Ian William Craig – Thresholder
Jarek Szczęsny:

Grobowa ekspansywność.

System – Plus
Paweł Gzyl:

Duńscy weterani ambientu plus Nils Frahm.

Igor Boxx – Kabaret
Jarek Szczęsny:

Słuchanie do namysłu.

Objekt – Cocoon Crush
Paweł Gzyl:

Egzotyczny kolaż mikrodźwięków.

Julia Holter – Aviary
Jarek Szczęsny:

Uzasadniona epickość.

Shlømo – Mercurial Skin
Paweł Gzyl:

Elektroniczna retromania. Shaun Baron-Carvais objawił się jako Shlømo na klubowej scenie Paryża na początku tej dekady – i od razu dołączył do grona młodych producentów, którzy zaczęli w tamtym czasie współtworzyć nową falę francuskiego techno. Z jednej strony publikował swoje […]

SHXCXCHCXSH – OUFOUFOF
Paweł Gzyl:

Rytmiczne wariacje.

Jessica Moss – Entanglement
Jarek Szczęsny:

Swoją drogą.

Book Of Air – Se (in) de bos
Łukasz Komła:

Ambient na osiemnastu muzyków!

Kittin – Cosmos
Paweł Gzyl:

Kittin ciągle ta sama, choć już bez „Miss”.

Remek Hanaj – Wysiadywanie góry
Jarek Szczęsny:

Strefa słyszenia.

Jan Wagner – Nummern
Łukasz Komła:

To nie numerologia, to czyste emocje!

Adam X – Recon Mission
Paweł Gzyl:

Ucieczka z Nowego Jorku – w rytmie techno i EBM.

Neneh Cherry – Broken Politics
Jarek Szczęsny:

Ucieczka od masowej popularności.



Shlømo – Mercurial Skin

Elektroniczna retromania.

Shaun Baron-Carvais objawił się jako Shlømo na klubowej scenie Paryża na początku tej dekady – i od razu dołączył do grona młodych producentów, którzy zaczęli w tamtym czasie współtworzyć nową falę francuskiego techno. Z jednej strony publikował swoje nagrania nakładem takich znanych tłoczni jak Delsin czy Wolfskull, a z drugiej powołał do życia wraz z dwoma kolegami po fachu własną wytwórnię – Taapion – by pomagać innym młodym talentom. O ile jako Shlømo serwował klubowe bity, tak pod własnym imieniem i nazwiskiem tworzył ambient, choćby występując na ubiegłorocznej edycji Atonal Festivalu.

Debiutancki album Francuza stanowi hołd dla elektroniki lat 90. Mamy tu przede wszystkim różne rodzaje IDM-u: raz pulsujący połamanymi rytmami („Low Key Love”), a kiedy indziej galopujący w takt metalicznego bitu o regularnym metrum („Mercurial Skin”), ale za każdym razem zanurzony w rozmarzonej elektronice („Ivory”). Jedynie sporadycznie muzyka nabiera tu mocy nowoczesnego techno – i jeśli już tak się dzieje, to otrzymujemy breakową wersję gatunku, typową choćby dla wytwórni Illian Tape i braci Zenker („Jager Mod”). Cały album spowija ambientowa mgiełka, bo te taneczne utwory poprzeplatane są ambientowymi miniaturami, nadającymi płycie  melancholijny ton.

„Ten album stanowi powrót do moich korzeni. Chciałem wyrazić na nim inspiracje z młodych lat. Odkryłem wtedy wytwórnię Warp i ich płyty z przełomu dekad. Teraz chciałbym złożyć hołd tym artystom, którzy byli dla mnie przewodnikami po muzyce elektronicznej” – mówi francuski producent. I rzeczywiście: większość jego autorskiego albumu opiera się na cudzych pomysłach brzmieniowych sprzed ponad dwóch dekad. Stanowi to idealną ilustrację tezy brytyjskiego krytyka, Simona Reynoldsa, głoszącego, że cała popkultura żywi się teraz przeszłością. Choć głównie chodzi o pop i rock, okazuje się, że proces ten dosięgnął również nową elektronikę. Co wcale nie pozbawia nas przyjemności płynącej z odsłuchu debiutanckiego albumu Shlomo.

Taapion 2018

www.taapion.com

www.facebook.com/taapionrecords

www.facebook.com/shloemo

 

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 3

  1. abstrakt313

    co do tych powrotów … chyba najfajniejsze jest to że dzięki całej tej „awanturze” z latami 90 i powrotem na te brzmienia zyskują po prostu ludzie, fani i kolekcjonerzy – mogą sporo nadrobić dzięki repressom których jest całkiem sporo ……. niestety nie wszystkie są należycie wykonane … ale to już inna historia & bajka pozdrawiam

  2. jar3cki

    Wydaje mi się, że to kobiecy seks.

  3. Ja

    Co jest na Tym zdjęciu? Dwie dziewczyny plus ręka dziecka?🤤