jitwam. – Honeycomb
Ania Pietrzak:

Indie, medytacja i ciepły funk.

Benjamin Fröhlich – Amiata
Paweł Gzyl:

Bezpretensjonalna kolekcja tanecznych sztosów.

Polynation – Igneous
Mateusz Piżyński:

Debiutanci z Holandii.

ASUNA & Jan Jelinek – Signals Bulletin
Jarek Szczęsny:

Jest przyjemnie.

Synkro – Images
Paweł Gzyl:

Breakbeatowy ambient w pełnej glorii.

Holly Herndon – PROTO
Jarek Szczęsny:

Genetyczna DJ`ka.

Jonas Kopp – Non Virtual Reality
Paweł Gzyl:

Industrial i drony w służbie ambientu.

Ikarus – Mosaismic
Łukasz Komła:

Wielopoziomowa ekspresja.   

Qasim Naqvi – Teenages
Jarek Szczęsny:

Subtelny, oszczędny i dziwny.

Varg – Sky City Part 1 & 2
Paweł Gzyl:

Powrót syna marnotrawnego.

Samuel Kerridge & Taylor Burch – The Other
Paweł Gzyl:

Nowe oblicze muzyki brytyjskiego producenta.

Vsitor – Keep On Running
Łukasz Komła:

Rozdrapywanie aksamitu.

Paula Temple – Edge Of Everything
Paweł Gzyl:

Techno-huragan.

Little Simz – GREY Area
Jarek Szczęsny:

Istotnie, miażdży.



3 pytania – Lilli Kane

Lilly Kane, autorka wydanego dziś nakładem Intruder Alert ‚Incognito’ EP, odpowiada na nasz tradycyjny zestaw trzech pytań.

Lei Lei Kung jest artystką konceptualną oraz rzeźbiarką, od niedawna producentką, która na debiutanckim EP zaciera granicę między snem a jawą, przekładając język abstrakcji do swoich muzycznych kompozycji. ‘Incognito’ to zbiór oderwanych stylistycznie efektów, delikatnego pianina, wyszeptanych słów i niepewności, a także próba cichego wyrażenia siebie, które szuka schronienia przed mainstreamem.

Wielowymiarowy produkt, jakim jest ‘Incognito’, można odsłuchiwać na wielu poziomach. Pod wierzchnią warstwą wokalu – noematów : nie poematów (sic.) – artystka przemyca szumy, klawisze, skrzypienia. Warstwy przenikają się nawzajem, a całość tworzy melodyjną oraz liryczną kompozycję, nasuwającą na myśl muzykę wielkiego Toru Takemitsu. ‘Incognito’ uwiera jak odkrywanie mrocznych sekretów, wydobywanie prawdy, która zbliża, wyzwala, przynosi nowe i jest doskonałym uzupełnieniem katalogu warszawskiego Intruder Alert.

O tym, co ją inspiruje, Lilli opowiada w odpowiedzi na kilka, klasycznych pytań.

autor: Lola Banet

autor: Lola Banet

Czego ostatnio słuchasz?

Trippie Redd – “Life’s a Trip”, które ukazało się w tym tygodniu.

Podczas mojej ostatniej wizyty w Szanghaju, mój kolega przegrał mi na usb dwa utwory Triad Goda, którego przedtem słabo znałam. Teraz, już od jakiegoś czasu, naprawdę często wracam do jego mixtapu NXB.

A także, bez przerwy, Cecilii – Adoration.

Nad czym obecnie pracujesz?

Chciałabym pobyć przez chwilę na wakacjach, w czym jestem beznadziejna, więc trafniej byłoby nazwać ten czas urlopem naukowym. Po powrocie zamierzam stworzyć serię rzeźb ceramicznych w kształcie króliczych uszu.

I więcej pisać.

Jaki koncert/live act/DJ set zrobił na tobie największe wrażenie?

Pan Daijing, występująca w jednym z kościołów Melbourne. Wrażenie wielowymiarowe, była to dziwna i niekonwencjonalna przestrzeń, ale jednak bardzo odpowiednia, która dawała poczucie bliskości, jednocześnie będąc schronieniem.

Intruder Alert, 2018

xxxintruderalertxxx/bandcamp.com

facebook.com/intruderalert

soundcloud.com/lillykane

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze