Frame – The Journey
Jarek Szczęsny:

Spacer po kosmicznej pustce.

Hauschka – A Different Forest
Jarek Szczęsny:

Intymny nastrój nie wystarczył.

The Chi Factory – The Mantra Recordings
Ania Pietrzak:

„Na początku była miłość.”

Jozef van Wissem & Jim Jarmusch – An Attempt To Draw Aside The Veil
Maciej Kaczmarski:

Muzyka jak poezja.

Wolność – Nowa Kolonia
Jarek Szczęsny:

Wolność na wolności.

Babadag – Šulinys
Jarek Szczęsny:

Nie budźcie śniącego.

Lee Gamble – In A Paraventral Scale
Paweł Gzyl:

Początek trylogii.

Maurice Louca – Elephantine
Łukasz Komła:

Gargantuiczna bliskość jazzowego kosmosu.

Hoera. – ≈
Łukasz Komła:

Uderzająca subtelność. 

Julia Kent – Temporal
Jarek Szczęsny:

Hipnotyzowanie słuchacza.

Bendik Giske – Surrender
Jarek Szczęsny:

Zagwozdka.

Wiktor Stribog – Poradnik Uśmiechu OST
Stanisław Bryś:

Grzybowe melodie w duchologicznym sosie. 

Orphan Ann – The Practice Of Surrender
Paweł Gzyl:

Piękno w mroku.

Ami Shavit – Yom Kippur 1973
Jarek Szczęsny:

Inspirowane wojną.



Wolność – Outlines

Skład marzenie.

Zasadniczo nazwa zespołu wyjaśnia wszystko. Piękne i szerokie pojęcie wolności kojarzyć się może tylko dobrze. W ujęciu muzycznym pozytywne odczucia również są gwarantowane, a to za sprawą trzech panów: Wojtka Juchniewicza, Krzysztofa Topolskiego i Adama Witkowskiego. Sam zespół nowy nie jest, gdyż ich debiut w 2016 odnotował Łukasz Komła. Dzięki swojej otwartości stylistycznej na tamtą płytę przyciągnęli ciekawych gości. Nie inaczej postąpili ze swoim drugim wydawnictwem. Znawcy piłki nożnej lubią przypominać, że nazwiska nie grają, ale w tym przypadku jest odwrotnie.

Każdy z sześciu utworów ma swojego gościa, który mniej lub bardziej prowadzi w bok brzmienie tria oraz stylistyczne ozdobniki. Jest nawet utwór nagrany z użyciem aplikacji WretchUp (uczciwie podanej jak „featuring”) stworzonej przez Mouse on Mars. Dzięki czemu kawałek „In de es es” dziczeje. Sprawia wrażenie układu szkieletowego ciągle poddawanemu modyfikacjom. Zespół rzetelnie trzyma się wyznaczonego rytmu i nie wychyla się zbytnio na boki. Sam początek zwiastuje znakomitą dalszą część. Gość utworu Lautbild (Paweł Kulczyński) wprowadza nerwową elektronikę.

Inaczej robi się w „Weather trip”, gdzie Tomasz Ziętek z trąbką ściągają trio w stronę jazzu. W trakcie całego utworu trwa nieustanna walka o dominację między gitarą a trąbką. Sekcja rytmiczna odpowiedzialna jest za ring, na którym ów pojedynek się toczy. W myśl zasady „co gość, to inna stylistyka” tak toczy się ten krążek. DJ Paulo oczywiście wprowadza hip-hop za pomocą skreczy i sampli. Jeśli już zapraszasz do współpracy Mikołaja Trzaskę to nie dziw się, że potrafi odegrać znaczącą rolę w utworze lub też wybić się pośród innych dźwięków. O przypadkowości tego spotkania nie mogło być mowy, gdyż Wolność debiut swój u Trzaski wydała właśnie.

Inną sprawą jest, że utwory z saksofonistą są najlepszymi kąskami z albumu. „Thom Tom Tohome” to Trzaska w wersji jaką lubić nietrudno. Głębokie frazy, operujące zimną dynamiką oraz emanującą oczywistą energią. Nie można oczywiście Wolności deprecjonować, wszakże ich wkład w całość jest spora. Kapitalnie wypadają w największym skupisku ludzi tj. „Raport W Founded”. Poza triem, Trzaską pojawia się Maciej Bączyk z Pin Park wraz ze swoim syntezatorem. No i robi się pięknie. Wszystko pomyślane, zagrane wzorowo, rozplanowane i porozciągane zgodnie ze sztuką. Znakomity utwór na zakończenie znakomitej płyty. O taką Wolność chodzi.

thisisnotarecord | 2018
Bandcamp
FB

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze