Kompozyt – Hybridism
Jarek Szczęsny:

Rozbudzić może uśpione pokłady filozoficznej głębi.

New Rome (Tomasz Bednarczyk) – New Rome
Ania Pietrzak:

Nowe oblicze wrocławskiego producenta.

Catnapp – Break
Paweł Gzyl:

Basowe piosenki.

Joshua Sabin – Sutarti
Paweł Gzyl:

Zew z litewskich lasów.

Thom Yorke – Anima
Maciej Kaczmarski:

1997-2019-2049?

Koza – Mystery Dungeon
Jarek Szczęsny:

Moby Dick.

D. Carbone – A.C.A.B.
Paweł Gzyl:

D. Carbone idzie na wojnę.

Fire! Orchestra – Arrival
Jarek Szczęsny:

Zrobiło się ciszej.

SØS Gunver Ryberg – Entangled
Paweł Gzyl:

Ciekawie, ale za krótko.

Palmer Eldritch – [dog]
Jarek Szczęsny:

Nieustanny proces chwalenia.

LSD – Second Process
Paweł Gzyl:

Kreatywna kooperacja czy skok na kasę?

Lena Andersson – Söder Mälarstrand
Paweł Gzyl:

Owoc studyjnego spotkania Eomaca i Kyoki.

Michał Miegoń & Adam Witkowski – Dwuja
Jarek Szczęsny:

Zawsze słucha się inaczej.

Lost Few – Between The Silence
Paweł Gzyl:

Muzyka na poprzemysłowe przestrzenie.



Eklektik Session #2 – Paris Monster

W drugiej odsłonie przybliżamy twórczość amerykańskiego duetu Paris Monster.

Tegoroczna edycja Eklektik Session zostanie zrealizowana pod hasłem „Manual” i odbędzie się między 5 a 7 października. W przestrzeniach Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu, w klubo-galerii Surowiec i w Centrum Technologii Audiowizualnych CeTA wystąpią norweski trębacz Nils Petter Molvaer oraz Building Instrument, nowojorski duet Paris Monster i reprezentacja berlińskiego festiwalu XJAZZ. Tradycyjnie, na wielki finał zagra międzynarodowa Eklektik Orchestra.

Tak było w 2017:

Paris Monster to nowojorski i nowopowstały duet stworzony przez Josha Diona i Geoffa Kraly’ego. Jesienią 2017 roku zaczęli pracować nad swoim debiutanckim albumem, który ma się ukazać jeszcze w tym roku. Wydaje się, że pojęcie eklektyzmu zostało przez Amerykanów na nowo zinterpretowane, ponieważ w swoich kompozycjach łączą na różnych poziomach mnóstwo stylistyk w nieprzewidywalnych konfiguracjach. Nie szczędzą dokładania warstwy dźwiękowego brudu do funku czy soulu, po czym napędzają całość groove’em, nieszablonową elektroniką przy użyciu syntezatora modularnego, z którego wynurza się choćby abstrakcyjny glitch. W uroczy sposób potrafią także zagonić synth-pop do garażu i jeszcze nadać mu dużo liryzmu, o czym świadczą wyjątkowe wokale Nowojorczyków. Dion i Kraly doskonale też znają rodzimą tradycję, wiedzą, co to Americana oraz korzenny blues, ale nie pokazują tego wprost. Wystarczy zapoznać się ze znakomitymi singlami „Ape”, „Hot Canyon Air” czy „Ain’t No Movin’ Me”, aby poczuć ożywczą moc duetu.

Strona Paris Monster »Profil na Facebooku »

Koncert Paris Monster:

 

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. Łukasz Komła, thanks! And thanks for sharing your great posts every week!