Ben LaMar Gay – Confetti In The Sky Like Fireworks (This Is Bate Bola OST)
Łukasz Komła:

Tym razem Ben LaMar Gay w roli kompozytora muzyki filmowej. Obraz „This Is Bate Bola” pokazuje mało znane oblicze brazylijskiego karnawału.

William Basinski – On Time Out of Time
Ania Pietrzak:

Powrót do przyszłości.

Lakker – Epoca
Paweł Gzyl:

Zwierciadło naszych czasów.

Abul Mogard – And We Are Passing Through Silently
Maciej Kaczmarski:

Zjawiska duszy.

Recent Arts – Skin
Paweł Gzyl:

Ambient, minimal, industrial i… piosenki.

Spopielony – Legendy
Jarek Szczęsny:

Duchologia, analogowy anturaż i zakurzony ambient.

Klangwart – Bogotá
Łukasz Komła:

Niemiecka elektronika spotyka kolumbijskie szaleństwo.  

Locked Groove – Sunset Service
Paweł Gzyl:

Hołd dla belgijskiej muzyki klubowej sprzed ćwierć wieku.

Gesaffelstein – Hyperion
Maciej Kaczmarski:

W czarnej dupie.

Hugh Marsh – Violinvocations
Jarek Szczęsny:

Dowód na istnienie skrzypiec.

Pfirter – The Empty Space
Paweł Gzyl:

Spóźniony, ale udany debiut.

Ossia – Devil’s Dance
Maciej Kaczmarski:

Sam w mroku.

MDD – Reverse The Contrast
Paweł Gzyl:

Ekstremalna wizja techno.

King Midas Sound – Solitude
Bartek Woynicz:

„Zbadajmy przestrzeń terroru pustki”



Zodiac Free Arts Club – Structures + Codes

Kosmische musik w czystej wersji.

Pod finezyjną nazwą Zodiac Free Arts Club ukrywała się pod koniec lat 60. sala koncertowa w Berlinie Zachodnim, której działalność uruchomili Conrad Schnitzler i Hans-Joachim Roedelius. Z dnia na dzień stała się ona mekką ówczesnych twórców kosmische musik i kraut rocka – od Tangerine Dream, przez Agitation Free, po Ash Ra Temple. Koncerty, które się w niej odbywały przybierały często formę całonocnych jamów i nie raz kończyły się ekstatycznym zdemolowaniem instrumentarium. Choć sala funkcjonowała zaledwie kilkanaście miesięcy, wywarła ogromny wpływ na rozwój niemieckiego undergroundu.

W 2011 roku nazwa ta znowu pojawiła się w powszechnym użytku – a to za sprawą Argyrysa Theofillisa, który ochrzcił nią swój nowy projekt. Nowy – bo grecki producent dał się poznać już wcześniej pod pseudonimem Argy, jako utalentowany twórca tech-house’u, który z powodzeniem publikowały takie wytwórnie jak Poker Flat, Raum… Musik czy Permanent Vacation. Ta ostatnia wydała również debiutancki album Zodiac Free Arts Club. „Floating World” przyniósł solidną porcję klasycznie pojmowanej kosmische musik, zagranej na analogowych syntezatorach w duchu przełomu lat 60 i 70.

Choć wydawało się, że będzie to tylko jednorazowy twór, Zodiac Free Arts Club powraca niespodziewanie po siedmiu latach milczenia. Tym razem źródłem inspiracji dla Theofillisa stała się muzyka Constantina Xenakisa. Grecki producent poznał bliżej egipskiego kompozytora muzyki współczesnej w 2012 roku – i od tamtej pory regularnie się z nim spotykał. W końcu postanowił nagrać materiał, w którym oddałby urok muzyki Xenakisa. „Jego kompozycje mają dokładnie to, co cenię w inteligentnej muzyce elektronicznej: są repetytywne i mechaniczne, ale jednocześnie organiczne i figlarne” – powiedział Argy.

Efektem tej inspiracji jest album „Structures + Codes”, który przynosi osiem premierowych kompozycji Zodiac Free Arts Club. Niespodzianek tutaj nie ma: podobnie jak na „Floating World” dominują w zestawie syntezatorowe arpeggia, które tworzą hipnotyczny charakter większości kompozycji. W każdej z nich uzupełniają je inne elementy narracji: melodyjne piano („Parcours”), klawesynowe klawisze („Code De La Route No. 13”), dźwięki otoczenia („Commandements HGG”) czy przestrzenne efekty („Defile 16”). Wszystko to składa się na stylową i erudycyjną całość.

Od czasu, kiedy niemieccy muzycy tworzyli na początku lat 70. podwaliny tego rodzaju grania, minęło już prawie pół wieku. Do niedawna chyba nikt nie przypuszczał, że będzie ono nadal atrakcyjne dla młodych artystów. Tak się jednak stało – i już gdzieś od końca minionej dekady kosmische musik przeżywa zaskakujący renesans popularności. Argyrys Theofillis ma do tworzenia takich brzmień lekką rękę – bo spod jego palców płyną piękne i przejmujące dźwięki, znajdujące swe zwieńczenie w zamykającym płytę utworze „Croisement”, który ma wręcz metafizyczny oddech.

HVNX 2018

www.facebook.com/HivernDisc

www.facebook.com/zodiacfreeartsclub

 

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze