BNNT is Michał Kupicz – Multiversion #2
Jarek Szczęsny:

Część druga.

Coil – The Gay Man’s Guide To Safer Sex +2 OST
Ania Pietrzak:

Absolutne kuriozum!

Siavash Amini – Serus
Jarek Szczęsny:

Pływanie w stanie półsnu.

Foghorn – Thanatos
Jarek Szczęsny:

Album wysokooktanowy.

Subjected – Pictures From The Aftermath
Paweł Gzyl:

Ambientowa afirmacja życia i miłości.

Billy Woods And Kenny Segal – Hiding Places
Jarek Szczęsny:

Ciężki i ponury.

Ellen Arkbro – Chords
Paweł Gzyl:

Filozofia czystego akordu.

BNNT is Patrick Higgins – Multiversion #1
Jarek Szczęsny:

Część pierwsza.

Opla – Obertasy
Jarek Szczęsny:

Modernizacja polskiej wsi.

Zguba – Potwarz
Jarek Szczęsny:

Zagadkowa umysłowość.

Erith – Speed of Light
Przemysław Solski:

Niebanalny styl, kosmiczna muzyka, swoboda na scenie, tak w kilku słowach można określić nowe zjawisko na polskim rynku.

Øyvind Torvund – The Exotica Album
Łukasz Komła:

W egzotycznym zwierciadle.

Sciahri – Double-Edged
Paweł Gzyl:

Plemienny minimal.

Various Artists – ePM Selected Vol. 7
Paweł Gzyl:

Dziesięć house’owych sztosów.



Stephen Lopkin – Clyde Built

Świetlista elektronika w stylu Motor City.

„Detroit to stan umysłu” – głosiło porzekadło popularne w latach 90. na europejskiej scenie techno. Mimo upływu czasu jest ono aktualne do dzisiaj. Bo raz na jakiś czas wśród młodych twórców gatunku pojawia się ktoś, kto mieszka z dala od Motor City, ale tworzy taką muzykę, która mogłaby powstawać w studiach „ojców” nowej elektroniki w rodzaju Derricka Maya, Juana Atkinsa i Kevina Saundersona. Teraz kimś takim okazuje się być Stephen Lopkin.

Jego bazą jest Glasgow – i tam zaczynał swą przygodę z muzyką taneczną. Jako producent zadebiutował pod koniec minionej dekady, od razu pokazując, że ma lekką rękę do łączenia techno z house’m. Kilkanaście jego singli można znaleźć w katalogach wielu mało znanych wytwórni. Głębszy oddech Lopkin odnalazł dopiero, kiedy w 2014 roku nawiązał współpracę z holenderską tłocznią M>O>S. Jej nakładem ukazuje się teraz nowy album Anglika – „Clyde Built”.

Dziesięć nagrań zamieszczonych na płycie uwodzi szlachetnym pięknem klasycznego techno z Detroit. Brytyjski producent stawia na wielobarwne pasaże syntezatorów, które wibrują w każdym z nagrań – od „Welcome To Nowhere” po „Stupid Humans”. Podstawą tej muzyki są głębokie bity, szeleszczące hi-haty i mruczące basy, które składają się na hipnotycznie pulsujący rytm („White Corries”). Wszystko to uzupełniają ważne ozdobniki: ćwierkający acid („Clyde Built”) czy perkusyjne efekty („Decades”).

Nie ulega wątpliwości, że Lopkin czerpie garściami z dorobku weteranów z Detroit – ale ta muzyka jest tak wielkiej urody, że trudno jej się oprzeć. Z jednej strony to zdecydowanie taneczne granie, ale z drugiej – mocno soundtrackowe. Przy tym cudownie nostalgiczne, ujmujące łagodną melancholią i szczerym rozmarzeniem. Słucha się więc „Clyde Built” wyśmienicie, zapominając, że wszystko to już kiedyś było. Detroitowy kanon trzeba nieustannie przypominać – szczególnie, jeśli potrafi się to robić z takim wdziękiem, jak brytyjski artysta.

MOS Deep 2018

www.mosrecordings.com

www.facebook.com/MOSrecordings

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze