Polynation – Igneous
Mateusz Piżyński:

Debiutanci z Holandii.

ASUNA & Jan Jelinek – Signals Bulletin
Jarek Szczęsny:

Jest przyjemnie.

Synkro – Images
Paweł Gzyl:

Breakbeatowy ambient w pełnej glorii.

Holly Herndon – PROTO
Jarek Szczęsny:

Genetyczna DJ`ka.

Jonas Kopp – Non Virtual Reality
Paweł Gzyl:

Industrial i drony w służbie ambientu.

Ikarus – Mosaismic
Łukasz Komła:

Wielopoziomowa ekspresja.   

Qasim Naqvi – Teenages
Jarek Szczęsny:

Subtelny, oszczędny i dziwny.

Varg – Sky City Part 1 & 2
Paweł Gzyl:

Powrót syna marnotrawnego.

Samuel Kerridge & Taylor Burch – The Other
Paweł Gzyl:

Nowe oblicze muzyki brytyjskiego producenta.

Vsitor – Keep On Running
Łukasz Komła:

Rozdrapywanie aksamitu.

Paula Temple – Edge Of Everything
Paweł Gzyl:

Techno-huragan.

Little Simz – GREY Area
Jarek Szczęsny:

Istotnie, miażdży.

Watergate 26 – Mixed By WhoMadeWho
Paweł Gzyl:

Powoli i bez pośpiechu.

Michał Turowski – Wormwood And Flame
Jarek Szczęsny:

Witajcie w Prypeci.



Alessandro Cortini + Lawrence English – Immediate Horizon

Bardzo popularne słowo.

Współpraca artystyczna Lawrence`a Englisha oraz Alessandro Cortiniego wydaje się czymś tak oczywistym, że zdziwienie budzi fakt, że dopiero teraz w nasze ręce trafia efekt ich wspólnych działań. Materiał wydany przez Important Records zawiera zarejestrowany występ na żywo, który odbył się w Berlinie podczas festiwalu Atonal. Mylne byłoby rozumowanie, że mamy do czynienia z próbą łączenia na siłę. Artystyczne połączenie talentu obu twórców jest czymś naturalnym, a przede wszystkim daje znakomity efekt. „Immediate Horizon”, z pięcioma utworami w zestawie, można określić jednym, bardzo popularnym słowem.

To nie pierwsza kooperacja Englisha w tym roku. Wcześniej mogliśmy posłuchać jego wspólnej płyty z Williamem Basinskim. Z kolei Cortini błysnął w zeszłym roku swoim „Avanti”. W trakcie słuchania „Immediate Horizon” trudno rozgraniczyć pracę jednego od drugiego. Fascynujące jest podsłuchiwanie jak obaj oddziałują na siebie, choć wiadomo, że przed występem jakieś próby musiały się odbyć. W „Immediate Horizon 3” z szumu wyłania się kruchy, rytmiczny twór. Wokół natomiast pojawia się przestrzeń. Jeśli miałbym strzelać to Englisha bym wskazała jako dłubiącego w ambiencie, a Cortini byłby odpowiedzialny za nadbudowę.

Podobnie rzecz się ma z utworem numer dwa. Nieco pulsującego, przytłumionego dźwięku z dodatkiem efektu rozlewania się. Z każdą sekundą, ten utwór, anektuje nową część otaczającego go terytorium. Pomimo rozmachu, mocniejszej końcówki, nie ma mowy o przytłaczaniu słuchacza. Myślę, że spora w tym zasługa Włocha, który potrafi zadbać o odpowiednią przestrzeń dla swojej muzyki. Niemniej strefa szmerów, syknięć, przepływu prądu lub innej maści trzasków pozostaje we władaniu szefa labelu Room 40.

Efekt mrożący naskakuje na nas w utworze czwartym. Naturalnym wydaje się więc nazwanie go punktem kulminacyjnym. Prosto w twarz uderza sprawcza siła obu artystów oraz stopień w jakim opanowali swój warsztat. Konsekwencją tej niepohamowanej erupcji, musi być uspokojenie i fala wyciszenia. Takie odczucia towarzyszą nam w trakcie słuchania zamykającej „piątki”. Cortiniemu i Englishowi udało się po raz kolejny potwierdzić swoją klasę, a jednocześnie wytworzyć stan przykładnej symbiozy. Natomiast jednosłowne określenie, które zaznaczyłem na początku, brzmi: szumidła.

Important | 2018
Bandcamp
FB Alessandro Cortini
FB Lawrence English

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. e'M

    Hm.. Jedno „bardzo popularne słowo”, którego się jednak nie wymawia, zwykle każe wnioskować, że coś jest zaje*iste 😉
    Wygląda, że nie to autor miał na myśli, ale.. mógłby mieć. Dobry materiał.