ASUNA & Jan Jelinek – Signals Bulletin
Jarek Szczęsny:

Jest przyjemnie.

Synkro – Images
Paweł Gzyl:

Breakbeatowy ambient w pełnej glorii.

Holly Herndon – PROTO
Jarek Szczęsny:

Genetyczna DJ`ka.

Jonas Kopp – Non Virtual Reality
Paweł Gzyl:

Industrial i drony w służbie ambientu.

Ikarus – Mosaismic
Łukasz Komła:

Wielopoziomowa ekspresja.   

Qasim Naqvi – Teenages
Jarek Szczęsny:

Subtelny, oszczędny i dziwny.

Varg – Sky City Part 1 & 2
Paweł Gzyl:

Powrót syna marnotrawnego.

Samuel Kerridge & Taylor Burch – The Other
Paweł Gzyl:

Nowe oblicze muzyki brytyjskiego producenta.

Vsitor – Keep On Running
Łukasz Komła:

Rozdrapywanie aksamitu.

Paula Temple – Edge Of Everything
Paweł Gzyl:

Techno-huragan.

Little Simz – GREY Area
Jarek Szczęsny:

Istotnie, miażdży.

Watergate 26 – Mixed By WhoMadeWho
Paweł Gzyl:

Powoli i bez pośpiechu.

Michał Turowski – Wormwood And Flame
Jarek Szczęsny:

Witajcie w Prypeci.

Gary Holldman – Celina EP
Paweł Gzyl:

Poznański producent rozwija skrzydła.



XOR Gate – Conic Sections

Piękne cacko.

Gerald Donald właściwie mógłby już nic nowego nie nagrywać, a i tak pozostanie jednym z największych wizjonerów w historii muzyki elektronicznej. Zasłużył sobie na to miano zarówno jako współpracownik Jamesa Stinsona w Drexcyi, jak również założyciel i lider Dopplereffekt. Po drodze nagrywał też pod innymi pseudonimami, choćby Arpanet, Dataphysics czy Japanese Telekom. Tak czy siak to właśnie on jest twórcą jednego z najwspanialszych gatunków nowych brzmień – detroitowego electro.

Mimo tych wszystkich zasług Donald nieustannie tworzy kolejne nagrania. W zeszłym roku Dopplereffekt zaprezentował długo oczekiwany nowy album – „Cellular Automata”. Z kolei Solar One Music opublikowało wspólną płytę Dopplereffekt i The Exaltics – Projekt STS-31. Natomiast na składance „Dreamy Harbour” wydanej przez Tresora, pojawił się kolejny duet czarnoskórego producenta – Daughter Product z Anne Hall. Teraz dołącza do tego zestawu XOR Gate.

Nazwa ta firmuje półgodzinny utwór, który składa się z dziewięciu odmiennych segmentów. Są one klasycznymi przykładami abstrakcyjnej wersji muzyki Donalda. Nie ma tu bowiem mechanicznych rytmów, a poszczególne fragmenty kompozycji to rozwibrowane arpeggia, pulsujące efekty i nastrojowe tła, które tworzą ambientową suitę. Najlepiej wypadają tu części trzecia i czwarta – być może dlatego, że są najbardziej rozbudowane i pozwalają pełniej oddać piękno dźwięków tworzonych przez Donalda.

Trudno powiedzieć dlaczego detroitowy producent zdecydował się na tak niekonwencjonalną formę. Z powodzeniem można by bowiem rozbudować każdy z fragmentów „Conic Sections” w pełnoprawny utwór – i wtedy całość trwałaby o wiele dłużej. Tak się jednak nie stało. Dostaliśmy w zamian urokliwą miniaturę, która nie zaspokaja w pełni apetytu na muzykę firmowaną nowym pseudonimem mistrza z Motor City. Cóż: taki widocznie był jego zamysł. A nam nie pozostaje nic innego jak cieszyć się tym, co otrzymaliśmy.

Tresor 2018

www.tresorberlin.com

www.facebook.com/tresorberlin

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze