Wolność – Nowa Kolonia
Jarek Szczęsny:

Wolność na wolności.

Babadag – Šulinys
Jarek Szczęsny:

Nie budźcie śniącego.

Lee Gamble – In A Paraventral Scale
Paweł Gzyl:

Początek trylogii.

Maurice Louca – Elephantine
Łukasz Komła:

Gargantuiczna bliskość jazzowego kosmosu.

Hoera. – ≈
Łukasz Komła:

Uderzająca subtelność. 

Julia Kent – Temporal
Jarek Szczęsny:

Hipnotyzowanie słuchacza.

Bendik Giske – Surrender
Jarek Szczęsny:

Zagwozdka.

Wiktor Stribog – Poradnik Uśmiechu OST
Stanisław Bryś:

Grzybowe melodie w duchologicznym sosie. 

Orphan Ann – The Practice Of Surrender
Paweł Gzyl:

Piękno w mroku.

Ami Shavit – Yom Kippur 1973
Jarek Szczęsny:

Inspirowane wojną. Zeszły rok zaczął się od znaleziska dokonanego przez wytwórnię Finders Keepers w postaci albumu Ami`ego Schavita „Neural Oscillations And Alpha Rhythms”. Ten rok przyniósł z kolei wznowienie jego płyty „Yom Kippur 1973” dokonane przez wytwórnię Sub Rosa. Obie […]

Jakub Lemiszewski – Podróż Na Wschód – Część I
Jarek Szczęsny:

Kuba i kamień filozoficzny.

Mchy i Porosty – The Dead Pterodactyl
Mateusz Piżyński:

Techno na strychu.

Nkisi – 7 Directions
Jarek Szczęsny:

Kosmos można stracić z oczu.

Robert Farrugia ‎– Adrift
Mateusz Piżyński:

Harmonijny ambient z mrokiem tylko na okładce?



Ami Shavit – Yom Kippur 1973

Inspirowane wojną.

Zeszły rok zaczął się od znaleziska dokonanego przez wytwórnię Finders Keepers w postaci albumu Ami`ego Schavita „Neural Oscillations And Alpha Rhythms”. Ten rok przyniósł z kolei wznowienie jego płyty „Yom Kippur 1973” dokonane przez wytwórnię Sub Rosa. Obie płyty, co oczywiste, łączy postać ich twórcy, urodzonego w 1934 roku w Tel Awiwie. Shavit zajmował się również sztuką wizualną, a konkretnie działał w obszarze kinetyki. Swoją pracę łączył silnie z nowinkami technologicznymi, więc nie może dziwić, że kiedy wziął się za muzykę, tworzył głównie na bazie elektronicznych instrumentów. Jego twórczość zaznacza się magią dźwiękową, a dzięki wydobyciu z archiwów, możemy się nią ponownie zachwycać.

Syntezatorami zainteresował się w 1972 roku podczas wycieczki do Nowego Jorku. Niekoniecznie pociągał go świat muzyki jako takiej, a bardziej chodziło o istotę dźwięku używanego do medytacji. Jako obywatel Izraela musiał odbyć zasadniczą służbę wojskową. Więc kiedy w 1973 roku wybuchła wojna Jom Kipur, Shavit został powołany do wojska jako oficer operacyjny. Osobiście był odpowiedzialny za ewakuację izraelskich żołnierzy, którzy zostali ranni na polu bitwy. Sam przyznał, że przez jednostkę, w której służył, przeszło około 6000 rannych. Natomiast, jako artysta, czuł konieczność zmierzenia się z tym tematem na niwie sztuki.

W ten sposób otrzymaliśmy trzyczęściowe dzieło pełne wyważonego namysłu oraz oddające w swej rozciągłości nastrój wojenny. Moc tego utworu polega na jego niewielkiej zmienności i pewnej transowości. Pozwolę sobie przypomnieć, że jest to również próba poradzenia sobie z traumą. Duchowość podkreślają stare syntezatory połączone z migoczącymi fletami. Głosy z przeszłości odzywają się w części drugiej. Grozy próżno szukać w tych utworach i nie tu kryje się ich moc. Medytacja będzie tu dobrym kluczem do zrozumienia aktu twórczego, który niesie w sobie jakieś zawieszenie w próżni. Mnie to kojarzy się trochę z muzyką z filmów Andrieja Tarkowskiego.

Sub Rosa | 2019
FB Sub Rosa
Link do Spotify

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze