Recent Arts – Skin
Paweł Gzyl:

Ambient, minimal, industrial i… piosenki.

Spopielony – Legendy
Jarek Szczęsny:

Duchologia, analogowy anturaż i zakurzony ambient.

Klangwart – Bogotá
Łukasz Komła:

Niemiecka elektronika spotyka kolumbijskie szaleństwo.  

Locked Groove – Sunset Service
Paweł Gzyl:

Hołd dla belgijskiej muzyki klubowej sprzed ćwierć wieku.

Gesaffelstein – Hyperion
Maciej Kaczmarski:

W czarnej dupie.

Hugh Marsh – Violinvocations
Jarek Szczęsny:

Dowód na istnienie skrzypiec.

Pfirter – The Empty Space
Paweł Gzyl:

Spóźniony, ale udany debiut.

Ossia – Devil’s Dance
Maciej Kaczmarski:

Sam w mroku.

MDD – Reverse The Contrast
Paweł Gzyl:

Ekstremalna wizja techno.

King Midas Sound – Solitude
Bartek Woynicz:

„Zbadajmy przestrzeń terroru pustki”

Setaoc Mass – 53 Degrees North Part 1 & 2
Paweł Gzyl:

Na maksa.

Various Artists – The Warmest Hum
Ania Pietrzak:

Potrzebne odcięcie.

Solange – When I Get Home
Jarek Szczęsny:

Brakująca kropka.

Zaumne – Błysk
Jarek Szczęsny:

Zapętl to w nieskończoność.



Nagrobki – Portret Trumienny

Wszyscy umrzemy!

Pod takim, jakże optymistycznym, hasłem zespół Nagrobki odbył trasę koncertową związaną z albumem „Granit”. Tym, którym umknęło, przypomnę, że jest to zespół, który kurczowo trzyma się tematu śmierci, a więc idealna ścieżka dźwiękowa do 1 Listopada. Nie zawsze temat traktują na serio i nie zawsze szablonowo, ale zawsze w sposób wart uwagi. Powodem, dla którego tym razem skierować ku nim uszy warto, jest muzyka do spektaklu „Słowo o Jakóbie Szeli” według Bruno Jasieńskiego. Album nie będący albumem (o czym za chwilę) nosi tytuł „Portret Trumienny”.

Jak zapewnia sam zespół to nie jest album regularny, a pliki umieszczone na Bandcampie są ripem z płyty winylowej. Mnie to nie odstrasza, a wręcz przeciwnie, bo słychać wyraźnie (nie aż tak, bo jakość średnia), że zespół potrafi rozwinąć kompozycyjne skrzydła. Świetny jest otwierający „Enter” oraz „Eskalacja Smutku w e-moll os.2”. Prawdziwym rarytasem dla mnie jest siedmiominutowy „The Enternal Fire”. „Portret Trumienny” stanowi dowód na niemały potencjał, który w zespole drzemie.

Pozostaje pytanie czy śmierć da się jeszcze jakoś wyeksploatować muzycznie. Tu z pomocą przychodzi profesor antropologii Anna E. Kubiak w rozmowie z Juliuszem Ćwieluchem („Polityka” numer 44/2018 „Pogrzebane obrzędy”), w której przytacza dawne zwyczaje pogrzebowe: „Nasi pradziadkowie potrafili na pogrzebie gorzko płakać, ale i głośno się śmiać, i śpiewać pieśni ludowe pełne frywolnego humoru. […] były zarówno pieśni religijne, jak i ludowe przyśpiewki. Czasem dosadne i rubaszne. Grało się w karty. Zdarzało się, że trupa ciągnęło się za palec albo robiło jakieś drobne psikusy.”. Inspiracji na pewno więc nie zabraknie.

T.A.P. | 2018
Bandcamp
FB

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze