Clipping – There Existed an Addiction to Blood
Jarek Szczęsny:

Wrota piekieł zostały otwarte. 

MONOH – MONOH
Łukasz Komła:

W oparach myśli.

ISAN – Lamenting Machine
Paweł Gzyl:

Najbardziej wyciszona płyta angielskiego projektu.

Stephen Mallinder – Um Dada
Paweł Gzyl:

Efektowny powrót weterana.

Piernikowski – The best of moje getto
Jarek Szczęsny:

Ile w tobie jest z białasa. (Tekst zawiera przekleństwa)

Pyur – Oratorio For The Underworld
Paweł Gzyl:

Wędrówka do krainy między życiem a śmiercią.

Kim Gordon – No Home Record
Jarek Szczęsny:

Zaskoczenie? Niekoniecznie.

Boreal Massif – We All Have Impact (Even Hippies Do)
Paweł Gzyl:

Trip-hop is not dead (yet).

Electric Sewer Age – Contemplating Nothingness
Maciej Kaczmarski:

Kopia mistrza.

Emptyset – Blossoms
Paweł Gzyl:

Producenci z Bristolu wkraczają na nowe terytoria.

Nagrobki – Pod Ziemią
Jarek Szczęsny:

Poważni jak śmierć.

LDY OSC – sōt
Paweł Gzyl:

Click & cuts na nowo.

Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.



Earthboogie – Human Call

Radość w rytmie afro-house.

Rozciągające się w czasie nadejście jesieni to idealne warunki by wspomnieć o płycie „Human Call” brytyjskiego duetu Earthboogie. Choć ukazała się w maju tego roku zapraszam do zapoznania się z nią właśnie teraz zapewniając przy tym, że przedłużycie sobie nią lato. Klimat albumu to właśnie wakacyjna radość, oparta o miks afrykańskich rytmów i przyjemnego house’u.

Earthboogie tworzą Izaak Gray i Nicola Robinson. Działają we wschodnim Londynie, ale słuchając ich muzyki można by się założyć, że chodzi o East London w RPA. „Human Call” wybrzmiewa wszak energetycznym miksem afro-disco i afro-funku. Na dokładkę mamy tu jeszcze radosny house i trochę rytmów latino. Wszystko to, z czego Earthboogie dali się poznać dotychczas na EP-ce „Mr Mystery” i z poprzedzających album singli. Wydawnictwa te wypuściła wytwórnia Leng Records, znana z serii świetnych składanek Psychemagik, będąca także wydawcą „Human Call”, długogrającego debiutu brytyjskiego duetu.

Album otwiera żywiołowy „Overground”. W rozluźniającym „High Minded Man” jazzowo brzmiące dęciaki mieszają się z balearyczną bryzą, co Earthboogie skontrastowali jeszcze ze żwawą perkusją. Mamy tu też afrykańskie, tribalowe wokale, które będą towarzyszyć słuchaczowi już do końca płyty. W kolejnym „Silken Moon”, jednym z najciekawszych utworów z płyty, pojawia się gościnnie brazylijska wokalistka Nina Miranda znana m.in. z tria „Smoke City”, które w czasach świetności trip-hopu zapisało się na kartach historii muzyki w szczególności popularnym utworem „Underwater Love”.

Wyjątkowego klimatu płyta nabiera podczas tribalowo – house’owej triady tworzonej przez „The Gateway”, tytułowy „Human Call” i „Northern Light”, mającym zakusy na lekki deep house. Przez chwilę można nawet zapomnieć, że album otwierało solidne afro-disco.

Przypomina o tym jednak „Stargazing”, który zaczyna się przyjemnym downtempo, a następnie przechodzi w funkująco – jazzujące disco. Dajcie się upoić wyrazistymi synthami, świergotem dzwonków i wreszcie wyskokowym saksofonem, który występuje tu w roli głównej. Towarzyszą mu fantazyjne przyśpiewki, tworząc z księciem jazzu zgrany duet. Całość zamyka niespodziewane electro w „Broken Rules”. Szybko to minęło, choć „Human Call” to niemal godzinna przygoda.

Jest jednak coś na dokładkę. Pod koniec lipca ukazały się jeszcze remiksy z „Human Call”. Gerd Janson zremiksował „High Minded Man”, prezentując go w wersji deep house i deep house dub, zaś Pete Herbert wziął na warsztat „Silken Moon”. Przyjemny to dodatek do radosnej „Human Call”, płyty idealnie pasującej do słonecznych początków jesieni.

2018 | Leng Records

Profil Eartboogie na Facebooku » Profil Leng Records na Facebooku » Profil Leng Records na bandcamp »

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze