Function – Existenz
Paweł Gzyl:

Opus magnum Dave’a Sumnera.

Bella Boo – Once Upon a Passion
Jarek Szczęsny:

Z półprzymkniętymi oczami.

Shed – Oderbruch
Paweł Gzyl:

Szperając w zbiorowej pamięci.

KTLH – Azathoth
Jarek Szczęsny:

Egzorcyści będą mieć pełne ręce roboty.

Koenraad Ecker & Frederik Meulyzer – Carbon
Paweł Gzyl:

Wizyta na Spitsbergenie.

Planetary Assault Systems – Live At Cocoon Ibiza
Paweł Gzyl:

Techno z saksofonem? Czemu nie!

Olo Walicki & Jacek Prościński – Llovage
Jarek Szczęsny:

Uciekająca sekcja rytmiczna.

Abul Mogard – Kimberlin
Maciej Kaczmarski:

Elegia na odejście.

Tobias Preisig – Diver
Łukasz Komła:

Skoncentrowana powódź.

Lee Gamble – Exhaust (Flush Real Pharynx Part 2)
Paweł Gzyl:

Powrót do korzeni.

Various Artists – Pop Ambient 2020
Paweł Gzyl:

Ambient jak skała.

FKA Twigs – Magdalene
Jarek Szczęsny:

Jedno płuco.

Sarin – Moral Cleansing
Paweł Gzyl:

EBM wyszlifowany na najwyższy połysk.

Mary Komasa – Disarm
Przemysław Solski:

Rozbrójmy się.



Eklektik Session #2 – Paris Monster

W drugiej odsłonie przybliżamy twórczość amerykańskiego duetu Paris Monster.

Tegoroczna edycja Eklektik Session zostanie zrealizowana pod hasłem „Manual” i odbędzie się między 5 a 7 października. W przestrzeniach Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu, w klubo-galerii Surowiec i w Centrum Technologii Audiowizualnych CeTA wystąpią norweski trębacz Nils Petter Molvaer oraz Building Instrument, nowojorski duet Paris Monster i reprezentacja berlińskiego festiwalu XJAZZ. Tradycyjnie, na wielki finał zagra międzynarodowa Eklektik Orchestra.

Tak było w 2017:

Paris Monster to nowojorski i nowopowstały duet stworzony przez Josha Diona i Geoffa Kraly’ego. Jesienią 2017 roku zaczęli pracować nad swoim debiutanckim albumem, który ma się ukazać jeszcze w tym roku. Wydaje się, że pojęcie eklektyzmu zostało przez Amerykanów na nowo zinterpretowane, ponieważ w swoich kompozycjach łączą na różnych poziomach mnóstwo stylistyk w nieprzewidywalnych konfiguracjach. Nie szczędzą dokładania warstwy dźwiękowego brudu do funku czy soulu, po czym napędzają całość groove’em, nieszablonową elektroniką przy użyciu syntezatora modularnego, z którego wynurza się choćby abstrakcyjny glitch. W uroczy sposób potrafią także zagonić synth-pop do garażu i jeszcze nadać mu dużo liryzmu, o czym świadczą wyjątkowe wokale Nowojorczyków. Dion i Kraly doskonale też znają rodzimą tradycję, wiedzą, co to Americana oraz korzenny blues, ale nie pokazują tego wprost. Wystarczy zapoznać się ze znakomitymi singlami „Ape”, „Hot Canyon Air” czy „Ain’t No Movin’ Me”, aby poczuć ożywczą moc duetu.

Strona Paris Monster »Profil na Facebooku »

Koncert Paris Monster:

 

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. Łukasz Komła, thanks! And thanks for sharing your great posts every week!