HVL – Rhythmic Sonatas
Paweł Gzyl:

Jak to się robi w Gruzji.

Marek Kamiński – Not Here
Łukasz Komła:

Patrzeć w gwiazdy leżąc wśród nich.

These New Puritans – Inside The Rose
Maciej Kaczmarski:

Na wzburzonym morzu.

Christian Löffler – Graal (Prologue)
Paweł Gzyl:

Popowo i trance’owo.

Ifriqiyya Electrique – Laylet el Booree
Łukasz Komła:

Jeszcze więcej krwi, potu i transu!

Tommy Four Seven – Veer
Paweł Gzyl:

Brytyjski mocarz powraca wreszcie z nowym albumem.

Stefan Goldmann – Tacit Script
Paweł Gzyl:

Konceptualna awangarda wywiedziona z techno i house’u.

DJ Spider – Democide
Paweł Gzyl:

Ucieczka z Nowego Jorku.

Sonmi451 – Nachtmuziek
Ania Pietrzak:

„Nie przeszkadzać”.

Janus Rasmussen – Vin
Mateusz Piżyński:

Deep house’owy kalendarz połówki Kiasmosa.

Various Artists – Velvet Desert Music Vol. 1
Paweł Gzyl:

Nowy cykl kompilacji kolońskiej tłoczni.

Psyk – A Moment Before
Paweł Gzyl:

Hiszpański producent wraca do swoich korzeni.

Mary Lattimore & Mac McCaughan – New Rain Duets
Jarek Szczęsny:

Cztery utwory, dwoje wykonawców i jedna sesja na żywo.

Chúpame El Dedo – No Te Metas Con Satan
Łukasz Komła:

Psychodeliczna cumbia staje do walki z Szatanem!



Uczu Puczu – eksperymentujący producenci we Wrocławiu

Ciekawe wydarzenie kroi się we Wrocławiu. Już w piątek w klubie o enigmatycznej nazwie Uczulenie zagra tam trójka producentów, których bez dwóch zdań można zaliczyć do nowej fali młodych, zdolnych i eksperymentujących. Na Uczu Puczu usłyszymy ehh hahah, julka ploskiego oraz paszkę.

Pierwszy z nich, czyli ehh hahah, to reprezentant microlabelów MAGIA oraz audile snow. W tym drugim młody chłopak, niezbyt rozgarnięty (tak sam pisze o sobie) wydał niedawno  przyprawioną noise’em EP-kę netia genialna rozmowa z klientem, która ukazała się także w wersji fizycznej – na karcie micro SD. Nietrudno zauważyć, że w obszarze zainteresowań artysty leżą eksperymenty: progresywna elektronika czy poskręcany IDM. W Uczuleniu możemy się zatem spodziewać wszystkiego – kilka dni temu na Facebooku zasugerował, że jego set może być niecobardziej performatywny.

O premierowym wydawnictwie julka ploskiego pisałem w ostatnim numerze Gazety Magnetofonowej, że to dojrzała i barwna odpowiedź na dokonania Blanck Mass albo Prurienta. Minęło już trochę czasu i podtrzymuję tę opinię: Tesco to jedna z najciekawszych polskich około-noise’owych płyt w ostatnim czasie. Producent stale się rozwija: koncertuje solowo albo wraz z kolektywem BAS, tworzy własne słuchowiska i rysunki. To, że warto go obserwować, jest bardziej niż pewne. Więcej o nim w wywiadzie, który przeprowadziła dla Nowej Muzyki Emilia Stachowska.

Program zamyka paszka – przedstawiciel labelu enjoy life. W swojej twórczości producent łączy ze sobą cyfrowe perkusjonalia, industrialne motywy, basowe przestery i wszystko inne, co moglibyście wrzucić do szufladki z napisem hałas. Gdy do takiego tygla dźwiękowego dodamy postinternetową warstwę wizualną, w której memiczna poezja łączy się z video artem, otrzymujemy jeden z najciekawszych, a jednocześnie niejednoznacznych projektów na polskiej scenie niezależnej.

Wstęp na koncerty kosztuje 10 zł (piątka więcej po północy). Do wydarzenia można dołączyć na Facebooku tutaj.

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze