Synkro – Images
Paweł Gzyl:

Breakbeatowy ambient w pełnej glorii.

Holly Herndon – PROTO
Jarek Szczęsny:

Genetyczna DJ`ka.

Jonas Kopp – Non Virtual Reality
Paweł Gzyl:

Industrial i drony w służbie ambientu.

Ikarus – Mosaismic
Łukasz Komła:

Wielopoziomowa ekspresja.   

Qasim Naqvi – Teenages
Jarek Szczęsny:

Subtelny, oszczędny i dziwny.

Varg – Sky City Part 1 & 2
Paweł Gzyl:

Powrót syna marnotrawnego.

Samuel Kerridge & Taylor Burch – The Other
Paweł Gzyl:

Nowe oblicze muzyki brytyjskiego producenta.

Vsitor – Keep On Running
Łukasz Komła:

Rozdrapywanie aksamitu.

Paula Temple – Edge Of Everything
Paweł Gzyl:

Techno-huragan.

Little Simz – GREY Area
Jarek Szczęsny:

Istotnie, miażdży.

Watergate 26 – Mixed By WhoMadeWho
Paweł Gzyl:

Powoli i bez pośpiechu.

Michał Turowski – Wormwood And Flame
Jarek Szczęsny:

Witajcie w Prypeci.

Gary Holldman – Celina EP
Paweł Gzyl:

Poznański producent rozwija skrzydła.

Brzoska/Marciniak/Markiewicz – Wpław
Jarek Szczęsny:

Sprawdzona formuła.



Mateusz Franczak – Night-night

Eksperymentalne piosenki z emocjami w gardle.

W 2016 roku Mateusz Franczak – wokalista, improwizator, multiinstrumentalista – debiutował bardzo dobrą płytą „Long story short” wypełnioną intymnymi piosenkami, które nagrał w domowym zaciszu. „Night​-​night” to bardziej rozbudowany aranżacyjnie album, biorąc nawet pod uwagę zaproszonych do współpracy muzyków: Adam Podniesiński (elektronika), Paweł Szamburski (klarnet), Patryk Zakrocki (altówka, mbira) i Hubert Zemler (perkusja). Z kolei Mateusz śpiewa we wszystkich kompozycjach, gra na gitarze, pianinie, saksofonie tenorowym, syntezatorze, preparuje fortepian i dokłada loopy.


Ponoć atmosfera warszawskiego Teatru Syrena miała spory wpływ na całokształt „Night-night”, determinując artystów do performatywnego myślenia. Objawia się to między innymi w warstwie wokalnej Franczaka, jakby wcielał się w różne postaci. Wystarczy zestawić ze sobą świetny „Hold Your Fire” – nasiąknięty chłodną Islandią w stylu Low Roar czy nowozelandzką melancholią duetu A Dead Forest Index – i gitarowy „Defy” z niskim, zachrypniętym wokalem z okolic Bryce’a Dessnera z The National. W „Little Town” zgrabne riffy i minimalistyczny wokal Franczaka mogą kojarzyć się z The Flaming Lips oraz Radiohead.

Znakomicie wypada także „All About” natchniony przesterowaną gitarą choćby Neila Younga i My Bloody Valentine – czuć w tym muzykę drogi, pustkowi i ciemnych zakamarków miast. Instrumentalny przerywnik „Pointing” z fortepianem, echem i delikatnym szumem, rzuca cumę do „Revealing” pulsującego loopami, mbirą, ambientową plamą – a takie eksperymenty od wielu lat tworzy Martin Hall, choćby na swojej jak dotąd najnowszej płycie „Phasewide, Exit Signs” (2013). Longplay zamyka piękny „Fool”, wiem, bardzo amerykański, wręcz brooklyński, ze stylową perkusją Zemlera oraz wyśmienitymi solami klarnetu Szamburskiego i saksofonu tenorowego lidera.

„Night-night” jest totalnie nie polską płytą, w tym sensie, że wokalnie i aranżacyjnie bliżej Franczakowi do Ameryk Północnej, Skandynawii, Anglii niż iście polskiego alternatywnego czy balladowego grania wykutego – często na siłę – z punkowej i rockowej skały sentymentu. Stawiam „Night-night” w czołówce tegorocznych wydawnictw o zapędach songwriterskich z eksperymentalnym liryzmem.

27.04.2018 | Too Many Fireworks Records

 

Strona Facebook Mateusza Franczaka »Strona Too Many Fireworks Records »Profil na Facebooku » Profil na BandCamp »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze