Lawrence – Illusion
Paweł Gzyl:

Elegancko, stylowo i powściągliwie.

VA – Music of Northern and Southern Laos
Łukasz Komła:

Kompilacja nie ukazuje walki między północą a południem. Kink Gong nadstawił ucho w obu częściach Laosu, tam gdzie zanika tradycja.

Manu Delago – Parasol Peak
Jarek Szczęsny:

Wspinaczka z instrumentami.

Emika ‎– Falling In Love With Sadness
Mateusz Piżyński:

Czy uptempo to dobra kanwa na smutne opowieści?

Terence Fixmer – Through The Cortex
Paweł Gzyl:

Nastrój, nie energia.

Mazutti – Kształt Jazzu Który Ma Dojść
Jarek Szczęsny:

Albo i nie.

Aphex Twin – Collapse EP
Ania Pietrzak:

Ukochany troll częstuje kryształami.

Tim Hecker – Konoyo
Jarek Szczęsny:

Wkurz przemądrzałego realistę.

Kaczmarek – K.A.C.Z.M.A.R.E.K.
Paweł Gzyl:

Kolejny krok w stronę eksperymentu.

Envee, Teielte oraz Petite Noir
Jarek Szczęsny:

Polska i reszta świata.

The Lotus Eaters – Desatura
Paweł Gzyl:

Wycinki ze studyjnych improwizacji.

Marie Davidson – Working Class Woman
Jarek Szczęsny:

Alternatywny bal.

Puce Mary – The Drought
Paweł Gzyl:

Dominacja czy uległość?

The Dumplings // Oxford Drama
Jarek Szczęsny:

Młodzi, zdolni, elektroniczni.



Inland & Julian Charriere – An Invitation To Disappear

„Rok bez lata” odmalowany nowoczesną elektroniką.

Kiedy w 1816 roku na indonezyjskiej wyspie Sumbawa wybuchł wulkan Tambora, do atmosfery przedostało się tyle wulkanicznego pyłu, że doszło do katastrofalnych anomalii pogodowych. W Ameryce Północnej w czerwcu spadł śnieg i chwycił mróz, a w Europie ulewne deszcze doprowadziły do wystąpienia rzek ze swoich koryt. To wszystko sprawiło, że letnie uprawy zostały zniszczone. Nastał głód, który wzmógł przestępczość. Na pocieszenie mieszkańcy Ziemi mogli oglądać niezwykłej urody zachody słońca, które uwiecznił na swych obrazach William Turner. Okres ten historycy nazwali nie bez powodu „rokiem bez lata”.

Dwusetna rocznica tych wydarzeń zainspirowała szwajcarskiego artystę konceptualnego Juliana Charriere’a do stworzenia audiowizualnej instalacji „An Invitation To Disappear”. Za jej muzyczną stronę odpowiedzialny został brytyjski producent Ed Davenport. Do tej pory poznaliśmy go przede wszystkim jako niestrudzonego twórcę minimalowego house’u, a ostatnio – również mocnego techno. Dwa albumy i kilkanaście winylowych singli sprawiło, że sam Function powierzył mu współprowadzenie swej wytwórni Infrastructure NY, co Brytyjczyk pogodził z dbaniem o własną tłocznię – Counterchange.

Opublikowany właśnie soundtrack do „An Invitation To Disappear” firmowany pseudonimem Inland objawia Eda Davenporta jako speca od przestrzennej i klimatycznej elektroniki. Lwią część płyty wypełnia co prawda techno – ale w swej epickiej wersji, nasyconej melodyjnymi pasażami syntezatorów („Up River”), wokalnymi przetworzeniami („Terraforming”) i kosmicznymi efektami („Ever Since”). Towarzyszą mu imponujące wycieczki w stronę IDM-u („Sandakan”), bass music („In Loco Parentis”) i ambientu („Tambora”), tworząc wspólnie niejednoznaczną i niebanalną całość, wymykającą się prostym klasyfikacjom gatunkowym.

Pełną wersję „An Invitation To Disappear” zobaczyli widzowie instalacji podczas jej prezentacji w klubie Berghain pod koniec września. Czy u nas też pokaże ją jakaś galeria czy festiwal – na razie nie wiadomo. Możemy się za to cieszyć wydaną przez pododdział wytwórni Ostgut Ton o nazwie A-Ton płytową wersją soundtracku. Sformatowany do postaci niespełna godzinnej całości materiał prezentuje nam Eda Davenporta jako utalentowanego twórcę mocno zakorzenionej w techno i IDM-ie wielowymiarowej elektroniki. Blisko tej muzyce do najlepszych nagrań Functiona – i chociażby to niech będzie rekomendacją do sięgnięcia po ten krążek.

A-Ton 2108

www.a-ton.berlin

www.discogs.com/artist/3256912-Inland

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze