam w 2015 roku wytwórnia Cosmo Rhythmatic. Nic więc dziwnego, że teraz dociera do nas kolejny zestaw wspólnych nagrań Vainio i Vigroux, pochodzących z tej samej sesji. Przygotował je tym razem tylko drugi z artystów – i mają one postać winylowego longplaya.

Zaczyna się w typowo minimalowym stylu. Szybko jednak pikający bit uzupełniają rozwibrowane syntezatory i zawiesisty dron. Tak powstaje najspokojniejsza kompozycja w zestawie – „Brume”. „Ne Te Returne Pas” zaczyna się statycznie, ale w finale wybucha mechanicznymi efektami. W „Luxure” i „Luceat Lux” dostajemy ekstatyczne połączenie ambientu z noise’m, objawiające się zestawieniem konwulsyjnych bitów z strzelistymi tłami. Chmurny puls basu stanowi fundament „Un Peau Apres Le Soleil” – najciekawszą partię wnosi tu jednak wokoder. Całość wieńczy „Feux”, zestawiając gitarowe przestery ze pohukującymi klawiszami.

Kooperacja Miki Vainio z Franckiem Vigroux wydaje się być jedną z tych najbardziej udanych w bogatym dorobku obu muzyków. Nie każde spotkanie dwóch improwizatorów zawsze kończy się sukcesem. „Peu Froide, Leger Soleil” i teraz „Ignis” pokazują, że obaj artyści znaleźli ze sobą wyjątkowe porozumienie. Pierwszy album miał zdecydowanie bardziej rytmiczny charakter, na drugim zaś dominują statyczne kompozycje. Jedne i drugie są jednak udane, pokazując, że łączenie tak skrajnych żywiołów jak ambient i noise może dawać imponujące rezultaty.

Cosmo Rhythmatic 2018

www.cosmorhythmatic.org

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze