Foghorn – Thanatos
Jarek Szczęsny:

Album wysokooktanowy.

Subjected – Pictures From The Aftermath
Paweł Gzyl:

Ambientowa afirmacja życia i miłości.

Billy Woods And Kenny Segal – Hiding Places
Jarek Szczęsny:

Ciężki i ponury.

Ellen Arkbro – Chords
Paweł Gzyl:

Filozofia czystego akordu.

BNNT is Patrick Higgins – Multiversion #1
Jarek Szczęsny:

Część pierwsza.

Opla – Obertasy
Jarek Szczęsny:

Modernizacja polskiej wsi.

Zguba – Potwarz
Jarek Szczęsny:

Zagadkowa umysłowość.

Erith – Speed of Light
Przemysław Solski:

Niebanalny styl, kosmiczna muzyka, swoboda na scenie, tak w kilku słowach można określić nowe zjawisko na polskim rynku.

Øyvind Torvund – The Exotica Album
Łukasz Komła:

W egzotycznym zwierciadle.

Sciahri – Double-Edged
Paweł Gzyl:

Plemienny minimal.

Various Artists – ePM Selected Vol. 7
Paweł Gzyl:

Dziesięć house’owych sztosów.

Dren – Time And Form
Paweł Gzyl:

Black metal przekuty na nowoczesną elektronikę.

Dots (Uwe Schmidt) – Dots
Ania Pietrzak:

Śladami czarów w kosmicznej otchłani.

S S S S – Walls, Corridors, Baffles
Paweł Gzyl:

Power ambient z Lucerny.



Wolność – Outlines

Skład marzenie.

Zasadniczo nazwa zespołu wyjaśnia wszystko. Piękne i szerokie pojęcie wolności kojarzyć się może tylko dobrze. W ujęciu muzycznym pozytywne odczucia również są gwarantowane, a to za sprawą trzech panów: Wojtka Juchniewicza, Krzysztofa Topolskiego i Adama Witkowskiego. Sam zespół nowy nie jest, gdyż ich debiut w 2016 odnotował Łukasz Komła. Dzięki swojej otwartości stylistycznej na tamtą płytę przyciągnęli ciekawych gości. Nie inaczej postąpili ze swoim drugim wydawnictwem. Znawcy piłki nożnej lubią przypominać, że nazwiska nie grają, ale w tym przypadku jest odwrotnie.

Każdy z sześciu utworów ma swojego gościa, który mniej lub bardziej prowadzi w bok brzmienie tria oraz stylistyczne ozdobniki. Jest nawet utwór nagrany z użyciem aplikacji WretchUp (uczciwie podanej jak „featuring”) stworzonej przez Mouse on Mars. Dzięki czemu kawałek „In de es es” dziczeje. Sprawia wrażenie układu szkieletowego ciągle poddawanemu modyfikacjom. Zespół rzetelnie trzyma się wyznaczonego rytmu i nie wychyla się zbytnio na boki. Sam początek zwiastuje znakomitą dalszą część. Gość utworu Lautbild (Paweł Kulczyński) wprowadza nerwową elektronikę.

Inaczej robi się w „Weather trip”, gdzie Tomasz Ziętek z trąbką ściągają trio w stronę jazzu. W trakcie całego utworu trwa nieustanna walka o dominację między gitarą a trąbką. Sekcja rytmiczna odpowiedzialna jest za ring, na którym ów pojedynek się toczy. W myśl zasady „co gość, to inna stylistyka” tak toczy się ten krążek. DJ Paulo oczywiście wprowadza hip-hop za pomocą skreczy i sampli. Jeśli już zapraszasz do współpracy Mikołaja Trzaskę to nie dziw się, że potrafi odegrać znaczącą rolę w utworze lub też wybić się pośród innych dźwięków. O przypadkowości tego spotkania nie mogło być mowy, gdyż Wolność debiut swój u Trzaski wydała właśnie.

Inną sprawą jest, że utwory z saksofonistą są najlepszymi kąskami z albumu. „Thom Tom Tohome” to Trzaska w wersji jaką lubić nietrudno. Głębokie frazy, operujące zimną dynamiką oraz emanującą oczywistą energią. Nie można oczywiście Wolności deprecjonować, wszakże ich wkład w całość jest spora. Kapitalnie wypadają w największym skupisku ludzi tj. „Raport W Founded”. Poza triem, Trzaską pojawia się Maciej Bączyk z Pin Park wraz ze swoim syntezatorem. No i robi się pięknie. Wszystko pomyślane, zagrane wzorowo, rozplanowane i porozciągane zgodnie ze sztuką. Znakomity utwór na zakończenie znakomitej płyty. O taką Wolność chodzi.

thisisnotarecord | 2018
Bandcamp
FB

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze