HVL – Rhythmic Sonatas
Paweł Gzyl:

Jak to się robi w Gruzji.

Marek Kamiński – Not Here
Łukasz Komła:

Patrzeć w gwiazdy leżąc wśród nich.

These New Puritans – Inside The Rose
Maciej Kaczmarski:

Na wzburzonym morzu.

Christian Löffler – Graal (Prologue)
Paweł Gzyl:

Popowo i trance’owo.

Ifriqiyya Electrique – Laylet el Booree
Łukasz Komła:

Jeszcze więcej krwi, potu i transu!

Tommy Four Seven – Veer
Paweł Gzyl:

Brytyjski mocarz powraca wreszcie z nowym albumem.

Stefan Goldmann – Tacit Script
Paweł Gzyl:

Konceptualna awangarda wywiedziona z techno i house’u.

DJ Spider – Democide
Paweł Gzyl:

Ucieczka z Nowego Jorku.

Sonmi451 – Nachtmuziek
Ania Pietrzak:

„Nie przeszkadzać”.

Janus Rasmussen – Vin
Mateusz Piżyński:

Deep house’owy kalendarz połówki Kiasmosa.

Various Artists – Velvet Desert Music Vol. 1
Paweł Gzyl:

Nowy cykl kompilacji kolońskiej tłoczni.

Psyk – A Moment Before
Paweł Gzyl:

Hiszpański producent wraca do swoich korzeni.

Mary Lattimore & Mac McCaughan – New Rain Duets
Jarek Szczęsny:

Cztery utwory, dwoje wykonawców i jedna sesja na żywo.

Chúpame El Dedo – No Te Metas Con Satan
Łukasz Komła:

Psychodeliczna cumbia staje do walki z Szatanem!



Inland & Julian Charriere – An Invitation To Disappear

„Rok bez lata” odmalowany nowoczesną elektroniką.

Kiedy w 1816 roku na indonezyjskiej wyspie Sumbawa wybuchł wulkan Tambora, do atmosfery przedostało się tyle wulkanicznego pyłu, że doszło do katastrofalnych anomalii pogodowych. W Ameryce Północnej w czerwcu spadł śnieg i chwycił mróz, a w Europie ulewne deszcze doprowadziły do wystąpienia rzek ze swoich koryt. To wszystko sprawiło, że letnie uprawy zostały zniszczone. Nastał głód, który wzmógł przestępczość. Na pocieszenie mieszkańcy Ziemi mogli oglądać niezwykłej urody zachody słońca, które uwiecznił na swych obrazach William Turner. Okres ten historycy nazwali nie bez powodu „rokiem bez lata”.

Dwusetna rocznica tych wydarzeń zainspirowała szwajcarskiego artystę konceptualnego Juliana Charriere’a do stworzenia audiowizualnej instalacji „An Invitation To Disappear”. Za jej muzyczną stronę odpowiedzialny został brytyjski producent Ed Davenport. Do tej pory poznaliśmy go przede wszystkim jako niestrudzonego twórcę minimalowego house’u, a ostatnio – również mocnego techno. Dwa albumy i kilkanaście winylowych singli sprawiło, że sam Function powierzył mu współprowadzenie swej wytwórni Infrastructure NY, co Brytyjczyk pogodził z dbaniem o własną tłocznię – Counterchange.

Opublikowany właśnie soundtrack do „An Invitation To Disappear” firmowany pseudonimem Inland objawia Eda Davenporta jako speca od przestrzennej i klimatycznej elektroniki. Lwią część płyty wypełnia co prawda techno – ale w swej epickiej wersji, nasyconej melodyjnymi pasażami syntezatorów („Up River”), wokalnymi przetworzeniami („Terraforming”) i kosmicznymi efektami („Ever Since”). Towarzyszą mu imponujące wycieczki w stronę IDM-u („Sandakan”), bass music („In Loco Parentis”) i ambientu („Tambora”), tworząc wspólnie niejednoznaczną i niebanalną całość, wymykającą się prostym klasyfikacjom gatunkowym.

Pełną wersję „An Invitation To Disappear” zobaczyli widzowie instalacji podczas jej prezentacji w klubie Berghain pod koniec września. Czy u nas też pokaże ją jakaś galeria czy festiwal – na razie nie wiadomo. Możemy się za to cieszyć wydaną przez pododdział wytwórni Ostgut Ton o nazwie A-Ton płytową wersją soundtracku. Sformatowany do postaci niespełna godzinnej całości materiał prezentuje nam Eda Davenporta jako utalentowanego twórcę mocno zakorzenionej w techno i IDM-ie wielowymiarowej elektroniki. Blisko tej muzyce do najlepszych nagrań Functiona – i chociażby to niech będzie rekomendacją do sięgnięcia po ten krążek.

A-Ton 2108

www.a-ton.berlin

www.discogs.com/artist/3256912-Inland

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze