Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.

Telefon Tel Aviv – Dreams Are Not Enough
Mateusz Piżyński:

Gdy w Tel Avivie zgaśnie światło…

Philipp Gorbachev – Kolokol
Paweł Gzyl:

Prawosławie i elektronika.

BNNT is Jerusalem in My Heart – Multiversion #4
Jarek Szczęsny:

Część czwarta.

rRoxymore – Face To Phase
Paweł Gzyl:

Introwertyczne bity.

The Big YES! – The Big YES!
Łukasz Komła:

Free jazzowy wybuch!

HTRK – Venus In Leo
Maciej Kaczmarski:

Miłość w czasach zarazy.

Matthias Schaffhauser – Hedonism, What Else
Paweł Gzyl:

Muzyka jako przyjemność.

Manu Delago – Circadian
Jarek Szczęsny:

Cykle snu.

Various Artists – Total 19
Paweł Gzyl:

Witamy jesień z Kompaktem.

Alessandro Cortini – Volume Massimo
Jarek Szczęsny:

Wyłapywanie wadliwych elementów.



Amnesia Scanner – Another Life

Przebojowa wersja awangardy.

Kiedy w 2016 roku wytwórnia Young Turks opublikowała debiutanckie wydawnictwo projektu Amnesia Scanner, większość wpływowych serwisów internetowych zajmujących się nową elektroniką, uznała „AS” za swego rodzaju „objawienie”. Tajemniczemu duetowi, którego członkowie postanowili zachować anonimowość, udało się bowiem stworzyć coś w rodzaju nowej wersji IDM-u – abstrakcyjną muzyki klubowej opartej o sampling, która wprost idealnie oddawała nastrój technologicznego i informacyjnego przeładowania, typowego dla cywilizacji Zachodu na początku XXI wieku.

Kolejne nagrania Amnesii Scaner potwierdziły, że mamy do czynienia z naprawdę wyjątkowym zjawiskiem. Ponieważ duet związał się z berlińską agencją Janus, z którą współpracowali podobni mu artyści w rodzaju Lotica czy projektu MESH, szybko zaliczono go do nurtu experimental club music, współtworzonego przez to środowisko. Abstrakcyjny charakter muzyki projektu sprawiał jednak, że był on traktowany z większym respektem, co sprawiało, że występował nie tylko w klubach, ale również w galeriach sztuki i na prestiżowych festiwalach.

Fani wiedzieli jednak swoje – i z czasem rozszyfrowali tożsamość artystów tworzących Amnesię Scanner. Okazało się, że to dwaj fińscy producenci mieszkający w Berlinie – Ville Haimala i Martti Kalliala. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że do tej pory tworzyli oni popularny duet Renaissance Man, który specjalizował się komercyjnym electro house’ie i tech-house’ie, nagrywając dla wytwórni Tigi – Turbo. Odsłonięcie tożsamości twórców duetu zrodziło pytanie: na ile ich nowa muzyka jest autentyczna? Jakby w odpowiedzi na to Amnesia Scanner prezentuje nam swój debiutancki album.

Ku zaskoczeniu słuchacza zawiera on jednoznaczne odniesienia do wielu komercyjnych odmian współczesnej muzyki popularnej. Najwięcej tu odwołań do współczesnego hip-hopu i R&B. To przede wszystkim spowolnione jak u DJ-a Screwa połamane bity („AWOL”), ale też zawadiackie rymy („Chaos”). Jakby tego było mało Halmala i Kaimalla przywołują dudniący dubowym basem reggaeton („Too Wrong”), plastikowy pop („Another Life”) czy nadekspresyjny EDM („Securitaz”). Nie brak tu więc chwytliwych melodii i tanecznego pulsu, choć wszystko to jest zdeformowane i przetworzone na eksperymentalną modłę.

Kiedy fińscy producenci porzucają przedrzeźnianie popowego idiomu, wyswobadzają się z konieczności wykorzystywania jego arsenału dźwiękowego, w efekcie czego powstają bardziej abstrakcyjne i nieoczywiste kompozycje. Może to być sugestywne połączenie zdeformowanych wokali i symfonicznych akordów w „Symmetribal”, zanurzenie podkręconych śpiewów w dubowych pogłosach („Spectacult”), czy zestawienie żałobnych zawodzeń z post-punkowymi klawiszami („Chain”). Niby to ambient, niby to IDM, ale wszystko brzmi świeżo i efektownie, jakby definiowało nowy gatunek.

W rezultacie „Another Life” układa się w wyjątkowo barwną i ekscytującą mozaikę. Finowie świadomie przywołują na swym debiutanckim albumie swą komercyjną przeszłość i pokazują, że gdyby chcieli, mogliby nadal nagrywać melodyjne i taneczne piosenki. Teraz jednak deformują i wykoślawiają popowy schemat, przenosząc jego poszczególne elementy na teren awangardy. Jednak mimo tej postmodernistycznej ekwilibrystyki muzyka duetu zachowuje swoistą „przebojowość”. Dlatego „Another Life” momentami całkiem blisko do Rihanny z okresu „Anti”. Kto wie czy barbadoska gwiazda nie zaangażuje Finów do wyprodukowania czegoś na swoim nowym albumie?

PAN 2018

www.p-a-n.org

www.facebook.com/pan.hq

www.amnesiascanner.net

www.facebook.com/amnesiascanner

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze