Manu Delago – Parasol Peak
Jarek Szczęsny:

Wspinaczka z instrumentami.

Emika ‎– Falling In Love With Sadness
Mateusz Piżyński:

Czy uptempo to dobra kanwa na smutne opowieści?

Terence Fixmer – Through The Cortex
Paweł Gzyl:

Nastrój, nie energia.

Mazutti – Kształt Jazzu Który Ma Dojść
Jarek Szczęsny:

Albo i nie.

Aphex Twin – Collapse EP
Ania Pietrzak:

Ukochany troll częstuje kryształami.

Tim Hecker – Konoyo
Jarek Szczęsny:

Wkurz przemądrzałego realistę.

Kaczmarek – K.A.C.Z.M.A.R.E.K.
Paweł Gzyl:

Kolejny krok w stronę eksperymentu.

Envee, Teielte oraz Petite Noir
Jarek Szczęsny:

Polska i reszta świata.

The Lotus Eaters – Desatura
Paweł Gzyl:

Wycinki ze studyjnych improwizacji.

Marie Davidson – Working Class Woman
Jarek Szczęsny:

Alternatywny bal.

Puce Mary – The Drought
Paweł Gzyl:

Dominacja czy uległość?

The Dumplings // Oxford Drama
Jarek Szczęsny:

Młodzi, zdolni, elektroniczni.

Various Artists – Air Texture Vol. VI – Selected By Steffi & Martyn
Paweł Gzyl:

Breakbeatowa wersja ambientu.

Szun Waves – New Hymn To Freedom
Jarek Szczęsny:

Pasuje jak ulał.



Ancient Methods – The Jericho Records

Muzyka, która kruszy mury.

Kiedy w 2007 roku ukazała się pierwsza EP-ka projektu Ancient Methods, było to coś wyjątkowego na ówczesnej scenie elektronicznej. Przede wszystkim nowość stanowiło brzmienie zawartej na niej muzyki, która co prawda lokowała się w formule techno, ale przez metaliczną rytmikę i kakofoniczne efekty mocno odwoływała się do industrialu. Ciekawy był też koncept: „First Method” była pierwszym z cyklu siedmiu wydawnictw, które układały się w muzyczny odpowiednik biblijnej historii o zburzeniu murów Jerycha przez Izraelitów. Z jednej strony pomysł ten był bliski industrialnej koncepcji muzyki jako broni, a z drugiej – w prekursorski sposób łączył techno z biblijną wizyjnością i ikonografią.

Od momentu wydania „First Method” stojący za Ancient Method niemiecki producent Michael Wollenhaupt stał się jedną z ważniejszych postaci na scenie współczesnego techno. Opinię tę zaskarbił sobie nie tylko dokonaniami własnego projektu, ale też współpracą z innymi artystami. Oto bowiem nagrywał z Regisem jako Ugandan Methods, tworzył trio Eschaton z duetem Orphx oraz nagrywał z Gordonem Sharpem z Cindytalk jako In The Mouth Of The Wolf. Wielką estymą zaczęły się cieszyć również jego didżejskie sety, w których z powodzeniem łączył techno z industrialem, EBM-em, post-punkiem i neofolkiem. Wreszcie nadszedł czas na debiutancki album Ancient Methods.

Czternaście nagrań z krążka to niewątpliwie najbogatsze brzmieniowo dokonania Wollenhaupta. Oczywiście najwięcej tutaj industrialnego techno, w którym najważniejsze role odgrywają metaliczne perkusjonalia, warczące przestery i zdeformowane głosy („Tweleve Stones”). Niemiecki producent ubarwia jednak tym razem tego typu granie dodatkowymi elementami, choćby mrocznymi partiami smyczków („Treason Creeps In”) lub chóru („Omen’s Duty”). To nie wszystko: momentami dudniące bity nabierają bardziej tribalowego charakteru, współtworząc z metalowymi riffami i folkowymi wtrętami egzotycznie brzmiącą muzykę plemienną („The City Awakes”).

Nie brak na albumie również bardziej eksperymentalnych nagrań. Całość otwiera „Walls” – dronowe intro, w którym wijące się basy ustępują w finale miejsca podniosłym tonom syntezatorowej orkiestry. Monumentalne partie instrumentów dętych stanowią też o mocy „The Seven Shofars”, do którego duet Orphx dodaje nieco psychodelicznej elektroniki. Niezwykle brzmi „Swordplay”, gdzie zgodnie z tytułem słychać… dźwięki świszczących mieczy. „Moonset” to krótki popis wokalny Gordona Sharpa, z kolei „I Am Your New King” wprowadza grobowy śpiew King Dude’a. Złowieszczy szept Dominika Fernowa zostaje natomiast zatopiony w masywne bity techno w „Walking On Cursed Soil”.

O ile każda z siedmiu wydanych do tej pory EP-ek Ancient Methods odpowiadała jednej z siedmiu trąb, które zostały przez Izraelitów użyte do zburzenia murów Jerycha, tak wydany obecnie album stanowi swego rodzaju prequel całej historii. Tym razem bowiem niemiecki producent skupił się na tym wszystkim, co wydarzyło się zanim lud wybrany prowadzony przez Jahwe zdobył słynną twierdzę. A co było potem? „Siódmego dnia Izraelici okrążyli miasto siedem razy. Za każdym razem kapłani grali na trąbach. Przy siódmym przejściu, po poleceniu Jozuego, Izraelici podnieśli okrzyk wojenny, a mury Jerycha natychmiast się rozpadły. Armia wpadła do miasta, wymordowała wszystkich mieszkańców i trzodę”.

Ancient Method 2018

www.ancientmethods.com

www.facebook.com/ancientmethods1

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze