Babadag – Šulinys
Jarek Szczęsny:

Nie budźcie śniącego.

Lee Gamble – In A Paraventral Scale
Paweł Gzyl:

Początek trylogii.

Maurice Louca – Elephantine
Łukasz Komła:

Gargantuiczna bliskość jazzowego kosmosu.

Hoera. – ≈
Łukasz Komła:

Uderzająca subtelność. 

Julia Kent – Temporal
Jarek Szczęsny:

Hipnotyzowanie słuchacza.

Bendik Giske – Surrender
Jarek Szczęsny:

Zagwozdka.

Wiktor Stribog – Poradnik Uśmiechu OST
Stanisław Bryś:

Grzybowe melodie w duchologicznym sosie. 

Orphan Ann – The Practice Of Surrender
Paweł Gzyl:

Piękno w mroku.

Ami Shavit – Yom Kippur 1973
Jarek Szczęsny:

Inspirowane wojną.

Jakub Lemiszewski – Podróż Na Wschód – Część I
Jarek Szczęsny:

Kuba i kamień filozoficzny.

Mchy i Porosty – The Dead Pterodactyl
Mateusz Piżyński:

Techno na strychu.

Nkisi – 7 Directions
Jarek Szczęsny:

Kosmos można stracić z oczu.

Robert Farrugia ‎– Adrift
Mateusz Piżyński:

Harmonijny ambient z mrokiem tylko na okładce?

Passarani – W.O.W.
Paweł Gzyl:

Rzym-Detroit-Chicago-Sheffield.



Lotic – Power

Wygląda na to, że za każdym razem, gdy Lotic próbuje drażnić fanów kompletnie dezorientującymi wydaniami, publiczność jeszcze głośniej skanduje o więcej. Tak było w przypadku ‘Heterocetery’, wydanego w 2014 przez Tri Angle Records EP, które przejechało po wszystkim, co do tej pory zwane było muzyką klubową. Ale Morgan oraz pozostali rezydenci Janus Berlin już od 2012 roku budowali eksperymentalną scenę, zwróconą ku stałym bywalcom i krótkoterminowym gościom, odnajdującym się najlepiej o 5 rano w gejowskim Chesters na Glogauer Straße 2. Wytwórnia zadebiutowała mixem Lotica ‘DAMSEL in DISTRESS’, który miał być audiozapisem traumy w połączeniu z wściekłością, a stał się spoiwem łączącym rzeszę ludzi, chcących tworzyć coś nowego. ‘Agitations’ (Janus, 2015) poszło dalej w agresywnym oraz nieprzystępnym kierunku. Na najnowszym albumie ‘Power’, Lotic bierze na siebie ciężar i odpowiedzialność w niestrudzonej walce o swoje miejsce w centrum rynku muzycznego, jednocześnie przecierając szlaki innym.

Pierwszy singiel ‘Haunted’, ekstensywny oraz wampowaty soundtrack anarchizmu, wstrzymał na kilkadziesiąt sekund oddech wielu, a także całkowicie przyćmił resztę płyty. Grasujący szept, dokonujący spustoszenia w ciele słuchaczy, odnosi się do trudów społeczności lgbtq oraz poc. “Brown skin, masculine frame / Head’s a target / Acting real feminine / Make ’em vomit,” opisuje częste reakcje nie tylko na postać J’Keriana Morgana aka Lotica. Nie jest to jednak desperacki krzyk o pomoc. To głos, który mówi, że na brak tolerancji jest już znacznie za późno. To ostateczne ultimatum postawione całemu światu, dające wybór między akceptacją a ewakuacją. Nakręcone przez Matta Lamberta video do ‘Haunted’ prezentuje Lotica ciągnącego po plaży zwłoki białego mężczyzny, które zamierza porzucić w morzu, na przemian ze scenami, z oświetlonego jarzeniówkami, zatłoczonego klubu. Mocne wrażenie, a jednocześnie nieskomplikowana forma.

Siła tkwi w spokoju, którym operuje Lotic. Idea kompletnego obnażenia, powodującego całkowitą odporność na krytykę, rezonuje z ‘Power’. “I’m bulletproof” wybrzmiewa w jednym z utworów, za późno na ukrywanie się w szafie. Wokal, w najnowszym materiale, jest wartością dodaną, artykulacją dotychczasowej retoryki. Sprawił, że warstwa dźwiękowa została delikatnie złagodzona. Otwierające ‘Love and Light’ buduje melodyjnie-kameralną atmosferę, świetliste ‘Fragility’ oraz ekspansywne ‘Resilence’ są, w przypadku Morgana, praktycznie romantycznymi balladami. Jednak nie wszędzie tak jest. ‘Distribution of Care’ czy ‘The Warp and the Weft’ podtrzymują, wybrany przed kilkoma laty, eksperymentalny i agresywny styl. ‘Nerve’ to indywidualna adaptacja R&B, notorycznego źródła inspiracji Lotica, obecnego w karykaturalnych editach od samego początku ich kariery. 

 

Tri Angle Records 2018

Tria Angle Records

loticmusic.bandcamp.com

soundcloud.com/lotic

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. ~~~~`~~

    lotic określają się jako oni/they, plz szukajcie czegos o artyscie jak napiszecie jakąkolwiek recenzje