Babadag – Šulinys
Jarek Szczęsny:

Nie budźcie śniącego.

Lee Gamble – In A Paraventral Scale
Paweł Gzyl:

Początek trylogii.

Maurice Louca – Elephantine
Łukasz Komła:

Gargantuiczna bliskość jazzowego kosmosu.

Hoera. – ≈
Łukasz Komła:

Uderzająca subtelność. 

Julia Kent – Temporal
Jarek Szczęsny:

Hipnotyzowanie słuchacza.

Bendik Giske – Surrender
Jarek Szczęsny:

Zagwozdka.

Wiktor Stribog – Poradnik Uśmiechu OST
Stanisław Bryś:

Grzybowe melodie w duchologicznym sosie. 

Orphan Ann – The Practice Of Surrender
Paweł Gzyl:

Piękno w mroku.

Ami Shavit – Yom Kippur 1973
Jarek Szczęsny:

Inspirowane wojną.

Jakub Lemiszewski – Podróż Na Wschód – Część I
Jarek Szczęsny:

Kuba i kamień filozoficzny.

Mchy i Porosty – The Dead Pterodactyl
Mateusz Piżyński:

Techno na strychu.

Nkisi – 7 Directions
Jarek Szczęsny:

Kosmos można stracić z oczu.

Robert Farrugia ‎– Adrift
Mateusz Piżyński:

Harmonijny ambient z mrokiem tylko na okładce?

Passarani – W.O.W.
Paweł Gzyl:

Rzym-Detroit-Chicago-Sheffield.



Stephen Lopkin – Clyde Built

Świetlista elektronika w stylu Motor City.

„Detroit to stan umysłu” – głosiło porzekadło popularne w latach 90. na europejskiej scenie techno. Mimo upływu czasu jest ono aktualne do dzisiaj. Bo raz na jakiś czas wśród młodych twórców gatunku pojawia się ktoś, kto mieszka z dala od Motor City, ale tworzy taką muzykę, która mogłaby powstawać w studiach „ojców” nowej elektroniki w rodzaju Derricka Maya, Juana Atkinsa i Kevina Saundersona. Teraz kimś takim okazuje się być Stephen Lopkin.

Jego bazą jest Glasgow – i tam zaczynał swą przygodę z muzyką taneczną. Jako producent zadebiutował pod koniec minionej dekady, od razu pokazując, że ma lekką rękę do łączenia techno z house’m. Kilkanaście jego singli można znaleźć w katalogach wielu mało znanych wytwórni. Głębszy oddech Lopkin odnalazł dopiero, kiedy w 2014 roku nawiązał współpracę z holenderską tłocznią M>O>S. Jej nakładem ukazuje się teraz nowy album Anglika – „Clyde Built”.

Dziesięć nagrań zamieszczonych na płycie uwodzi szlachetnym pięknem klasycznego techno z Detroit. Brytyjski producent stawia na wielobarwne pasaże syntezatorów, które wibrują w każdym z nagrań – od „Welcome To Nowhere” po „Stupid Humans”. Podstawą tej muzyki są głębokie bity, szeleszczące hi-haty i mruczące basy, które składają się na hipnotycznie pulsujący rytm („White Corries”). Wszystko to uzupełniają ważne ozdobniki: ćwierkający acid („Clyde Built”) czy perkusyjne efekty („Decades”).

Nie ulega wątpliwości, że Lopkin czerpie garściami z dorobku weteranów z Detroit – ale ta muzyka jest tak wielkiej urody, że trudno jej się oprzeć. Z jednej strony to zdecydowanie taneczne granie, ale z drugiej – mocno soundtrackowe. Przy tym cudownie nostalgiczne, ujmujące łagodną melancholią i szczerym rozmarzeniem. Słucha się więc „Clyde Built” wyśmienicie, zapominając, że wszystko to już kiedyś było. Detroitowy kanon trzeba nieustannie przypominać – szczególnie, jeśli potrafi się to robić z takim wdziękiem, jak brytyjski artysta.

MOS Deep 2018

www.mosrecordings.com

www.facebook.com/MOSrecordings

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze