Ian William Craig – Thresholder
Jarek Szczęsny:

Grobowa ekspansywność.

System – Plus
Paweł Gzyl:

Duńscy weterani ambientu plus Nils Frahm.

Igor Boxx – Kabaret
Jarek Szczęsny:

Słuchanie do namysłu.

Objekt – Cocoon Crush
Paweł Gzyl:

Egzotyczny kolaż mikrodźwięków.

Julia Holter – Aviary
Jarek Szczęsny:

Uzasadniona epickość.

Shlømo – Mercurial Skin
Paweł Gzyl:

Elektroniczna retromania.

SHXCXCHCXSH – OUFOUFOF
Paweł Gzyl:

Rytmiczne wariacje.

Jessica Moss – Entanglement
Jarek Szczęsny:

Swoją drogą.

Book Of Air – Se (in) de bos
Łukasz Komła:

Ambient na osiemnastu muzyków!

Kittin – Cosmos
Paweł Gzyl:

Kittin ciągle ta sama, choć już bez „Miss”.

Remek Hanaj – Wysiadywanie góry
Jarek Szczęsny:

Strefa słyszenia.

Jan Wagner – Nummern
Łukasz Komła:

To nie numerologia, to czyste emocje!

Adam X – Recon Mission
Paweł Gzyl:

Ucieczka z Nowego Jorku – w rytmie techno i EBM.

Neneh Cherry – Broken Politics
Jarek Szczęsny:

Ucieczka od masowej popularności.



JK Flesh – New Horizon

Transhumanizm w wersji dub-techno.

Choć większości z nas wydaje się, że Justin Broadrick stawiał pierwsze kroki na muzycznej scenie w grającym grind core’a Napalm Death, prawda jest taka, że zanim złapał on za gitarę czy zasiadł za perkusją, tworzył noise’ową elektronikę, przybierając odpowiednio wymowne pseudonimy, od Last Exit do Mindless Scum. Nic więc dziwnego, że choć potem poświęcił się graniu industrialnego metalu w Godflesh czy emocjonalnego shoegaze’u w Jesu, cały czas był aktywny na nowobrzmieniowej scenie, działając choćby w Techno Animal czy tworząc jako Final lub JK Flesh.

Ten ostatni z pseudonimów pojawił się na muzycznej mapie eksperymentalnej elektroniki stosunkowo niedawno – bo w 2012 roku. Wydany w tamtym czasie debiutancki album projektu, zatytułowany „Posthuman”, przyniósł mroczną i ciężką muzykę dosyć jednoznacznie odwołującą się do techno. Tym razem Broadrick trafił ze swoim przekazem w dziesiątkę – akurat wielką popularność zaczęło zdobywać techno osadzone w post-punkowym kontekście, stąd o nagrania JK Flesh upomniały się specjalizujące się w takim graniu wytwórnie, jak Hospital Recordings, Downwards, Pi Electronics, Inner Surface czy Electric DeLuxe.

Trzeci album najnowszego projektu Justina Broadricka, wydany właśnie nakładem tej ostatniej oficyny, to chyba najbardziej zorientowany na techno materiał brytyjskiego muzyka. Większość nagrań z „New Horozion” skoncentrowana jest wokół dubowej wersji tego gatunku, opracowanej na początku lat 90. przez Basic Chanel. Nic dziwnego, że niemal w każdym utworze mamy tu zredukowane bity, głębokie basy i modulowane przestery – tak typowe dla wczesnej twórczości duetu Ernestus-Von Oswald („Different Species” czy „Homo Sapiens”). Wyjątkiem jest tu tylko jedno (i najlepsze w zestawie) nagranie: tchnące industrialnymi zgrzytami i nerwowym pulsem „Super Human”.

Już same tytuły poszczególnych nagrań z „New Horizon” świadczą, że Justina Broadricka ponownie (jak na „Posthuman”) zainspirowały rozważania z kręgu transhumanizmu, próbujące kreślić przyszłość rodzaju ludzkiego w wizji symbiozy człowieka z maszyną czy sztuczną inteligencją. I trzeba przyznać, że tematyka ta świetnie pasuje do muzyki z płyty. Choć tym razem brytyjski producent zaserwował nam raczej niespecjalnie odkrywcze kompozycje, koncentrując się na przywoływaniu basicchannelowego idiomu, to wraz z warstwą ideową układają się one w intrygującą całość, zgrabnie wpisując się w najnowsze trendy myślowe współczesnej futurologii.

Electric DeLuxe 2018

www.electricdeluxe.net

www.facebook.com/electricdeluxe

www.facebook.com/jkflesh

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze