Ian William Craig – Thresholder
Jarek Szczęsny:

Grobowa ekspansywność.

System – Plus
Paweł Gzyl:

Duńscy weterani ambientu plus Nils Frahm.

Igor Boxx – Kabaret
Jarek Szczęsny:

Słuchanie do namysłu.

Objekt – Cocoon Crush
Paweł Gzyl:

Egzotyczny kolaż mikrodźwięków.

Julia Holter – Aviary
Jarek Szczęsny:

Uzasadniona epickość.

Shlømo – Mercurial Skin
Paweł Gzyl:

Elektroniczna retromania.

SHXCXCHCXSH – OUFOUFOF
Paweł Gzyl:

Rytmiczne wariacje. Kiedy w 2012 roku nakładem wytwórni Subsist ukazała się debiutancka EP-ka duetu SHXCXCHCXSH, było to coś nowego w świecie techno. Czerpiąc inspirację z żywotnego jeszcze wtedy dubstepu Szwedzi zaproponowali nową wersję gatunku, osadzoną na połamanych rytmach. Nic dziwnego, […]

Jessica Moss – Entanglement
Jarek Szczęsny:

Swoją drogą.

Book Of Air – Se (in) de bos
Łukasz Komła:

Ambient na osiemnastu muzyków!

Kittin – Cosmos
Paweł Gzyl:

Kittin ciągle ta sama, choć już bez „Miss”.

Remek Hanaj – Wysiadywanie góry
Jarek Szczęsny:

Strefa słyszenia.

Jan Wagner – Nummern
Łukasz Komła:

To nie numerologia, to czyste emocje!

Adam X – Recon Mission
Paweł Gzyl:

Ucieczka z Nowego Jorku – w rytmie techno i EBM.

Neneh Cherry – Broken Politics
Jarek Szczęsny:

Ucieczka od masowej popularności.



SHXCXCHCXSH – OUFOUFOF

Rytmiczne wariacje.

Kiedy w 2012 roku nakładem wytwórni Subsist ukazała się debiutancka EP-ka duetu SHXCXCHCXSH, było to coś nowego w świecie techno. Czerpiąc inspirację z żywotnego jeszcze wtedy dubstepu Szwedzi zaproponowali nową wersję gatunku, osadzoną na połamanych rytmach. Nic dziwnego, że już w tym samym roku tajemniczy producenci ukrywający się pod niemożliwą do wymówienia nazwą trafili do „stajni” prowadzonej przez Shifteda – Avian. I to właśnie ta wytwórnia wydała potem trzy kolejne albumy projektu i kilka EP-ek.

Dwa pierwsze duże krążki SHXCXCHCXSH były rozwinięciem wczesnych pomysłów duetu i przyniosły rozwichrzoną wersję techno, w której nieregularne bity stanowiły podkład pod chmurną elektronikę o eksperymentalnym charakterze. Po ich wydaniu Szwedzi poczuli się wyraźnie znudzeni przyjętą przez siebie na początku tej dekady formułą. Próbą wyjścia z niej okazał się trzeci album. Ta wydana w 2016 roku płyta objawiła bardziej ambientową stronę muzyki duetu. Tak naprawdę nowym słowem jest dopiero jego czwarty longplay.

„OUFOUFOF” to concept-album skoncentrowany na rytmie. Osiem umieszczonych na nim nagrań zawiera polirytmiczne modulacje wywiedzione z typowych dla duetu breaków. Raz Szwedzi koncentrują się wyłącznie na multiplikowanym rytmie lub poddają go dubowym preparacjom, a kiedy indziej – uzupełniają ziarnistym i pulsującym noise’m. Momentami ku naszemu zdziwieniu z tych rytmicznych wariacji wyłania się jakaś jczytelna melodia, a kiedy indziej rozbrzmiewają syntezatorowe partie, sprawiające, iż mamy wrażenie, że archetypowy rave łączy się tu z muzyką współczesną.

Pomysł Szwedów na „OUFOUFOF” nie jest tak do końca oryginalny – w tej rytmicznej powtarzalności z płyty słychać zarówno echo ubiegłorocznego albumu Errorsmitha, jak i jeszcze wcześniejszych eksperymentów duetu Emptyset. SHXCXCHCXSH stawiają jednak na jeszcze większą niefrasobliwość dźwiękową, zbliżając się w niektórych momentach płyty niemal do plemiennego industrialu o rytualnym tonie. W domu słucha się tego ciężko – ale niewykluczone, że w koncertowej wersji materiał ten nabierze większego sensu, gdyż zyska na swej żywiołowości.

Rosten 2018

www.facebook.com/rostenrostenrosten

https://www.facebook.com/shxcxchcxsh

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze